Strona główna Świat Marsz dla Życia w Londynie: tysiące uczestników i piętnastu biskupów

Marsz dla Życia w Londynie: tysiące uczestników i piętnastu biskupów

0
3
Pałac Westminsterski i Elizabeth Tower z Big Benem nad Tamizą w Londynie; zdjęcie ilustracyjne, nie przedstawia Marszu dla Życia.
Zdjęcie ilustracyjne: Peter Thomas / Unsplash — Pałac Westminsterski w Londynie. Fotografia nie dokumentuje opisywanego marszu.

Marsz dla Życia w Londynie zgromadził tysiące uczestników, a zwolennicy i przeciwnicy ochrony życia starli się w sporze o prawo aborcyjne i tzw. strefy buforowe.

Redakcja (6 września 2026, Gaudium Press ) Tysiące obrońców życia zgromadziło się w sobotę w centrum Londynu na dorocznej brytyjskiej demonstracji Marsz dla Życia (March for Life UK), uwydatniając utrzymujące się podziały wokół prawa aborcyjnego w Anglii, Szkocji i Walii.

Marsz wyruszył spod Emmanuel Centre w Westminsterze i przeszedł na Parliament Square, gromadząc uczestników z całego kraju – w tym katolickie duchowieństwo, wiernych świeckich oraz działaczy domagających się szerszej ochrony prawnej dzieci nienarodzonych.

Wydarzenie odbyło się na tle nieustającej ogólnokrajowej debaty o dostępie do aborcji i o kształcie przepisów. Organizacje pro-life coraz mocniej domagają się zaostrzenia prawa aborcyjnego i sprzeciwiają się przepisom o tzw. strefach buforowych wokół klinik aborcyjnych i szpitali, które zakazują określonych działań mających wpływać na osoby korzystające z usług aborcyjnych, utrudniać im dostęp lub je zastraszać.

Organizator akcji Marsz dla Życia, Ben Thatcher, powiedział, że ruch ten wyrasta z przekonania o przyrodzonej godności każdego ludzkiego życia.

W rozmowie z EWTN News Thatcher przekonywał, że aborcja jest głęboką tragedią społeczną, która dotyka nie tylko dzieci nienarodzonych, lecz także rodziny i całą kulturę. Skrytykował przedstawianie aborcji jako opieki zdrowotnej, twierdząc, że ludzkie życie, stworzone na obraz Boży, zasługuje na ochronę prawną.

Zgodnie z obowiązującym prawem w Anglii, Szkocji i Walii aborcja jest co do zasady dopuszczalna do 24. tygodnia ciąży, o ile spełnione są określone wymogi ustawowe. Wprowadzone w ostatnich latach przepisy o strefach buforowych ograniczają demonstracje i inne działania w wyznaczonych obszarach wokół placówek aborcyjnych.

Przez cały dzień wyraźnie zaznaczała się obecność katolików. Piętnastu katolickich biskupów wzięło udział w wydarzeniu po odprawieniu Mszy świętej w katedrze westminsterskiej, po której dołączyli do maszerujących w Westminsterze.

Wśród nich był bp Paul Hendricks, biskup pomocniczy Southwark, który powiedział, że jego udział jest wyrazem poparcia dla ludzkiego życia na każdym jego etapie oraz wierności zasadom chrześcijańskim.

Metropolita Southwark abp John Wilson również podkreślił wartość ludzkiego życia od poczęcia aż do naturalnej śmierci. Określił wydarzenie jako pokojowe i radośne publiczne świadectwo o godności człowieka, zwracając uwagę, że społeczeństwo coraz częściej traktuje życie jako coś, czego można się pozbyć, a obrońcy życia mają obowiązek mówić w imieniu tych, którzy sami mówić nie mogą.

Uczestnicy, którzy przyszli na Marsz dla Życia, wypełnili ulice centrum Londynu w słoneczną pogodę, śpiewając chrześcijańskie pieśni, w tym He’s Got the Whole World in His Hands oraz Salve Regina. Nieśli transparenty z hasłami takimi jak „Aborcja rani rodzinę”, „Zakazy aborcji ratują życie” oraz „Dołączyłem do kontrofensywy”.

Bp Paul Mason, katolicki biskup polowy sił zbrojnych, powiedział, że przybył, by wesprzeć zasadę ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Przekonywał, że każdy człowiek ma przyrodzoną godność, niezależnie od wieku, wielkości czy okoliczności.

Ks. Paul Grogan nazwał aborcję jedną z najważniejszych kwestii praw człowieka, przed jakimi stoi dziś społeczeństwo. Powiedział, że publiczny udział w marszu jest częścią katolickiego obowiązku dawania świadectwa o wartości ludzkiego życia na całej jego drodze.

Wydarzeniu towarzyszyła także liczna kontrmanifestacja. Setki zwolenników aborcji zgromadziły się nieopodal, skandując hasła popierające prawo do aborcji i sprzeciwiające się udziałowi religii w polityce dotyczącej rozrodczości. Kontrmanifestanci przekonywali, że decyzje dotyczące ciąży powinny należeć do kobiet, a nie do instytucji religijnych czy państwa.

Wśród uczestników kontrmanifestacji była Tilly Middlehurst, studentka z Cambridge i zwolenniczka dostępu do aborcji, która zyskała rozgłos w internecie po szeroko komentowanej wymianie zdań ze zmarłym konserwatywnym działaczem Charliem Kirkiem. Middlehurst powiedziała, że jej celem była obrona praw reprodukcyjnych kobiet i pokazanie społecznego poparcia dla dostępu do aborcji.

Napięcie na krótko wzrosło jeszcze przed rozpoczęciem marszu, gdy działaczka pro-life Ruth Price próbowała rozdawać ulotki kontrmanifestantom zgromadzonym przed Emmanuel Centre. Spotkała się z wrogością części demonstrantów.

Price powiedziała później, że jej zamiarem było podjęcie rozmowy z osobami o odmiennych poglądach. Podkreśliła swoje przekonanie, że zarówno matki, jak i dzieci nienarodzone zasługują na wsparcie i ochronę, wskazując, że jej praca z dorosłymi z głęboką niepełnosprawnością intelektualną umocniła jej zaangażowanie po stronie życia.

Organizatorzy podali, że w 2024 roku Marsz dla Życia zgromadził w Londynie około 10 tysięcy osób. Gdy sobotnia demonstracja dobiegała końca na Parliament Square, organizatorzy wciąż czekali na ostateczne dane o frekwencji w tegorocznym zgromadzeniu.

Marsz dla Życia unaocznił utrzymującą się polaryzację wokół polityki aborcyjnej w Zjednoczonym Królestwie – obie strony wykorzystały tę okazję, by publicznie bronić swoich przeciwstawnych wizji praw reprodukcyjnych, godności człowieka i roli prawa w regulowaniu aborcji.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów EWTN News