Strona główna Duchowość Narodzenie Maryi: przychodzi Stworzenie doskonałe, a zło zaczyna upadać

Narodzenie Maryi: przychodzi Stworzenie doskonałe, a zło zaczyna upadać

0
10
Dewocyjna figura Maryi jako śpiącego niemowlęcia, w kremowej sukni ze złotym haftem i koronkowym czepku, ułożona na białej poduszce zdobionej perłami
Dewocyjna figura Dzieciny Maryi. Zdjęcie ilustracyjne — autor nieustalony.

Narodzenie Maryi to przyjście na świat Tej, która – jak mówił prof. Plinio Corrêa de Oliveira – znajduje pełnię łaski u Boga.

Redakcja (08.09.2026, Gaudium Press) Tylko trzy narodzenia obchodzi Kościół w swoim kalendarzu liturgicznym: narodzenie Chrystusa Jezusa, narodzenie św. Jana Chrzciciela oraz Narodzenie Maryi. Chrzciciel zostaje w ten sposób niezwykle wywyższony, ale nade wszystko wyróżnia się ogromna radość Kościoła z narodzin Matki Bożej.

Narodzenie Maryi: przychodzi Stworzenie doskonałe

Przyjście Matki Bożej na świat, jak zwykł mawiać prof. Plinio Corrêa de Oliveira, jest przybyciem doskonałego stworzenia, Stworzenia, które znajduje pełnię łaski u Boga, jedynego, którego modlitwy miały moc położyć kres tysiącletniemu oczekiwaniu na Mesjasza.

Byli Patriarchowie, Prorocy, dusze wybrane, którzy tęsknili, cierpieli i modlili się o przyjście Zbawiciela ludzi. Ale to dopiero modlitwy i tęsknoty Maryi Najświętszej miały wyprosić pełnię czasu, i dlatego wejście w historię tego doskonałego Stworzenia jest początkiem zbawienia.

Dr Plinio mówił także, że wraz z przybyciem Maryi na świat zmieniły się wszystkie relacje ludzi z Bogiem, a brama nieba, która była zamknięta, zaczęła się nieco otwierać, by przepuścić światło i nadzieję, że brama ta zostanie otwarta na oścież przez działanie Zbawiciela. Narodzenie Maryi zapowiadało wszystko to.

Wraz z przybyciem Maryi Najświętszej zaczęła się także odwracać historia, ponieważ Jej działanie obecności było tak bogate w błogosławieństwa, że również ono zwiastowało przyjście Jezusa. Jej działanie obecności już zwyciężało zło.

Narodzenie Maryi jest początkiem triumfu nad pogaństwem, nad panowaniem szatana.

W tym neopogańskim świecie niech Maryja rodzi się w sercach

Dr Plinio twierdził, że w tym neopogańskim świecie musimy prosić, aby były dusze, które noszą Maryję tak głęboko w swoich sercach, że – mutatis mutandis – wypełniają działanie obecności analogiczne do tego, które Maryja wypełniała w Starym Testamencie.

I że musimy prosić, aby – tak jak Ona, zaledwie przybyła na ziemię, zaczęła błagać o przyjście Mesjasza – tak dusze maryjne skutecznie wypraszały triumf Niepokalanego Serca Maryi, obiecany przez Maryję w Fatimie.

Musimy prosić, abyśmy my sami byli tymi duszami maryjnymi, o pragnieniach skutecznych, mądrych, wyważonych, poważnych, głębokich, o pragnieniach, które ogarniają nas całkowicie, aby Królestwo Maryi przyszło jak najszybciej.

  • Redakcja