
Aktywista z Hongkongu Joshua Wong otrzymał kolejny wyrok 10 lat więzienia na mocy ustawy o bezpieczeństwie narodowym, co spotkało się z potępieniem ze strony międzynarodowych organizacji praw człowieka.
Redakcja (5 listopada 2026, Gaudium Press) Znany prodemokratyczny aktywista z Hongkongu Joshua Wong został skazany na kolejne 10 lat więzienia po tym, jak przyznał się do udziału w spisku w celu zmowy z siłami zagranicznymi. Sprawa ta na nowo wywołała międzynarodową krytykę szeroko zakrojonej ustawy o bezpieczeństwie narodowym, narzuconej przez Pekin, oraz jej wpływu na swobody polityczne na tym terytorium.
Wyrok wydał Sąd Wyższy Hongkongu. Sędzia William Tam orzekł, że czyny Wonga stanowiły „poważne” przestępstwo w rozumieniu ustawy o bezpieczeństwie narodowym, narzuconej przez Pekin w 2020 r. Sąd przyjął jako punkt wyjścia karę 13 lat, a następnie obniżył ją o trzy lata z uwagi na przyznanie się Wonga do winy.
Nowa kara będzie odbywana równolegle z ostatnimi dwoma miesiącami dotychczasowego wyroku Wonga, wydanego w odrębnej sprawie za spisek w celu obalenia władzy państwowej. 30-letni aktywista miał zakończyć odbywanie obecnej kary czterech lat i ośmiu miesięcy więzienia w styczniu. Po najnowszym wyroku jest mało prawdopodobne, by wyszedł na wolność przed 2036 r.
Na sali sądowej galerię dla publiczności wypełnili zwolennicy i sympatycy Wonga, z których wielu było wyraźnie poruszonych podczas ogłaszania wyroku. Joshua Wong podziękował sędziemu, zanim funkcjonariusze służby więziennej wyprowadzili go z sali, a jego zwolennicy wykrzykiwali słowa otuchy.
Sędzia Tam przyznał, że kara jest surowa, ale bronił wyroku jako proporcjonalnego do przestępstwa.
„Choć jest to bardzo surowy wyrok dla oskarżonego, kara musi odpowiadać wadze popełnionego przestępstwa” – powiedział.
Zarzuty dotyczące działalności na arenie międzynarodowej
Prokuratura zarzuciła Wongowi, że wspólnie z innym aktywistą, Nathanem Lawem, zabiegał u zagranicznych rządów o nałożenie sankcji, blokad i innych środków zarówno na Hongkong, jak i na Chiny kontynentalne. Władze argumentowały, że działania te stanowiły zmowę z siłami zagranicznymi w rozumieniu ustawy o bezpieczeństwie narodowym.
Zarzuty wiązały się z działalnością Demosisto – prodemokratycznej organizacji politycznej założonej w 2016 r. przez Wonga, Lawa i aktywistkę Agnes Chow. Ugrupowanie zabiegało o szersze uczestnictwo obywateli w demokracji i o samostanowienie Hongkongu, a rozwiązało się w czerwcu 2020 r., kilka dni przed wejściem w życie ustawy o bezpieczeństwie narodowym.
Law i Chow opuścili następnie Hongkong i obecnie mieszkają za granicą.
Obrońcy Wonga wnosili do sądu o przyjęcie niższych ram wymiaru kary. Starszy adwokat Derek Chan przekonywał, że kara z punktem wyjścia 10 lat, w połączeniu z uwzględnieniem przyznania się Wonga do winy, dałaby mu realną szansę na odbudowanie życia w przyszłości. Sąd ostatecznie odrzucił to podejście.
Organizacje praw człowieka potępiają wyrok, jaki usłyszał Joshua Wong
Wyrok spotkał się z natychmiastowym potępieniem ze strony międzynarodowych organizacji praw człowieka, które określiły oskarżenie jako kolejny przykład wykorzystywania przez władze przepisów o bezpieczeństwie narodowym do tłumienia pokojowej aktywności politycznej.
Sarah Brooks, zastępczyni dyrektora regionalnego biura Amnesty International dla Azji i Pacyfiku, powiedziała, że wyrok skazujący odzwierciedla postępującą erozję swobód obywatelskich w Hongkongu.
Jej zdaniem działalność Wonga należy uznać za uprawnioną formę wyrażania poglądów politycznych, a nie za działalność przestępczą. Ostrzegła też przed normalizowaniem ścigania sprzeciwu na podstawie przepisów o bezpieczeństwie narodowym.
Również Human Rights Watch wezwała do natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia Wonga. Organizacja z siedzibą w Nowym Jorku zarzuciła władzom Hongkongu systematyczne wszczynanie wielu postępowań przeciwko czołowym orędownikom demokracji w celu przedłużenia ich pozbawienia wolności.
Elaine Pearson, dyrektor organizacji ds. Azji, określiła wyrok jako niesprawiedliwy i stwierdziła, że rządy na całym świecie powinny zwiększyć presję na władze Chin i Hongkongu w związku z tym, co nazwała pogłębiającymi się represjami politycznymi.
Human Rights Watch podkreśliła ponadto, że znaczna część dowodów wykorzystanych przeciwko Wongowi dotyczyła międzynarodowego lobbingu, kontaktów z mediami i działań rzeczniczych, które miały miejsce przed wejściem w życie ustawy o bezpieczeństwie narodowym w czerwcu 2020 r.
Organizacja wezwała rządy innych państw do zabiegania o uwolnienie Wonga i innych przetrzymywanych aktywistów, do rozważenia ukierunkowanych sankcji wobec urzędników zaangażowanych w te procesy oraz do ponownej oceny niektórych aspektów swoich relacji z Chinami.
Joshua Wong – jedna z czołowych postaci ruchu demokratycznego w Hongkongu
Joshua Wong stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych twarzy prodemokratycznego ruchu w Hongkongu, gdy był jeszcze nastolatkiem. Rozgłos zyskał po raz pierwszy jako współzałożyciel Scholarism – kierowanej przez uczniów grupy aktywistów, która sprzeciwiała się popieranym przez Pekin reformom edukacji.
Jego rozpoznawalność w kraju i za granicą znacznie wzrosła podczas Ruchu Parasolek w 2014 r., kiedy dziesiątki tysięcy demonstrantów okupowały główne ulice Hongkongu, domagając się powszechnego prawa wyborczego i reform demokratycznych.
Wraz z Nathanem Lawem i innymi młodymi aktywistami Wong stał się w drugiej dekadzie XXI wieku światowym symbolem ruchu demokratycznego na tym terytorium. Jego działalność, wielokrotne aresztowania i wcześniejsze wyroki więzienia przysporzyły mu poparcia polityków, parlamentarzystów, przedstawicieli środowisk religijnych i organizacji praw człowieka na całym świecie.
Wśród osób, które publicznie wspierały Wonga podczas wcześniejszych postępowań sądowych, byli kard. Charles Maung Bo z Mjanmy oraz kard. Joseph Zen, biskup senior Hongkongu.
Szersze represje trwają
Organizacje praw człowieka twierdzą, że sprawa Wonga jest częścią szerzej zakrojonej kampanii wymierzonej w postacie opozycji po wprowadzeniu ustawy o bezpieczeństwie narodowym.
Wśród innych znanych osób ściganych na podstawie tej ustawy są przedsiębiorca medialny Jimmy Lai, założyciel nieistniejącej już gazety „Apple Daily”, a także weterani ruchu demokratycznego Lee Cheuk-yan i Albert Ho. Obaj byli zaangażowani w coroczne upamiętnienia stłumienia protestów na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 r.
Wszyscy oni pozostają w więzieniu lub toczą się przeciwko nim postępowania z zarzutów związanych z bezpieczeństwem narodowym.
Phil Robertson, dyrektor organizacji Asia Human Rights and Labour Advocates, skrytykował wyrok, argumentując, że takie działania jak spotkania z zagranicznymi urzędnikami, wypowiedzi dla międzynarodowych mediów i zabieganie o globalne wsparcie są rutynowymi elementami działalności na rzecz praw człowieka.
Według niego oskarżenie uwypukla to, co krytycy postrzegają jako sprzeczność w podejściu Pekinu. Zarzucił władzom chińskim kryminalizowanie form międzynarodowego zaangażowania, które są powszechnie akceptowane wśród organizacji społeczeństwa obywatelskiego na całym świecie.
Najnowszy wyrok wobec Wonga prawdopodobnie jeszcze bardziej skupi uwagę na sytuacji prawnej i politycznej w Hongkongu, w miarę jak międzynarodowi obserwatorzy nadal debatują nad równowagą między egzekwowaniem bezpieczeństwa narodowego a ochroną podstawowych wolności na tym byłym terytorium brytyjskim.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News

























