Podczas rozprawy przed Sądem Najwyższym USA, sędzia Sotomayor żąda, aby aborcja została odsunięta „na bok od religii”.
Redakcja – (28 grudnia, 2021, 3:40 PM, Gaudium Press) Na początku tego miesiąca, rozprawa Sądu Najwyższego USA badała konstytucyjność ustawy z Mississippi zakazującej aborcji po 15 tygodniu ciąży. Argumenty przedstawione przez Sędzię Sądu Najwyższego Sonię Sotomayor w odpowiedzi na pytanie Radcy Generalnego Mississippi Scotta Stewarta, który przedstawił swoją sprawę w imieniu petentów, sprawiły, że rozprawa jest warta skomentowania.
Rozprawa przed Sądem Najwyższym
Roe v. Wade i Planned Parenthood v. Casey, dwie przełomowe decyzje Sądu Najwyższego, które zwiększyły dostęp do aborcji poprzez uchylenie pewnych ograniczeń, uznając je za niekonstytucyjne, były często przywoływane w sądzie. Przed rozprawą w Sądzie Najwyższym, sąd niższej instancji uznał prawo Mississippi dotyczące aborcji za niekonstytucyjne, ponieważ narusza ono orzeczenie Planned Parent v. Casey, zakazując dokonywania aborcji przed osiągnięciem zdolności do życia. Stewart argumentował, że należy unieważnić „Roe i Casey” i utrzymać w mocy prawo Mississippi. Twierdził on, że „Roe i Casey” zawiodły, ale ludzie, jeśli dać im szansę, odniosą sukces”. Skrytykował również linię przeżywalności nakreśloną przez „Roe i Casey”, oraz to, jak ta linia przeżywalności jest bezpodstawna i nieracjonalna: „Głównym założeniem Roe i Casey, według tych sądów, jest to, że ludzie mogą chronić życie nienarodzonej dziewczynki, kiedy ledwo może ona przeżyć poza łonem matki, ale nie wcześniej, kiedy potrzebuje trochę więcej pomocy. Taki jest świat pod rządami Roe i Casey”.
„Odkładając to na bok od religii”
Sędzia Sotomayor stała się w ostatnim czasie obiektem dyskusji pro-life, ze względu na jej taktykę w kwestionowaniu argumentów przedstawionych przez Stewarta. Po pierwsze, podkreśla ona fakt, że w Sądzie Najwyższym są nowi sędziowie i jak to podobno wpłynęło na obecne ponowne dochodzenie w sprawie przepisów aborcyjnych: „Czy ta instytucja przetrwa odór, jaki to tworzy w społecznym odbiorze, że Konstytucja i jej odczytywanie są tylko aktami politycznymi?”. Widać, że od początku rozprawy przed Sądem Najwyższym panuje niechęć do badania ustaw aborcyjnych, wynikająca z obawy o odbiór społeczny. Jest głęboko niepokojące, że unika się dyskusji o sprawach centralnych dla ludzkiego życia i ludzkiej egzystencji, tylko na tej podstawie, że uchylenie lub zmiana prawa może wydawać się polityczna. Po drugie, i co najważniejsze, Sotomayor próbuje zdyskredytować krytykę Stewarta dotyczącą linii przeżywalności, sugerując ściśle religijny charakter jego poglądów i argumentów pro-life: „Czy twoje zaangażowanie nie jest czymkolwiek innym niż poglądem religijnym? Kiedy sugerujesz, abyśmy rozpoczęli to [ życie płodu]?”. Kiedy Stewart próbuje odpowiedzieć na zadane mu pytania, Sotomayor dyktuje przesłanki jego odpowiedzi, która, według jej słów, musi być odłożona „na bok od religii”.
Kwestia praw człowieka
Nie popełnijcie błędu, kwestia ludzkiego istnienia i momentu, w którym zaczyna się ludzkie życie, jest kwestią praw człowieka i nie ogranicza się do religii. Dlatego też ruch pro-life składa się z wielu ludzi różnych wyznań i religii, w tym ateistów, których łączy przekonanie, że życie ludzkie musi być chronione, od momentu jego powstania, od poczęcia. Z pewnością, poglądy religijne mogą być użyte do obrony poglądów pro-life, jednakże twierdzenia Stewarta nie są zależne od religii, a użycie tego argumentu przeciwko niemu pokazuje charakter Sotomayor i innych, którzy starają się zapobiec intelektualnej dyskusji na krytyczne tematy centralne dla ludzkiej egzystencji, albo z powodu ich niezdolności do tego, albo z obawy przed byciem zdyskredytowanym, poprzez czerpanie z bezpodstawnych twierdzeń.
Poglądy pro-life są dla każdego
Pogląd pro-life jest dla każdego – niezależnie od wiary, pochodzenia i dziedzictwa – ponieważ dotyczy on każdego z nas i chroni każdego z nas, a zwłaszcza naszych bezbronnych braci i siostry w łonie matki. Nadal angażujmy się w głęboką i przemyślaną dyskusję na temat pochodzenia ludzkiego życia i strzeżmy naszego prawa do obrony naszych przekonań pro-life, nawet wtedy, gdy – jak to było widać podczas rozprawy w Sądzie Najwyższym – budowane są powierzchowne i nieuzasadnione bariery w celu uniknięcia otwartej i racjonalnej dyskusji.
Opracowała Marzena Nowak

























