
Abp Peter Michiaki Nakamura łączy męczenników Nagasaki, dziedzictwo bomby atomowej i katolików migrantów w apelu o odnowioną ewangelizację w Japonii.
Redakcja (5 listopada 2026, Gaudium Press) W czasie gdy narasta światowa debata na temat broni jądrowej, Kościół katolicki w Nagasaki przygotowuje się do ponownego przywiezienia do Stanów Zjednoczonych jednego z najbardziej wymownych symboli epoki atomowej. Pod koniec tego miesiąca abp Nakamura uda się do Nowego Meksyku z ocalałą głową drewnianej figury Najświętszej Maryi Panny, okaleczonej podczas bombardowania atomowego Nagasaki w 1945 r.
Podróż zbiegnie się z wydarzeniami związanymi z przeglądem Traktatu o zakazie broni jądrowej, a ikoniczny maryjny wizerunek trafi najpierw do Nowego Jorku, a następnie do Los Alamos, miejsca narodzin bomby atomowej. Będzie to pierwsza od 16 lat wizyta figury w Stanach Zjednoczonych i pielgrzymka głęboko związana z historią wiary, cierpienia i wytrwałości Nagasaki.
Dla abp. Nakamury misja ta wykracza jednak poza upamiętnienie nuklearnej tragedii. Mówiąc o wyzwaniach stojących przed Kościołem katolickim we współczesnej Japonii, opisał wspólnotę, która usiłuje odzyskać swoją misyjną tożsamość w jednym z najbardziej zsekularyzowanych i zamożnych społeczeństw świata.
„Japonia pozostaje krajem misyjnym” – powiedział, zauważając, że w zamożnym i wysoko rozwiniętym państwie wielu ludzi nie widzi większej potrzeby religii. Wyzwaniem dla Kościoła – przekonywał – nie jest po prostu pozyskiwanie nowych wiernych, lecz odkrycie na nowo entuzjazmu i przekonania potrzebnych do głoszenia Ewangelii.
Według arcybiskupa ewangelizacja zaczyna się od osobistego nawrócenia. Chrześcijanie muszą odzyskać pokorę i ubóstwo duchowe, zanim będą mogli skutecznie przekazywać wiarę innym. Jak zasugerował, bez własnej przemiany wierzący nie są w stanie pobudzić duchowej odnowy społeczeństwa.
Abp Nakamura o Kościele ukształtowanym przez męczenników
Refleksje abp. Nakamury są zakorzenione w wyjątkowej historii Nagasaki, jednego z najważniejszych ośrodków chrześcijaństwa w Azji. Miasto od dawna kojarzone jest z ofiarą niezliczonych japońskich chrześcijan prześladowanych w epoce feudalnej.
Archidiecezja Nagasaki obejmuje ponad 1,3 mln mieszkańców, w tym ponad 59 tys. katolików, co stanowi około 4,5 proc. ludności. Liczy 72 parafie i pozostaje historycznym sercem japońskiego katolicyzmu.
Do jej dziedzictwa należy 26 męczenników Japonii ukrzyżowanych w 1597 r., 205 męczenników zabitych w latach 1617-1632 oraz kolejnych 16 chrześcijan straconych w latach 1633-1637. Wierni ci znosili prześladowania za szogunatu Tokugawów – w okresie, gdy chrześcijaństwo było zakazane i zepchnięte do podziemia.
Przez ponad dwa stulecia Kościół w Japonii przetrwał bez kapłanów i bez formalnych struktur kościelnych. Wspólnoty ukrytych chrześcijan zachowywały wiarę w tajemnicy aż do ponownego otwarcia Japonii w XIX wieku.
Abp Nakamura uważa, że ten długi okres prześladowań nadal kształtuje mentalność dzisiejszych japońskich katolików.
Kościołowi udało się zachować wiarę – powiedział – lecz otwarte jej przekazywanie wciąż pozostaje trudne. Pokolenia ukrywania się zrodziły utrzymującą się niechęć do publicznego głoszenia chrześcijańskich przekonań. Nawet dziś wielu katolików waha się, czy w widoczny sposób ukazywać swoją wiarę w szerszym społeczeństwie.
Męczennicy wciąż jednak dają mocny przykład. Abp Nakamura przekonuje, że ich świadectwo nie wynikało przede wszystkim z nadzwyczajnej siły osobistej, lecz z głębokiej świadomości, że Bóg towarzyszył im w cierpieniu. Ich gotowość, by oddać wszystko, ukazała centralne miejsce, jakie Bóg zajmował w ich życiu.
Abp Nakamura o wierze po bombie atomowej
Historia prześladowań jest nierozerwalnie związana z innym wydarzeniem, które określa zbiorową pamięć Nagasaki: bombardowaniem atomowym z 9 sierpnia 1945 r.
Plutonowa bomba znana jako „Fat Man” eksplodowała w pobliżu katedry Urakami, centrum życia katolickiego w Japonii. Tysiące ludzi zginęły na miejscu, w tym wielu członków chrześcijańskiej wspólnoty miasta.
Zniszczenie zrodziło głębokie pytania teologiczne, które pobrzmiewają do dziś. Wielu ocalałych i ich potomków wciąż pyta, dlaczego doszło do takiej katastrofy i dlaczego Bóg na nią pozwolił.
Traumę pogłębiał fakt, że chrześcijanie w Nagasaki spotykali się także z krytyką ze strony niektórych niechrześcijańskich mieszkańców, którzy wiązali tę katastrofę z silną katolicką tożsamością miasta, co stanowiło dodatkowe brzemię dla ocalałych.
Mimo tego cierpienia abp Nakamura dostrzega ważną lekcję w postawie wiernych. Podobnie jak wcześniejsze pokolenia, które wracały po okresach prześladowań, katolickie rodziny, które uciekły ze zniszczonego miasta, w końcu do niego powróciły. Co znamienne, ich pierwszym priorytetem nie była odbudowa domów czy firm, lecz odbudowa katedry i kościołów.
Dla arcybiskupa decyzja ta ukazała centralną rolę wiary i wspólnoty w procesie odrodzenia. Odbudowa Kościoła stała się fundamentem, na którym z ruin wyrosło nowe życie duchowe i wspólnotowe.
Ten nacisk na modlitwę i duchową wytrwałość odróżnia pamięć Nagasaki o bombardowaniu atomowym od innych narracji związanych z wojną nuklearną. O ile Hiroszima jest często kojarzona z publicznym protestem i aktywizmem politycznym, o tyle – zdaniem abp. Nakamury – doświadczenie Nagasaki naznaczone jest przede wszystkim modlitwą.
Dziedzictwo Takashiego i Midori Nagaiów
Abp Nakamura odwiedził niedawno Włochy, by wziąć udział w otwarciu wystawy poświęconej Takashiemu i Midori Nagaiom, jednemu z najbardziej wpływowych małżeństw chrześcijańskich we współczesnej historii Japonii.
Wystawa, prezentowana w Lukce w ramach programu kulturalnego podejmującego temat dziedzictwa, opowiada o życiu Takashiego Nagaia – lekarza, który przeżył wybuch bomby atomowej i stał się jednym z najbardziej szanowanych chrześcijańskich świadków w Japonii – oraz jego żony Midori, potomkini wspólnoty ukrytych chrześcijan.
Według arcybiskupa prosta i autentyczna duchowość Midori odegrała decydującą rolę w nawróceniu jej męża. Po bombardowaniu Takashi Nagai stał się znany nie tylko ze swojej wiedzy medycznej, lecz także z duchowego przewodnictwa i pełnej współczucia opieki nad ocalałymi.
Abp Nakamura uważa, że świadectwo małżonków zmieniło charakter miejscowego Kościoła. Tradycyjną tożsamość Nagasaki opisał jako przypominającą niezłomną wiarę św. Piotra, ukształtowaną przez wytrwałość i przetrwanie. Dzięki takim postaciom jak Takashi i Midori Nagaiowie Kościół coraz bardziej przyjmował jednak postawę misyjną na wzór św. Pawła – otwartą na zewnątrz i skupioną na zanoszeniu Ewangelii innym.
Abp Nakamura: migranci to dzisiejsi misjonarze
Obok dziedzictwa męczenników i pamięci o bombie atomowej abp Nakamura wskazuje trzecią rzeczywistość określającą Kościół w Japonii: migrację.
W ostatnich dziesięcioleciach rosnąca liczba katolików z Wietnamu i innych krajów Azji przeobraziła wspólnoty katolickie w całej Japonii. W dużych ośrodkach miejskich katolicy migranci stanowią obecnie znaczną część życia Kościoła, a w niektórych miejscach przewyższają liczebnie katolików urodzonych w Japonii.
Choć w samym Nagasaki jest mniej pracowników z zagranicy niż w takich miastach jak Tokio, arcybiskup przyznaje, że integracja wspólnot miejscowych i migranckich pozostaje jednym z najpilniejszych wyzwań Kościoła.
Celem – podkreśla – nie jest tworzenie odrębnych wspólnot etnicznych, lecz budowanie jednego Kościoła, w którym katolicy japońscy i cudzoziemcy razem sprawują kult i wspólnie przeżywają wiarę. Osiągnięcie tej jedności wymaga praktycznych działań, w tym wielojęzycznych liturgii i wspólnych inicjatyw duszpasterskich.
Bariery językowe, różnice kulturowe i odmienne doświadczenia społeczne utrudniają integrację. Mimo to abp Nakamura uważa, że jedność jest niezbędna dla przyszłości katolicyzmu w Japonii.
Zamiast postrzegać migrantów wyłącznie jako odbiorców opieki duszpasterskiej, uważa ich za źródło odnowy dla całego Kościoła.
Wielu katolików migrantów zmaga się z wymagającymi warunkami pracy, trudnościami ekonomicznymi, a w niektórych przypadkach z wyzyskiem. Mimo to pozostają zaangażowani w życie parafii i trwają w wierze.
Dla arcybiskupa ich przykład przywodzi na myśl świadectwo męczenników, którzy wytrwali mimo przeciwności. Ich wierność ukazuje żywą wiarę, która często stawia wyzwania samym japońskim katolikom i ich inspiruje.
W tym sensie – przekonuje abp Nakamura – migranci stali się współczesnymi misjonarzami. Poprzez swoją wytrwałość, zaangażowanie i publiczne świadectwo ukazują formę ewangelizacji zakorzenioną nie w słowach, lecz w codziennym życiu.
Przygotowując się do przewiezienia zniszczonego oblicza Maryi Panny z Nagasaki do Los Alamos, arcybiskup dostrzega związek między przeszłością a teraźniejszością. Pamięć o prześladowaniach, spustoszenie wojny nuklearnej i świadectwo migrantów wskazują na to samo wyzwanie: odnowę Kościoła powołanego nie tylko do zachowania swojego dziedzictwa, lecz także do dzielenia się wiarą ze światem.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów Asianews.it




























