Strona główna Indie Dara Singh może wyjść na wolność. Kościół w Indiach i obrońcy praw...

Dara Singh może wyjść na wolność. Kościół w Indiach i obrońcy praw człowieka protestują

0
5
Zbliżenie na stary globus z widocznymi Indiami, Pakistanem, Iranem i Półwyspem Arabskim — zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne: Joshua Olsen / Unsplash

Dara Singh, skazany za zabójstwo misjonarza Grahama Stainesa i jego synów, może wyjść na wolność — sprzeciwiają się temu przywódcy Kościoła i obrońcy praw człowieka.

Redakcja (9 września 2026, Gaudium Press ) Przywódcy Kościoła i obrońcy praw człowieka w Indiach stanowczo sprzeciwili się możliwemu przedterminowemu zwolnieniu Dary Singha. Dara Singh został skazany za zabójstwo w 1999 roku australijskiego misjonarza Grahama Stainesa i jego dwóch małych synów w stanie Odisha. Obawy te nasiliły się po tym, jak Sąd Najwyższy Indii ostro skrytykował rząd stanu Odisha za to, że nie rozstrzygnął wniosku Singha o darowanie reszty kary, mimo wcześniej wyznaczonych przez sąd terminów.

Sprawa, jeden z najbardziej głośnych przypadków przemocy motywowanej religijnie we współczesnych Indiach, wróciła do debaty publicznej 8 września, gdy najwyższy sąd kraju zapytał, dlaczego rząd stanowy nie podjął decyzji w sprawie wniosku Singha o przedterminowe zwolnienie.

Skład orzekający w osobach sędziów Manoja Misry i Vijaya Bishnoia wyraził zniecierpliwienie opóźnieniem, gdy władze stanu Odisha wystąpiły o czterotygodniowe odroczenie, powołując się na chorobę swojego pełnomocnika procesowego (advocate-on-record). Sędziowie ostrzegli rząd, że nie może pozostawiać tej kwestii nierozstrzygniętej w nieskończoność.

„Chcecie go odrzucić — zróbcie to. Podejmijcie decyzję. My się nią zajmiemy. Nie możecie tego tak przeciągać” — powiedział sąd, zwracając się do władz stanowych. Skład orzekający dał ponadto do zrozumienia, że jeśli sprawa będzie dalej opóźniana, może wezwać głównego sekretarza (chief secretary), najwyższego urzędnika administracji stanowej.

Sąd Najwyższy już 15 lipca nakazał rządowi stanu Odisha rozstrzygnięcie wniosku Singha o darowanie reszty kary do 15 sierpnia, czyli do dnia indyjskiego Święta Niepodległości. Kolejna rozprawa w tej sprawie została wyznaczona na 17 września.

Dara Singh skazany za zabójstwo rodziny Stainesów

Dara Singh, znany także jako Ravindra Kumar Pal, odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności za zabójstwo australijskiego misjonarza Grahama Stainesa oraz jego synów: dziesięcioletniego Philipa i sześcioletniego Timothy’ego.

W nocy 22 stycznia 1999 roku Staines i jego dzieci spali w swoim jeepie w dystrykcie Keonjhar w stanie Odisha, gdy tłum zaatakował i podpalił samochód. Wszyscy trzej spłonęli żywcem.

Singh i współoskarżony Mahendra Hembram zostali skazani w 2003 roku i początkowo usłyszeli wyrok kary śmierci. Sąd Wyższy stanu Orisa (Orissa High Court) złagodził jednak wyroki w 2005 roku do dożywotniego pozbawienia wolności, co Sąd Najwyższy utrzymał w mocy w styczniu 2011 roku.

W kwietniu 2024 roku Hembram został przedterminowo zwolniony z więzienia, a władze uzasadniły to jego dobrym zachowaniem w trakcie odbywania kary. Możliwość podobnego rozstrzygnięcia w przypadku Singha zaniepokoiła wielu przywódców chrześcijańskich i działaczy społecznych.

Obawy o sprawiedliwość i bezpieczeństwo mniejszości

Ks. Dibakar Parichha, kanclerz archidiecezji Cuttack-Bhubaneswar, przekonywał, że zwolnienie Singha byłoby niepokojącym sygnałem w kwestii odpowiedzialności i zaufania społecznego do wymiaru sprawiedliwości.

Zdaniem ks. Parichhy uwolnienie skazanego zabójcy osłabiłoby zaufanie do rządów prawa, ośmieliłoby środowiska ekstremistyczne i pogłębiłoby poczucie zagrożenia wśród mniejszości religijnych.

„Przebaczenie jest cnotą osobistą, ale nie może zastąpić odpowiedzialności prawnej. Sprawiedliwość musi chronić społeczeństwo, czcić pamięć ofiar i stać na straży rządów prawa” — powiedział 9 września.

Podobne obawy wyraził bp Pallab Lima, który stoi na czele działającej w stanie Odisha ekumenicznej organizacji United Believers Council Network of India.

Lima przypomniał, że Sąd Najwyższy orzekał już wcześniej, iż kara dożywotniego pozbawienia wolności oznacza pozbawienie wolności do końca naturalnego życia skazanego. Postawił pytanie, czy dostatecznie rozważono możliwość przyszłych aktów przemocy w razie zwolnienia Singha.

„Sąd powinien rozważyć, czy istnieje jakiekolwiek prawdopodobieństwo lub możliwość powtórzenia zbrodni” — powiedział Lima.

Biskup zasugerował także, że gdyby zwolnienie ostatecznie zostało zatwierdzone, Singh powinien mieć obowiązek powrotu do swojego rodzinnego stanu Uttar Pradesh i nie powinno mu się zezwalać na zamieszkanie w stanie Odisha, gdzie doszło do zabójstw.

Dara Singh skazany także w dwóch innych sprawach

Ks. Ajay Singh, obrońca praw człowieka i członek Odisha Lawyers Forum, wskazał na kolejne sprawy karne powiązane z Darą Singhiem.

Według kapłana Singh odbywa karę dożywotniego pozbawienia wolności również w dwóch innych sprawach, dotyczących zabójstwa 35-letniego ks. Arula Dossa oraz muzułmańskiego handlarza odzieżą Sheikha Rahamana.

„Zabójca ani nie zaskarżył swojego wyroku, ani — jak się podaje — nie okazał skruchy za te ohydne zbrodnie” — powiedział ks. Ajay Singh.

Działacz argumentował, że ciężar zbrodni oraz brak wyraźnych dowodów nawrócenia powinny mieć duże znaczenie przy rozpatrywaniu wniosku o darowanie reszty kary.

Dara Singh twierdzi, że żałuje zbrodni

Singh, związany z hinduistyczną organizacją bojową Bajrang Dal, twierdzi, że dziś żałuje swoich czynów. Miał opisywać zabójstwa jako zbrodnie popełnione w „przypływie młodzieńczej wściekłości” i zapewnia, że w latach spędzonych w więzieniu się zmienił.

Zgodnie z prawem indyjskim rządy stanowe mogą w określonych okolicznościach darować część kary i zezwolić na przedterminowe zwolnienie więźniów. Takie decyzje często uwzględniają między innymi zachowanie w więzieniu, odbytą część kary oraz szerzej rozumiany interes publiczny.

Przeciwnicy zwolnienia Singha utrzymują jednak, że charakter zbrodni i jej trwały wpływ na wspólnotę chrześcijańską czynią tę sprawę wyjątkową.

Polityczny wymiar sprawy

Przywódcy chrześcijańscy w stanie Odisha powiązali ten spór również ze zmieniającą się sytuacją polityczną w stanie. Niektórzy z nich zarzucają, że premier stanowy Mohan Charan Majhi, którego rząd z Indyjskiej Partii Ludowej (Bharatiya Janata Party) doszedł do władzy w stanie Odisha w czerwcu 2024 roku, jest znanym sympatykiem Singha.

Przekonują, że każdy krok w stronę zwolnienia byłby uważnie obserwowany przez mniejszości religijne, które już teraz obawiają się o swoje bezpieczeństwo.

Przedstawiciele Kościoła twierdzą dalej, że od czasu przejęcia władzy w stanie przez BJP wzrosła liczba ataków na chrześcijańskich kapłanów, siostry zakonne i instytucje kościelne. Na tym tle — jak mówią — uwolnienie człowieka skazanego w jednej z najbardziej niesławnych antychrześcijańskich zbrodni w Indiach mogłoby pogłębić lęk wśród społeczności mniejszościowych i wzmocnić obawy o bezkarność przemocy motywowanej religijnie.

Gdy Sąd Najwyższy przygotowuje się do ponownego rozpoznania sprawy 17 września, budzi ona nadal fundamentalne pytania o sprawiedliwość, odpowiedzialność, bezpieczeństwo publiczne oraz o równowagę między resocjalizacją a karą w indyjskim systemie prawnym. Dla wielu przywódców chrześcijańskich i obrońców praw człowieka ta decyzja będzie miała znaczenie daleko wykraczające poza wniosek jednego więźnia — stanie się sprawdzianem tego, jak kraj radzi sobie ze zbrodniami, które odcisnęły trwały ślad na jego krajobrazie społecznym i religijnym.

  • Raju Hasmukh z wykorzystaniem materiałów UCA News