Strona główna Duchowość Św. Grzegorz Wielki: rzymski patrycjusz, apostoł Anglii, ojciec średniowiecza

Św. Grzegorz Wielki: rzymski patrycjusz, apostoł Anglii, ojciec średniowiecza

0
5
Barokowy obraz: starszy, łysy papież w czerwonej kapie pisze gęsim piórem przy stole; obok tiara papieska, a przy jego ramieniu biała gołębica.
Domena publiczna, Wikimedia Commons — José de Ribera, „Św. Grzegorz Wielki” (1610), Galleria Nazionale d'Arte Antica, Palazzo Barberini, Rzym.

Grzegorz Wielki zamyka cykl pogaństwa.

Redakcja (3 września 2026, Gaudium Press) Wśród świętych, których Kościół wspomina dzisiaj, jest św. Grzegorz Wielki.

Grzegorz Wielki był Rzymianinem wysokiego rodu, synem zamożnego senatora Gordiana. Jako młodzieniec nie myślał o karierze kościelnej, lecz oddawał się studiom, co sprawiło, że cesarz Justyn Młodszy mianował go pretorem — czyli wysokim urzędnikiem wymiaru sprawiedliwości, ustępującym rangą jedynie konsulowi.

Od światowego człowieka do ubogiego mnicha

Był przesadnie światowy w swoim ubiorze i szatach, obawiano się nawet, że roztrwoni majątek, który pozostawił mu ojciec. Lecz po śmierci ojca dokonała się w nim gruntowna przemiana: majątek przeznaczył na założenie siedmiu klasztorów, sześciu na Sycylii i jednego w Rzymie; rozdał ubogim te właśnie szaty, o które tak bardzo zabiegał; i wstąpił do klasztoru św. Andrzeja, aby przyjąć habit mniszy, a wkrótce — dla blasku swojej cnoty — został tam opatem.

Przechodząc pewnego dnia przez targ w Rzymie, zobaczył jeńców wystawionych na sprzedaż jako niewolnicy. Zachwycił się urodą tej rasy i zapytał, skąd pochodzą. „To Anglowie” — odpowiedziano mu, na co święty odrzekł: Non angli, sed angeli — to znaczy: „Nie Anglowie, lecz aniołowie”. Poprosił papieża Benedykta I o zgodę na wyruszenie do tego ludu z Ewangelią, ale zaledwie opuścił Rzym, lud zażądał od Papieża, aby go zawrócił.

W roku 578 został diakonem, a następnie papież Pelagiusz II wysłał go do Konstantynopola dla pewnych pertraktacji. Spędził kilka lat w stolicy Cesarstwa Wschodniorzymskiego, zjednując sobie szacunek jego mieszkańców.

Grzegorz Wielki — papież wbrew własnej woli

Gdy zmarł papież Pelagiusz, sam lud okrzyknął go Papieżem.

Święty Grzegorz nie chciał tego; uciekł, schronił się w grocie, prosił cesarza, by nie zatwierdzał jego wyboru — wszystko na próżno, i dzięki Bogu 3 września 590 roku został Papieżem.

Nie brakowało wrogów, którzy oskarżali go o obłudę i hipokryzję. Ale całe życie tego świętego jest odpowiedzią na owe oszczerstwa. Jego pałac stał się klasztorem; żył w ubóstwie. Rozdawał ubogim wielkie sumy pieniędzy. Żył dla chrześcijańskiego nauczania ludu.

Walczył o nawrócenie zatwardziałych Longobardów i energicznie zwalczał arianizm — ową złowrogą doktrynę, która przeczyła Bóstwu Chrystusa.

Pragnienie nawrócenia Anglów pozostało w jego duszy na zawsze. W roku 595 posłał misjonarzy pod kierunkiem mnicha Augustyna. Dwa lata później dotarli oni do królestwa Kentu, gdzie ich apostolstwo uwieńczone zostało powodzeniem. Król Etelbert i znaczna część ludu nawrócili się na wiarę chrześcijańską.

Zreformował liturgię. Uporządkował układ psalmów, modlitw i kantyków. Ustanowił szkołę kantorów i sam udzielał lekcji chorału gregoriańskiego młodym duchownym. Świątynie pogańskie przemieniał w kościoły.

Jedni mówią, że to on był twórcą średniowiecza. Inni twierdzą, że był nim św. Benedykt, jeszcze inni — Karol Wielki. Pewne jest, że postać, której dziś się przyglądamy, stoi na tej właśnie wysokości. Jeśli zaś chodzi o hierarchię kościelną, można powiedzieć, że Grzegorz Wielki zamyka cykl walki z pogaństwem; jest też niemal ostatecznym pogromcą arianizmu i otwiera epokę rozprzestrzeniania się oraz duchowego podboju chrześcijaństwa. Wystarczy pomyśleć, że ten Papież nauczał chorału gregoriańskiego, który jest niczym głos Kościoła. A po tym wszystkim znajdował jeszcze czas, by pisać, by zostawić przyszłym wiekom światła Doktora Kościoła.

Cierpiał na pewne dolegliwości, takie jak podagra, która niekiedy przykuwała go do łoża. Nigdy jednak nie osłabiły one jego siły ducha ani niestrudzonej działalności.

Ścigał czary i symonię (handel łaskami religijnymi), które w tym Papieżu znalazły przeciwnika nad wyraz groźnego.

Jego komentarze do Pisma Świętego wywarły znaczący wpływ na myśl średniowiecza. Wraz ze św. Ambrożym, św. Augustynem i św. Hieronimem jest jednym z czterech wielkich Doktorów Kościoła łacińskiego.

Zmarł 12 marca 604 roku, po trzynastu latach pontyfikatu.

Grzegorz Wielki i jego dziedzictwo

Grzegorz Wielki jest niczym ostateczne zamknięcie drzwi rzymskiego pogaństwa i otwarcie drzwi średniowiecza.

Prof. Plinio Corrêa de Oliveira mawiał, że chorałem gregoriańskim dał on głos rodzącemu się średniowieczu.

Od niego wyszedł impuls misyjny ku Wyspom Brytyjskim, który później rozlał się jak deszcz wiary, gdy wielcy misjonarze Anglii i Irlandii ruszyli ku Europie, a ściślej — ku Germanii. To znaczy, że wszędzie rozsiewał on ziarna średniowiecza.

Usiłował naprawdę schrystianizować Cesarstwo Wschodniorzymskie, które wahało się między wiernością Stolicy Rzymskiej a schizmą i które ostatecznie skończyło na odłączeniu się. Gdyby Bizantyjczycy byli wierni głosowi św. Grzegorza Wielkiego, blask chrześcijaństwa byłby nieporównywalny.

Grzegorz Wielki mógłby doskonale być patronem nowego średniowiecza…