W Sydney setki wiernych zgromadziły się na uroczystej Mszy, podczas której chorwacki obrządek głagolicki powrócił do życia po latach zapomnienia, przywracając liczącą tysiąc lat katolicką tradycję liturgiczną.
Redakcja (22/07/2026 Gaudium Press ) Sydney Katolicy mieli 1 lipca rzadką okazję zobaczyć jedną z najstarszych i najbardziej charakterystycznych tradycji chorwackiego katolicyzmu, gdy setki osób zgromadziły się w parafii św. Michała w Belfield na uroczystej Mszy świętej odprawionej według tradycyjnego chorwackiego obrządku głagolickiego.
Msza, odprawiona w święto Najdroższej Krwi Pana Jezusa, zgromadziła Chorwatów z całej Australii na uroczystości ukazującej wyjątkowe dziedzictwo liturgiczne, przez wieki pielęgnowane przez chorwackich katolików. Liturgii przewodniczył ks. Mateusz Markiewicz IBP, a asystowali mu przeor dominikanów o. Laurie Foote OP z Adelaide oraz karmelita brat Jerome Voštan z Perth.
Dla chorwackiej wspólnoty w Australii, znanej od dawna z publicznego wyrażania swojej tożsamości religijnej i kulturowej, wydarzenie to było czymś więcej niż historyczną rekonstrukcją. Było żywym wyrazem tradycji sięgającej ponad tysiąc lat wstecz, głęboko związanej zarówno z chorwacką tożsamością, jak i z wiarą katolicką. Podobnie jak inne wielowiekowe formy pobożności, takie jak historia Niepokalanego Poczęcia, chorwacki obrządek głagolicki pokazuje, jak lokalne tradycje mogą przetrwać wieki, pozostając w pełnej jedności z Rzymem.
Wyjątkowe dziedzictwo: obrządek głagolicki w Kościele rzymskokatolickim
Chorwacka tradycja głagolicka narodziła się w IX wieku dzięki misyjnej pracy świętych Cyryla i Metodego, którzy przetłumaczyli liturgię grecką na język słowiański. Choć łacina pozostawała standardowym językiem liturgicznym Kościoła zachodniego, chorwaccy katolicy otrzymali specjalne pozwolenie na sprawowanie liturgii w języku starocerkiewnosłowiańskim. Tak jak symbolika kolorów w liturgii Kościoła katolickiego niosła głębokie znaczenie duchowe, tak i obrządek głagolicki wyrażał wiarę poprzez własny język i pismo.
Ten przywilej uczynił chorwackich katolików wyjątkowymi w świecie rzymskokatolickim. Przez całe średniowiecze obrządek rzymski wśród Chorwatów funkcjonował jako tradycja dwujęzyczna, wykorzystująca zarówno łacinę, jak i chorwacką odmianę języka cerkiewnosłowiańskiego, a teksty liturgiczne spisywano zarówno alfabetem łacińskim, jak i kanciastym pismem głagolickim.
Przez niemal tysiąc lat Chorwaci pozostawali jedynym narodem katolickim, któremu zezwolono na sprawowanie liturgii w języku innym niż łacina, przy zachowaniu pełnej łączności z Rzymem. Tradycja ta wykształciła własną, bogatą kulturę liturgiczną, w tym śpiew głagolicki, często porównywany do chorału gregoriańskiego w tradycji łacińskiej.
Zatwierdzenie papieskie, począwszy od zezwolenia udzielonego przez papieża Innocentego, sprzyjało rozwojowi chorwackiej liturgii głagolickiej oraz powstaniu obszernej literatury liturgicznej. Tłumaczenia rzymskich brewiarzy i mszałów na chorwacki język cerkiewnosłowiański zachowywały strukturę obrzędową rytu rzymskiego, posługując się przy tym odrębnym językiem i pismem.
Mszał Vajsa i obrządek głagolicki powracają na ołtarz
Ważnym momentem uroczystości w Sydney było użycie ostatniego drukowanego mszału głagolickiego – wydanego w 1927 roku „Mszału Vajsa” – istotnego dokumentu historycznego w dziedzictwie chorwackiego katolicyzmu.
Mszał pozyskano dzięki staraniom organizatora Ante Cutuka, który osobiście udał się po niego – wraz z ręcznie wykonanymi kartkami ołtarzowymi – do ks. Velimira Maglicy z Chorwackiego Duszpasterstwa Katolickiego w Clifton Hill w Melbourne.
Dla Cutuka wydarzenie to było odrodzeniem tradycji, która wykracza poza symbolikę kulturową.
„Msza głagolicka to jeden z najbardziej wyjątkowych skarbów chorwackiego dziedzictwa katolickiego” – powiedział.
„Przypomina chorwackim katolikom, że ich przodkowie zachowali wiarę dzięki własnemu językowi sakralnemu, śpiewowi i zwyczajom, pozostając jednocześnie w pełni częścią Kościoła rzymskokatolickiego”.
Jak powiedział, uroczystość w Sydney pokazała, że liturgia ta nadal ma duchowe znaczenie we współczesnym świecie.
„Przywiezienie jej do Sydney pomogło pokazać, że ta starożytna liturgia nie jest martwa ani nie stanowi jedynie przedmiotu nostalgii, lecz nadal jest zdolna poruszać ludzi i umacniać ich wiarę” – powiedział.
„Pokazało to również, że tożsamość chorwacka to nie tylko kuchnia, muzyka, sport czy narodowość, ale także wiara katolicka, która przez wieki kształtowała naród chorwacki”.
Wysiłek na skalę krajową
Pomyślne zorganizowanie uroczystej Mszy świętej wymagało długich przygotowań i współpracy wielu osób.
Liczni wolontariusze pracowali za kulisami, organizując muzykę, szkoląc ministrantów oraz przygotowując szczegółowe rubryki liturgiczne niezbędne do sprawowania obrzędu. Dwaj chorwaccy eksperci liturgiczni, Branko Lovrinov i Danijel Uremović z Zagrzebia, przylecieli do Australii, by pomóc w koordynacji i prowadzić cotygodniowe próby.
Ich starania pomogły zapewnić wierne odtworzenie obrzędu, który we współczesnym życiu katolickim staje się coraz rzadszy, podobnie jak przypominają o tym inspirujące wypowiedzi papieży i świętych o trwałości tradycji Kościoła.
Dla uczestników spotkanie to było silnym doświadczeniem jedności ponad podziałami pokoleniowymi i geograficznymi.
„To było piękne widzieć starszych chorwackich katolików, młodzież, kapłanów, ministrantów, chórzystów i gości zgromadzonych w tym samym celu” – powiedział Cutuk.
„Widok pełnego kościoła, brzmienie języka starocerkiewnosłowiańskiego i tradycyjnego śpiewu oraz świadomość, że ludzie przyjechali z innych stanów i zza granicy, sprawiły, że wydarzenie to było naprawdę historyczne”.
Udział w tym wydarzeniu określił jako osobisty przywilej i wyraził nadzieję, że tradycja ta nadal będzie miała swoje miejsce w australijskiej wspólnocie chorwackich katolików.
„Dla mnie osobiście było wielkim zaszczytem pomóc sprowadzić tę tradycję do Sydney i być częścią czegoś, co – mam nadzieję – będzie kontynuowane w przyszłości”.
Dziedzictwo zachowane przez wieki
Liturgia głagolicka pozostawała częścią życia religijnego w regionach chorwackich aż do XX wieku. Jej przetrwaniu sprzyjał szereg ważnych mszałów wydanych dzięki pracy uczonych i duchownych, w tym Dragutina Parčicia i Josefa Vajsa.
Ruch liturgiczny końca XIX i początku XX wieku przyczynił się ostatecznie do reform Soboru Watykańskiego II w latach 1962–1965. W dyskusjach tych uczestniczyli chorwaccy biskupi, w tym bp Frane Franić i bp Josip Arnerić, którzy odegrali ważną rolę w kształtowaniu soborowych reform językowych. Warto odnotować, że Arnerić odprawił Mszę świętą w chorwackim języku cerkiewnosłowiańskim przed zgromadzonymi ojcami soborowymi. Pytania o miejsce dawnych obrządków w życiu Kościoła wracały też później, o czym świadczy chociażby spotkanie dziennikarza Vittorio Messori z Benedyktem XVI, w którym obrządek głagolicki również był przywoływany jako przykład różnorodności liturgicznej Kościoła.
Po wprowadzeniu w 1969 roku Mszału Pawła VI oraz powszechnym przyjęciu języków narodowych w całym Kościele katolickim, liturgia głagolicka w dużej mierze przeszła z powszechnego użycia w sferę dziedzictwa historycznego.
Tradycja ta jednak nigdy całkowicie nie zanikła. Przetrwała w niektórych diecezjach na chorwackim wybrzeżu Adriatyku oraz we wspólnotach franciszkańskiego III zakonu, gdzie od czasu do czasu odprawiane są uroczyste celebracje w chorwackim języku cerkiewnosłowiańskim, z użyciem mszału opracowanego przez Josipa Leonarda Tandaricia w 1980 roku. Podobnie jak wiara przetrwała mimo prześladowań opisanych w historii świętej Łucji, tak i chorwacki obrządek głagolicki przetrwał dzięki wytrwałości wiernych, którzy nie pozwolili, by zanikł.
Uroczysta Msza w Sydney pokazała, że ta niezwykła tradycja wciąż jest zdolna inspirować współczesnych wiernych. Chorwacki obrządek głagolicki to znacznie więcej niż historyczna ciekawostka – nadal stanowi żywe ogniwo łączące współczesnych katolików z tysiącletnią historią wiary, języka i kultu.
- Raju Hasmukh, na podstawie materiałów Catholic Weekly Australia



























