
W nauce celował wyłącznie dzięki własnemu wysiłkowi. Siostrzeniec papieża, w wieku 23 lat został kardynałem. Fundamentem jego życia była jednak cnota.
Redakcja (5 listopada 2026, Gaudium Press) Św. Karol Boromeusz urodził się w 1538 r. w Aronie we Włoszech, w szlacheckiej rodzinie. Jego ojcem był hrabia Gilberto Borromeo, a matka, Margherita, pochodziła z rodu Medyceuszy. Był drugim synem spośród sześciorga dzieci.
Od młodości przejawiał zamiłowanie do nauki i – w przeciwieństwie do niemal całego rodzaju ludzkiego – lubił przykładać się do swoich obowiązków. Na polu nauki i wiedzy odnosił jednak sukcesy nie dzięki jakiemuś olśniewającemu wrodzonemu talentowi, lecz dzięki pilności, wysiłkowi i powadze. Miał pewne trudności z mówieniem, a nauczyciele zaczęli go uważać za nieco powolnego, lecz jego wytrwałość pokonywała wszelkie przeszkody.
W wieku 21 lat uzyskał doktorat z prawa na Uniwersytecie w Mediolanie.
Jeden z jego krewnych, wuj ze strony matki, został wybrany na papieża, przyjmując imię Pius IV, i powierzył mu urząd sekretarza stanu. Kardynałem został bardzo młodo, mając zaledwie 23 lata. Przewodniczył synodom i soborom.
Św. Karol Boromeusz – legat papieski, protektor narodów i zakonów
Mając zaledwie 23 lata, był już legatem Bolonii, Romanii i Marchii Ankońskiej, a także protektorem Portugalii, Niderlandów, katolickich kantonów Szwajcarii, a poza nimi także zakonu franciszkańskiego, karmelitów, kawalerów maltańskich i innych. Jego zdolność do pracy była zdumiewająca. W 1560 r. papież uczynił go administratorem wakującej stolicy mediolańskiej. Zdumiewa widok tak młodego człowieka, który z natury nie był geniuszem i który był wciąż jedynie duchownym po niższych święceniach, a wykonywał pracę wielu ludzi – pracę olbrzymów. Widać tu działanie łaski Bożej, do której dochodził, co prawda, przymiot szlachetnego urodzenia.
Wyróżnia się jego dzieło nauczania chrześcijańskiego: założył 740 szkół katechetycznych. Założył także sześć seminariów, które stały się dla całego świata wzorem formacji kapłanów.
Ponadto, aby zapewnić dworowi papieskiemu nieco wytchnienia, założył akademię literacką złożoną z duchownych i świeckich. Wykłady i prace tej akademii zostały opublikowane wśród pism św. Karola pod tytułem Noctes Vaticanae.
Choć musiał prowadzić styl życia zgodny z obyczajami epoki, podejmował liczne pokuty, aby w jego duszy zawsze królowała cnota chrześcijańska.
Św. Karol Boromeusz – orędownik Soboru Trydenckiego
Sobór Trydencki został zawieszony w 1552 r., a wuj św. Karola, papież, ogłosił, że pragnie go wznowić. Udało się to w 1562 r., po pokonaniu wielu trudności, ale przede wszystkim dlatego, że św. Karol Boromeusz włożył w to całą swoją energię. Kilkakrotnie zgromadzenie biskupów było bliskie rozpadu, lecz zręczność świętego temu zapobiegła. Ostatecznie, po dziewięciu sesjach generalnych i wielu szczegółowych, zatwierdzono dekrety dyscyplinarne i dogmatyczne najwyższej wagi, które na zawsze naznaczyły życie Kościoła powszechnego. Można powiedzieć, że w dużej mierze to św. Karol Boromeusz był ojcem całego tego dzieła.
Po śmierci Piusa IV, i choć św. Pius V pragnął zatrzymać go w Rzymie, udało mu się wyjechać do Mediolanu – stolicy, której był administratorem, a która nie znajdowała się w najlepszym stanie. Zdołał zwołać synod prowincjalny i doprowadzić do stopniowego wprowadzania w życie dekretów Soboru Trydenckiego. Tam jaśniał miłością wobec ubogich, pokutą, wiedzą i cnotą.
Wyróżnia się jego cześć dla liturgii: nigdy nie odmawiał modlitwy ani nie udzielał sakramentu w pośpiechu, nawet gdy przytłaczało go tysiąc zajęć. Codziennie spowiadał się przed odprawieniem Mszy Świętej. Cierpliwie i wytrwale przemienił tę ważną stolicę mediolańską i choć czasem musiał stawiać czoło otwartemu sprzeciwowi, nawet ze strony Senatu, w końcu przezwyciężył wszelki opór.
Członkowie jednego z zakonów, Humiliati, choć udawali, że przyjmują reformę św. Karola, w głębi serca byli obłudnikami. Pewnego dnia trzech przeorów tego zakonu zawiązało spisek, by zabić świętego. Zabójstwo zlecono człowiekowi, który sam był kapłanem – Girolamo Donati Farina – a który, podobnie jak Judasz, otrzymał za ten czyn złoto. 26 października 1569 r. zaczaił się przy drzwiach kaplicy w rezydencji świętego i, gdy nadarzyła się okazja, strzelił do niego. Sam święty sądził, że został śmiertelnie ranny, lecz kula ledwie musnęła jego szaty.
Jego wielkim osiągnięciem w Mediolanie było uformowanie cnotliwego i dobrze przygotowanego duchowieństwa.
Podczas zarazy, która pustoszyła miasto w latach 1576–1578, św. Karol poświęcił się opiece nad chorymi.
Zmarł 4 listopada 1584 r., po założeniu w Mediolanie domu dla rekonwalescentów. Do jego śmierci w dużej mierze przyczyniła się hojność, z jaką oddawał się apostolstwu.
Na podstawie informacji EWTN i ACI Prensa

























