Strona główna Europa Kard. Müller ostrzega biskupów niemieckich przed partyjnym zaangażowaniem w sporze o AfD

Kard. Müller ostrzega biskupów niemieckich przed partyjnym zaangażowaniem w sporze o AfD

0
10
kard. Gerhard Müller w czarnej sutannie z czerwonymi wypustkami i czerwonej piusce, siedzi w skórzanym fotelu przy mikrofonie, w tle regały z książkami.
kard. Gerhard Müller podczas wywiadu — zdjęcie archiwalne. Autor i źródło nieustalone.

Kard. Gerhard Müller twierdzi, że biskupi nie mogą wykorzystywać duchowej władzy do polityki partyjnej, i broni wolności wyborczej katolików w Niemczech.

Redakcja (7 września 2026, Gaudium Press ) kard. Gerhard Ludwig Müller, prefekt emeritus Kongregacji Nauki Wiary, zakwestionował niedawne wypowiedzi kilku biskupów niemieckich dotyczące partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), przekonując, że duchowa władza Kościoła nigdy nie powinna być używana do popierania ani do zwalczania partii politycznej. Jak podkreśla kard. Müller, chodzi o granice, których duszpasterze nie powinni przekraczać.

W artykule opublikowanym w poniedziałek przez austriacki katolicki portal informacyjny Kath.net pod tytułem Wezwanie do neutralności polityczno-partyjnej Müller stwierdził, że szereg publicznych komentarzy wygłoszonych przez biskupów niemieckich w trakcie kampanii wyborczych na szczeblu federalnym, krajowym i samorządowym rodzi poważne pytania teologiczne o granice zaangażowania biskupów w politykę partyjną.

Wypowiedź pojawia się w chwili coraz bardziej zaostrzającej się debaty wewnątrz Kościoła katolickiego w Niemczech na temat wzrostu poparcia dla AfD, partii, która wywołała znaczące kontrowersje w całym krajobrazie politycznym i kościelnym Niemiec. Kilku biskupów otwarcie skrytykowało tę partię i przestrzegło katolików przed jej popieraniem. Jednym z najbardziej wyrazistych głosów był abp Heiner Koch z Berlina, który niedawno zasugerował, że Kościół musi być gotowy podjąć ryzyko utraty wiernych popierających AfD.

Dyskusja nabrała nowej intensywności po dobrym wyniku wyborczym partii w Saksonii-Anhalcie, gdzie uzyskała ona 44 procent głosów. Rosnące poparcie dla AfD wywołało szersze obawy w kręgach kościelnych, w tym pytania o możliwe konsekwencje dla systemu Kirchensteuer, niemieckiego mechanizmu podatku kościelnego, za pośrednictwem którego zarejestrowani członkowie Kościołów wnoszą wkład finansowy w ramach podatków pobieranych przez państwo.

Kard. Müller o granicach władzy biskupów

Müller opiera swoją argumentację na podstawowej misji episkopatu. Zdaniem kardynała biskupom, jako następcom apostołów, powierzono głoszenie Ewangelii, wzywanie grzeszników do nawrócenia oraz sprawowanie sakramentów. Ich pierwszorzędną odpowiedzialnością — jak przekonuje — jest duchowa troska o dusze, a nie promowanie programów politycznych.

Z tego powodu podkreśla on, że biskupi i kapłani nigdy nie powinni kłaść swojej duchowej władzy „na szali” demokratycznych rozgrywek wyborczych, prowadząc kampanię za określonymi partiami politycznymi lub przeciw nim.

Takie postępowanie stanowiłoby, w przekonaniu Müllera, nadużycie władzy kościelnej.

Kardynał wyraźnie odróżnia partyjne zaangażowanie polityczne od uprawnionej odpowiedzialności Kościoła za stosowanie zasad moralnych w życiu publicznym. Kościół — zauważa — ma obowiązek bronić godności człowieka, praw podstawowych i sprawiedliwości społecznej, a także zabierać głos w sprawach wykraczających poza interesy narodowe, takich jak pokój, ochrona życia i godność każdej osoby.

Utrzymuje jednak, że tych zobowiązań moralnych nie należy mieszać z popieraniem czy potępianiem konkretnych partii politycznych w ustroju demokratycznym.

Kard. Müller podważa założenia o wyborcach AfD

Odnosząc się do zarzutów często kierowanych wobec AfD i jej wyborców, Müller powtarza, że Kościół odrzuca każdą ideologię klasyfikującą ludzi według rasy, kasty, klasy lub kategorii etnicznych.

Jednocześnie przestrzega przed automatycznym przypisywaniem poglądów rasistowskich wszystkim wyborcom popierającym tę partię.

Według Müllera założenie, że wyborcy AfD z konieczności podzielają ideologię etniczną lub rasową, jest twierdzeniem, którego nie wykazano w wystarczającym stopniu. Przekonuje on, że trudno uwierzyć, by miliony obywateli Niemiec świadomie przyjęły ideologię otwarcie sprzeczną zarówno z naturalnym prawem moralnym, jak i z antropologią chrześcijańską.

Gdyby zaś do tak powszechnego upadku moralnego rzeczywiście doszło, należałoby — dodaje — zbadać także własną rolę Kościoła w formacji sumień poprzez życie rodzinne, duszpasterstwo parafialne i nauczanie religii.

Kard. Müller odpowiada abp. Kochowi

Jedna z najmocniejszych części artykułu Müllera dotyczy możliwych duszpasterskich następstw wypowiedzi biskupów o osobach popierających AfD.

Odpowiadając pośrednio, ale jednoznacznie na słowa abp. Kocha, Müller przekonuje, że żaden biskup katolicki nie może zgodzić się na utratę wiernych jedynie z powodu ich poparcia dla określonej partii politycznej.

Uwagi te są następstwem publicznej wymiany zdań, w której Kocha zapytano, czy Kościół powinien przyjąć możliwość utraty popierających AfD jako swoich członków ze względu na swoje stanowisko polityczne. Arcybiskup Berlina odpowiedział, że takie ryzyko trzeba podjąć.

Müller odrzuca to stanowisko, ostrzegając, że katolicy głosujący na AfD mogą poczuć się niezrozumiani, porzuceni lub wykluczeni z Kościoła na podstawie założeń, które pozostają politycznie sporne.

Przynależność do Kościoła — podkreśla — jest określona przez wiarę w Jezusa Chrystusa i chrzest, a nie przez poparcie dla jakiegokolwiek ruchu politycznego. Przez chrzest chrześcijanie stają się członkami Ciała Chrystusa, a rzeczywistości tej nie da się zredukować do przynależności partyjnej.

Wolność sumienia i wybór demokratyczny

Broniąc wolności politycznej, Müller zaznacza jednocześnie, że Kościół zachowuje prawo i obowiązek przestrzegania katolików, jeśli ich postępowanie naraża ich zbawienie przez poważne wykroczenia przeciw moralności chrześcijańskiej.

Wymienia w tym kontekście wprost nieludzkie lub bezprawne traktowanie obcokrajowców, w tym migrantów przebywających w Niemczech nielegalnie, jako przykład postępowania niezgodnego z nauczaniem chrześcijańskim.

Twierdzi jednak, że takie wskazania moralne nie mogą przekształcać się w nacisk, by dokonać określonego wyboru wyborczego.

Jedną z centralnych zasad eseju Müllera jest jego stwierdzenie, że każdy katolik ma prawo głosować na tę partię, którą szczerze uważa za najlepiej przygotowaną do stawienia czoła wyzwaniom stojącym przed krajem.

Wolność ta nie jest jednak bez granic. Zakłada ona, że aktorzy polityczni nie stosują niemoralnych środków ani nie promują polityki zasadniczo sprzecznej z prawem moralnym.

Kardynał podkreśla dalej, że biskupi, uczestnicząc w debatach politycznych jako obywatele, mają te same prawa obywatelskie co wszyscy inni. W kwestiach wyborczych jednak wynik procesów demokratycznych musi pozostać w rękach wyborców i instytucji ustanowionych, by strzec demokracji.

Przeciwstawia funkcje przywódców Kościoła i władz państwowych, zauważając, że sądy konstytucyjne odpowiadają za ochronę porządku demokratycznego, natomiast biskupi są wezwani, by być pasterzami dusz.

Kard. Müller ostrzega przed upolitycznieniem Kościoła

W końcowej części swojej refleksji Müller ostrzega, że dochodzi do poważnego zgorszenia, gdy biskupi, kapłani, organizacje katolickie lub instytucje kościelne opowiadają się w widoczny sposób po stronie działaczy politycznych w sposób stwarzający wrażenie, że sam Kościół jest partyjnym podmiotem politycznym.

Takie utożsamienie — przekonuje — grozi zaciemnieniem duchowej misji Kościoła i jego roli jako znaku powszechnej woli Boga, by zbawić ludzkość.

Odwołując się do nauczania Soboru Watykańskiego II, w szczególności do konstytucji Lumen gentium, Müller przypomina, że Kościół nie został ustanowiony, by zabiegać o wpływ doczesny, lecz by kontynuować misję Chrystusa i służyć ludzkości, zwłaszcza osobom bezbronnym i cierpiącym.

Kończy wyraźnym ostrzeżeniem, że biskupi nigdy nie mogą narażać wiecznego dobra katolików, by wspierać tymczasowy rząd albo popierać polityczne ambicje partii i koalicji.

Dla Müllera misja Kościoła pozostaje zasadniczo duchowa: prowadzić dusze do Chrystusa, a nie kształtować wyniki wyborów.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów InfoVaticana