Strona główna USA & Kanada Kard. Marc Ouellet wygrał proces o zniesławienie w Quebecu

Kard. Marc Ouellet wygrał proces o zniesławienie w Quebecu

0
2
Neogotyckie prezbiterium bazyliki Notre-Dame w Montrealu: rzeźbiony ołtarz główny i sklepienie w błękitnym świetle. Archiwalne zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne: wnętrze bazyliki Notre-Dame w Montrealu. Fot. Brett Sequeira.

Kard. Marc Ouellet wygrał proces o zniesławienie: Sąd Najwyższy Quebecu przyznał mu 100 tys. dolarów kanadyjskich, uznając wysuwane wobec niego zarzuty za bezpodstawne.

Redakcja (1 września 2026, Gaudium Press ) Przełomowy wyrok Sądu Najwyższego Quebecu (Cour supérieure du Québec, ang. Quebec Superior Court) sprawił, że kard. Marc Ouellet odniósł istotne zwycięstwo prawne kończące trwający latami spór, który postawił jedną z najbardziej znanych postaci kanadyjskiego Kościoła katolickiego w centrum zarzutów o niewłaściwe zachowania o charakterze seksualnym. Orzeczenie ogłoszone 31 sierpnia 2026 roku rozstrzygnęło na korzyść kardynała jego pozew o zniesławienie przeciwko Paméli Groleau i przyznało mu 100 tys. dolarów kanadyjskich odszkodowania, czyli pełną kwotę, jakiej się domagał.

Decyzja ta wieńczy sprawę, która rozpoczęła się w 2022 roku, gdy nazwisko kard. Ouelleta pojawiło się w związku z pozwem zbiorowym przeciwko archidiecezji Quebecu, dotyczącym zarzutów wykorzystywania seksualnego obejmujących kilka dziesięcioleci. Groleau, była świecka współpracowniczka duszpasterska, oskarżyła wówczas byłego arcybiskupa Quebecu o niestosowne zachowanie, do którego miało jej zdaniem dojść w latach 2008-2010.

Kluczowe dla jej twierdzeń było kilka sytuacji kontaktu fizycznego, które przedstawiała jako element narastającego wzorca zachowań kardynała. Ostatecznie jednak tylko jedno zdarzenie, do którego miało dojść w 2010 roku podczas uroczystości święceń kapłańskich, zostało przedstawione jako napaść seksualna. Groleau utrzymywała, że kard. Ouellet przesunął dłoń po jej plecach ku górnej części pośladków. Kardynał konsekwentnie zaprzeczał temu zarzutowi.

Sprawa trafiła na wokandę podczas procesu, który odbył się w Montrealu w marcu 2026 roku. W toku postępowania punktem centralnym stała się wiarygodność i spójność relacji Groleau. Przesłuchiwana przyznała, że nie wszystkie trzy opisane przez nią pierwotnie zdarzenia stanowiły napaść seksualną. Argumentowała natomiast, że wcześniejsze wydarzenia należy traktować jako elementy szerszego wzorca, którego kulminacją miało być domniemane zdarzenie z 2010 roku.

Sędzia Martin Castonguay ostatecznie odrzucił taką interpretację. W uzasadnieniu wyroku zwrócił uwagę na zmiany i niespójności w relacji oskarżającej oraz wprost zakwestionował jej wiarygodność jako świadka. Według doniesień kanadyjskich mediów sędzia uznał, że jej postępowanie osiągnęło stopień lekkomyślności równoznaczny ze „złą wiarą” (ang. malice) – i właśnie to ustalenie okazało się rozstrzygające w procesie o zniesławienie.

Dla kard. Ouelleta postępowanie miało wymiar wykraczający poza spór prawny. Składając zeznania, opisywał głębokie konsekwencje osobiste i zawodowe, jakie przyniosły mu te zarzuty. Powiedział sądowi, że jego dobre imię zostało poważnie nadszarpnięte, odkąd jego nazwisko zaczęto łączyć z pozwem zbiorowym obejmującym oskarżenia o ciężkie przestępstwa seksualne, w tym o wykorzystywanie małoletnich.

Kardynał stanowczo protestował przeciwko temu, co uznawał za stawianie go w jednym szeregu z osobami, którym zarzuca się poważne przestępstwa wobec dzieci. Zeznał, że skojarzenie to wywołało u niego znaczne cierpienie emocjonalne: bezsenność, stres, gniew, oburzenie i głębokie poczucie niesprawiedliwości. Przez cały proces podtrzymywał, że stawiane mu zarzuty są nieprawdziwe, a jego głównym celem jest odzyskanie dobrego imienia.

Sprawą zajmowała się już wcześniej Stolica Apostolska. Po złożeniu skargi w Rzymie papież Franciszek powierzył jezuicie o. Jacques’owi Servais wstępne dochodzenie w sprawie tych zarzutów. W sierpniu 2022 roku Watykan poinformował, że zebrany materiał nie daje wystarczających podstaw do wszczęcia dochodzenia kanonicznego przeciwko kard. Ouelletowi w sprawie napaści seksualnej.

Gdy watykańska analiza zakończyła się bez dalszych kroków, kard. Ouellet zwrócił się do sądów cywilnych. W grudniu 2022 roku wniósł pozew o zniesławienie, domagając się 100 tys. dolarów kanadyjskich odszkodowania. Podczas procesu w marcu 2026 roku streścił swoją motywację w prostych słowach, stwierdzając, że przywrócenie mu „honoru i uczciwości” jest sprawą zasadniczą.

Wyrok sądu stanowi teraz prawne uznanie tego, o co zabiegał przez blisko cztery lata. Poza osobistą rehabilitacją, na którą powołuje się kardynał, orzeczenie niesie także szersze przesłanie dotyczące odpowiedzialności związanej z publicznymi oskarżeniami oraz możliwych konsekwencji niszczenia czyjejś reputacji bez dostatecznych podstaw faktycznych.

Jednocześnie sprawa toczy się na tle trwającego rozliczania się Kościoła katolickiego z rzeczywistymi przypadkami wykorzystywania seksualnego, których dopuścili się duchowni i pracownicy kościelni. Decyzja sądu nie umniejsza wagi tych przestępstw ani cierpienia ofiar, których świadectwa ujawniły długo ukrywane zło. Podkreśla natomiast zasadę, że zarzuty – choćby najpoważniejsze – podlegają badaniu i weryfikacji.

Innym godnym uwagi wątkiem sprawy jest przeznaczenie przyznanego odszkodowania. Zanim poznano rozstrzygnięcie, kard. Marc Ouellet publicznie zapowiedział, że jeśli wygra i otrzyma pełne 100 tys. dolarów kanadyjskich, przekaże całą kwotę organizacjom zajmującym się zwalczaniem wykorzystywania seksualnego wśród ludności rdzennej w Kanadzie.

Wyrok z 31 sierpnia zamyka więc rozdział, który ciążył byłemu prefektowi watykańskiej Dykasterii ds. Biskupów i byłemu arcybiskupowi Quebecu. Dla zwolenników kardynała orzeczenie oznacza przywrócenie dobrego imienia i potwierdzenie rzetelności procedur prawnych. W szerszym ujęciu przypomina zaś, że choć ujawnianie rzeczywistych nadużyć pozostaje niezbędne, dążenie do sprawiedliwości musi być zakotwiczone w poszukiwaniu prawdy, a osobistej czci nie wolno niszczyć bezkarnie

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów Tribune Chretienne