Sędzia federalny wstrzymał pozew Teksasu i Florydy kwestionujący zatwierdzenie mifeprystonu przez FDA — do grudnia albo do zakończenia przeglądu.
Redakcja (2 września 2026, Gaudium Press ) Sędzia federalny tymczasowo wstrzymał postępowanie z pozwu Teksasu i Florydy, który kwestionuje zatwierdzenie mifeprystonu przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) i zmierza do cofnięcia tej decyzji. Mifepryston to szeroko stosowany środek aborcyjny, który od lat znajduje się w centrum sporów prawnych i politycznych w całych Stanach Zjednoczonych.
W postanowieniu wydanym 30 sierpnia przewodniczący sądu okręgowego, sędzia Reed O’Connor, zawiesił sprawę do 1 grudnia albo do zakończenia trwającego przeglądu bezpieczeństwa mifeprystonu prowadzonego przez FDA — w zależności od tego, co nastąpi wcześniej. Oba stany zgodziły się na zawieszenie postępowania.
Pozew, złożony w 2025 roku, jest jednym z kilku postępowań mających na celu odwrócenie decyzji administracji Joego Bidena, które złagodziły ograniczenia w dostępie do mifeprystonu. Lek ten, powszechnie nazywany pigułką aborcyjną, jest częścią dwuskładnikowego schematu służącego do wywołania aborcji we wczesnym okresie ciąży. Bywa również wykorzystywany w niektórych procedurach medycznych po poronieniu.
Zawieszenie sprawy odzwierciedla obecne podejście administracji Donalda Trumpa do tej kwestii. Administracja pozostawiła w mocy dotychczasowe przepisy regulujące mifepryston, a jednocześnie zabiega o wstrzymanie toczących się postępowań sądowych na czas zapowiedzianego przez FDA przeglądu bezpieczeństwa leku. Taka strategia spotkała się z krytyką środowisk pro-life, które liczyły na szybsze działania regulacyjne.
Kolejne stany kwestionują wysyłkę mifeprystonu pocztą
Pozew Teksasu i Florydy wpisuje się w szerszą akcję prawną kilku stanów, które podważają przepisy federalne pozwalające na dystrybucję mifeprystonu drogą pocztową.
Stany prowadzące te sprawy przekonują, że polityka wysyłkowej dystrybucji leku pozostaje w sprzeczności z ich własnym prawem aborcyjnym i systemem regulacji. Część pozwów idzie dalej niż sprzeciw wobec sprzedaży wysyłkowej i domaga się całkowitego cofnięcia zgody FDA na mifepryston.
Podobna sprawa pojawiła się na początku tego roku w Luizjanie. W kwietniu sędzia federalny przychylił się do wniosku Departamentu Sprawiedliwości o zawieszenie tamtego postępowania na czas przeglądu prowadzonego przez FDA. Sąd wskazał jednak, że Luizjana będzie mogła wrócić do swojego pozwu po zakończeniu oceny przez agencję.
Mimo rosnącej liczby sporów sądowych harmonogram i stan zaawansowania przeglądu bezpieczeństwa prowadzonego przez FDA pozostają niejasne.
Zatwierdzenie mifeprystonu: historia regulacyjna
Mifepryston został po raz pierwszy dopuszczony przez FDA w 2000 roku do stosowania we wczesnej aborcji. Od tego czasu status prawny leku pozostaje przedmiotem nieustannej debaty i postępowań sądowych.
Podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa FDA zatwierdziła w 2019 roku pierwszy odpowiednik generyczny mifeprystonu. Już w czasie drugiej kadencji agencja dopuściła do obrotu kolejną wersję generyczną tego leku.
Kolejne zgody na leki generyczne potwierdzają, że administracja — przynajmniej na razie — zdecydowała się utrzymać obowiązujące ramy regulacyjne w oczekiwaniu na wynik przeglądu bezpieczeństwa prowadzonego przez agencję.
Producent broni bezpieczeństwa mifeprystonu
Zwolennicy mifeprystonu, w tym producenci leków i środowiska opowiadające się za prawem do aborcji, utrzymują, że preparat ma dobry profil bezpieczeństwa, a próby ograniczenia dostępu do niego sprowadzają się do faktycznego zakazu aborcji.
Po informacji o zawieszeniu sprawy Teksasu i Florydy prezes firmy GenBioPro Evan Masingill potwierdził przywiązanie spółki do utrzymania dostępu do leku. GenBioPro produkuje generyczną wersję mifeprystonu.
W oświadczeniu z 31 sierpnia Masingill zapowiedział, że firma będzie nadal wykorzystywać wszelkie dostępne środki prawne i regulacyjne, aby zapewnić dostęp do opieki w zakresie zdrowia reprodukcyjnego.
GenBioPro i inni zwolennicy mifeprystonu przekonują, że procedura dopuszczenia leku przez FDA oraz lata jego stosowania świadczą o bezpieczeństwie i skuteczności preparatu.
Krytycy: zatwierdzenie mifeprystonu budzi obawy o bezpieczeństwo i etykę
Sprzeciw wobec mifeprystonu pozostaje silny wśród organizacji pro-life i innych środowisk, które kwestionują zarówno profil bezpieczeństwa leku, jak i jego stosowanie w aborcji.
Krytycy wskazują, że preparat niesie ze sobą poważne ryzyko, zwłaszcza gdy jest przyjmowany poza tradycyjnym nadzorem medycznym. Sprzeciwiają się także jego roli w pozbawianiu życia dziecka nienarodzonego we wczesnym etapie rozwoju.
Biskupi amerykańscy należą do środowisk sprzeciwiających się przepisom dopuszczającym wysyłkę mifeprystonu pocztą. Zaapelowali do administracji Donalda Trumpa o uchylenie tych regulacji i przyjęcie surowszych zasad dostępu do leku.
Debata wokół mifeprystonu obejmuje także jego zastosowanie w postępowaniu po poronieniu. Połączenie mifeprystonu i mizoprostolu bywa stosowane w procedurach medycznych po poronieniu, gdy dziecko nienarodzone już zmarło. Nauczanie Kościoła odróżnia to zastosowanie od aborcji bezpośredniej: leczenie następujące po poronieniu może być moralnie dopuszczalne, podczas gdy aborcja bezpośrednia pozostaje sprzeczna z nauczaniem Kościoła o świętości życia ludzkiego od poczęcia do naturalnej śmierci.
Niepewne dalsze kroki
Po wydaniu postanowienia przez sędziego O’Connora pozew Teksasu i Florydy pozostanie zawieszony na czas przeglądu prowadzonego przez FDA albo do upływu terminu 1 grudnia.
Zawieszenie odsuwa w czasie kolejny poważny test federalnej polityki aborcyjnej i uprawnień FDA do regulowania mifeprystonu. Podczas gdy sądy, regulatorzy, stany, organizacje społeczne i producenci nadal spierają się o przyszłość tego leku, wynik przeglądu FDA będzie prawdopodobnie miał kluczowe znaczenie dla następnego etapu batalii prawnej.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów OSV News





























