Strona główna Duchowość Ofiara miła Bogu — komentarz do czytania niedzielnego

Ofiara miła Bogu — komentarz do czytania niedzielnego

0
3
Dawna karta biblijna: Abel klęczy przy kamiennym ołtarzu, z którego wznosi się ogień i dym, a za nim stoi ponury Kain ze swoim darem z plonów ziemi.
Domena publiczna, Wikimedia Commons

Czym jest ofiara miła Bogu i jak wznieść ją przed tron Najwyższego Majestatu w niebie?

Redakcja (31/08/2026, Gaudium Press) Czy jest ktoś, kto przewracając pierwsze karty Pisma Świętego, nie natknął się na poruszający epizod dwóch braci, którzy spalili owoc swojej pracy w podzięce Stwórcy? A jednak, podczas gdy dym unoszący się z najlepszych sztuk trzody Abla wznosił się bez przeszkód i podobał się Bogu, nie stało się tak z ubogim darem Kaina. Ofiara miła Bogu ma bowiem swoje wyraźne znamiona.

Od tamtej chwili została nakreślona linia podziału, która odróżniała — i będzie odróżniać aż do końca czasów — ofiary, które podobają się Bogu, od tych, które Mu się nie podobają.

A nasze ofiary: po której stronie się znajdą?

Ofiara miła Bogu rodzi się z odnowy sposobu myślenia

Odpowiedź daje nam św. Paweł:

„A zatem proszę was, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście dali ciała swoje na ofiarę żywą, świętą, Bogu przyjemną, jako wyraz waszej rozumnej służby Bożej. […] Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu” (Rz 12,1-2a).

Nauczanie Apostoła uwypukla dwie kwestie: po pierwsze, że żertwa ofiarna nie będzie już brana z trzód ani z obór, lecz że my sami mamy złożyć ofiarę z samych siebie; po drugie, łączy on ofiarę podobającą się Bogu z odnową naszego sposobu myślenia i osądzania. Warto zwrócić szczególną uwagę na słowo „sposób”, ponieważ jeśli każdy ma własne zdanie, odnowa ta grozi popadnięciem w subiektywizm, o ile nie istnieje kryterium pozwalające określić, na czym ona polega.

W Ewangelii sam Pan nasz Jezus Chrystus wyjaśni ten szczegół.

Boże kryterium

Kilka wersetów po tym, jak ogłosił św. Piotra fundamentem świętego Kościoła, sam Chrystus zganił go, nazywając szatanem (por. Mt 16,18.23).

Istotnie, Zbawiciel objawił swoim uczniom tragiczne wydarzenia Męki, przez którą miał dopełnić Odkupienia rodzaju ludzkiego. Pierwszy Papież, wciąż daleki od osiągnięcia stopnia cnoty, który miał go kiedyś odznaczać, nie chciał przyjąć tego, co Jezus zapowiadał, a nawet posunął się do tego, by Go upomnieć (por. Mt 16,21-22).

W tamtej chwili surowe słowa Pana nie tylko potwierdzają nauczanie św. Pawła, lecz ustanawiają kryterium, które właściwie kieruje myśleniem, oświadcza bowiem: „myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mt 16,23).

Co więcej, Zbawiciel podkreśla dalej, że kto chce iść za Nim, musi się zaprzeć samego siebie i wziąć swój krzyż. Jasne jest zatem, że jednym z zasadniczych punktów takiego wyrzeczenia jest porzucenie czysto ludzkich schematów myślenia, aby patrzeć na rzeczywistość z Bożej perspektywy.

Kto odnawia swój sposób myślenia pod przewodnictwem Jezusa, będzie mógł złożyć ofiarę, której dym dosięga nieba, będzie bowiem umiał rozpoznać wolę Bożą (por. Rz 12,2b). Sam Pan dał najwyższy przykład, mówiąc do Ojca: „nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie” (por. Łk 22,42).

Nasza ofiara miła Bogu

Co to znaczy dla nas?

Która ofiara miła Bogu wzniesie się przed tron Boży? Z pewnością nie ta, która podoba się nam, ani ta, która odpowiada naszym wygodom, lecz ta, którą zsyła nam sam Bóg. Nie będzie ona dopasowana do naszej wygody, lecz do tego, co przynosi nam największy pożytek.

Wiele razy Bóg żąda od nas wielkich ofiar, znoszonych naraz albo przez określony czas: utraty ukochanej osoby lub sytuacji, która całkowicie zmienia nasz plan życia. Istnieje jednak także ofiara nieustanna i niemal niedostrzegalna, ujawniająca się w drobnych wydarzeniach codzienności: proste przyjęcie własnych ograniczeń, które Bóg dopuszcza, aby ćwiczyć w nas cnotę skromności, a które może kosztować nasze „ja” więcej niż post i jałmużna. Albo, co jeszcze trudniejsze, wysiłek doskonałego wypełniania obowiązków stanu. Ileż dzieci pozbawionych jest czułości i wychowania, do których mają prawo, ponieważ nadmierne korzystanie z urządzeń elektronicznych odrywa ich rodziców od powinności?

W każdym razie uczmy się naśladować wzniosły przykład Najświętszej Maryi Panny, która, zawsze kierując się Bożymi zasadami, uczyniła z całego swojego życia nieustanną ofiarę miłej woni, rozpoznając w krzyżach zsyłanych przez Boga pewną drogę do wypełnienia swojej misji.

Rodrigo Siqueira