Brytyjski parlament będzie debatował 11 września nad nową ustawą dotyczącą wspomaganego samobójstwa, w obliczu krytyki dotyczącej nierozwiązanych wad, podziałów politycznych i obaw.
Newsroom (29/07/2026 Gaudium Press ) Ponowna próba legalizacji wspomaganego samobójstwa w Wielkiej Brytanii ma powrócić do parlamentu 11 września, wznawiając kontrowersyjną debatę, która już ujawniła poważne podziały polityczne, prawne i etyczne.
Posłanka Partii Pracy Lauren Edwards wniosła ustawę Terminally Ill Adults (End of Life) Bill (Ustawa o dorosłych osobach śmiertelnie chorych – dot. końca życia), propozycję, która ściśle odzwierciedla ustawodawstwo forsowane w poprzedniej kadencji parlamentu przez posłankę Partii Pracy Kim Leadbeater. Choć poprzednia ustawa uzyskała nieznaczną większość w Izbie Gmin, ostatecznie nie przeszła przez Izbę Lordów po tym, jak poddano ją szczegółowej analizie, zgłoszono setki zastrzeżeń i wniesiono około 1200 poprawek.
Nowa ustawa wywołała odnowiony sprzeciw ze strony przywódców religijnych, organizacji zaangażowanych w obronę życia, przedstawicieli środowiska medycznego oraz części parlamentarzystów, którzy twierdzą, że obawy zgłoszone podczas poprzedniego procesu legislacyjnego pozostają nierozwiązane.
Krytycy: ustawa dotycząca wspomaganego samobójstwa pozostaje niezmieniona
Nowo wniesiona ustawa jest krytykowana za powielanie wcześniejszej propozycji z niewielkimi merytorycznymi zmianami, mimo szeroko zgłaszanych obaw podczas jej wcześniejszego rozpatrywania.
Jako projekt poselski (Private Members’ Bill), ustawa została wniesiona przez indywidualnego posła, a nie przez rząd, i nie znajdowała się w programie wyborczym partii rządzącej.
Według organizacji kampanijnej Right to Life UK, organizacje zawodowe konsultowane podczas rozpatrywania ustawy przez Izbę Lordów nie dały zapewnień, że poprzednia ustawa zawierała wystarczające zabezpieczenia. Kilka znaczących instytucji wskazało poważne zastrzeżenia, w tym Royal College of Physicians, Royal College of Psychiatrists, Komisja ds. Równości i Praw Człowieka (Equality and Human Rights Commission), organizacja charytatywna zajmująca się zdrowiem psychicznym Mind oraz organizacje reprezentujące osoby z niepełnosprawnościami, ofiary przemocy domowej i inne grupy narażone na wykluczenie.
Krytyka pojawiła się także ze strony osób generalnie popierających reformę prawa dotyczącego wspomaganego samobójstwa. Lord Falconer, długoletni zwolennik legalizacji, przyznał, że wcześniejsza ustawa miała braki. Zauważył, że przepisy odnoszące się do Narodowej Służby Zdrowia (NHS) były zbyt szerokie, poddał w wątpliwość, czy zabezpieczenia dla młodszych dorosłych są wystarczające, i zasugerował, że pacjenci hospitalizowani z powodu skłonności samobójczych mogliby potencjalnie zostać objęci zakresem tej ustawy.
Debata na temat zastosowania ustaw parlamentarnych (Parliamentary Acts)
Decyzja o ponownym wniesieniu ustawy w znacznym stopniu zbieżnej z poprzednim projektem wywołała debatę na temat możliwego zastosowania Parliamentary Acts – mechanizmu konstytucyjnego, który w określonych okolicznościach pozwala ustawie stać się prawem bez zgody Izby Lordów.
Uchwalone pierwotnie w 1911 roku i znowelizowane w 1949 roku, Parliamentary Acts były stosowane zaledwie siedem razy w ciągu ponad wieku, jak podaje Right to Life UK. Krytycy twierdzą, że zastosowanie tego mechanizmu wobec projektu poselskiego byłoby bezprecedensowe.
Przeciwnicy utrzymują, że taki krok mógłby znacząco ograniczyć możliwości wprowadzania dalszych poprawek i parlamentarnej kontroli, uniemożliwiając parlamentarzystom usunięcie wad zidentyfikowanych podczas poprzedniego procesu legislacyjnego.
Sprawa przyciągnęła uwagę mediów – dziennik The Times określił perspektywę zastosowania Parliamentary Acts w tym kontekście jako „constitutional outrage” („skandal konstytucyjny”), broniąc jednocześnie roli kontrolnej pełnionej przez Izbę Lordów.
Katoliccy przywódcy mobilizują sprzeciw
Wśród najbardziej stanowczych krytyków znajduje się bp Mark Davies z diecezji Shrewsbury, który wezwał katolików do kontaktu z ich posłami i zachęcenia ich do głosowania przeciwko ustawie.
W orędziu do wiernych bp Davies wezwał do dalszego sprzeciwu wobec wspomaganego samobójstwa i podkreślił to, co określił jako chrześcijańskie zaangażowanie na rzecz świętości ludzkiego życia. Argumentował, że prawne zabezpieczenia przed wspomaganym samobójstwem powinny pozostać w mocy, i ostrzegł, że zwolennicy zmiany ustawodawstwa będą nadal forsować swoje stanowisko, mimo wcześniejszych porażek.
Biskup podkreślił także znaczenie opieki paliatywnej, zachęcając katolików do zabiegania o większe wsparcie finansowe dla hospicjów i usług opieki u kresu życia.
Bp Davies wskazał na zdecydowane odrzucenie podobnej propozycji dotyczącej wspomaganego samobójstwa przez Izbę Gmin w 2015 roku i wyraził zaniepokojenie tym, że ustawa odrzucona po szczegółowej analizie w 2025 roku powróciła praktycznie niezmieniona.
Opór polityczny wobec wspomaganego samobójstwa dzieli Partię Pracy
Poza debatą etyczną i konstytucyjną, ustawa napotyka trudne środowisko polityczne.
Według The New Statesman, Andy Burnham, powszechnie postrzegany jako potencjalny następca premiera Keira Starmera, sprzeciwia się legalizacji wspomaganego samobójstwa, dopóki opieka hospicyjna nie będzie odpowiednio finansowana i skutecznie funkcjonująca. Krytycy ustawy utrzymują, że ten standard nie został jeszcze spełniony.
Były minister zdrowia Wes Streeting również sprzeciwił się wcześniejszej ustawie Leadbeater, głosując przeciwko niej podczas obu czytań parlamentarnych.
Sama Partia Pracy pozostaje głęboko podzielona w tej kwestii. Podczas trzeciego czytania poprzedniej ustawy w 2025 roku około 42% posłów Partii Pracy, czyli 160 osób, w tym kilku ministrów, głosowało przeciwko tej regulacji.
Po ogłoszeniu przez Edwards, wielu posłów Partii Pracy publicznie zasygnalizowało sprzeciw, w tym Adam Jogee, David Smith, Rupa Huq i Kirsteen Sullivan. Opór był widoczny również w Szkocji, gdzie podobną propozycję odrzuciło około 85% posłów Partii Pracy.
Sondaże podają w wątpliwość społeczny mandat
Zwolennicy odnowionej inicjatywy mierzą się także z pytaniami dotyczącymi społecznego poparcia.
Zakrojone na szeroką skalę badanie metodą Multilevel Regression and Post-stratification (MRP), obejmujące ponad 10 000 respondentów, nie wykazało żadnego okręgu wyborczego w Wielkiej Brytanii, w którym wyborcy popieraliby przywrócenie nieudanej ustawy z pominięciem Izby Lordów.
Badanie to jest podobno największym zrealizowanym na temat wspomaganego samobójstwa od czasu wniesienia propozycji Leadbeater w październiku 2024 roku.
Alisdair Hungerford-Morgan, dyrektor generalny Right to Life UK, argumentował, że nowa ustawa nadal zawiera liczne wady, które wcześniej zostały zidentyfikowane przez organizacje zawodowe, instytucje zajmujące się prawami człowieka, obrońców osób z niepełnosprawnościami, grupy zajmujące się zdrowiem psychicznym oraz organizacje reprezentujące ofiary przemocy domowej.
Ograniczony czas na parlamentarną kontrolę
Harmonogram prac parlamentarnych może stać się kolejnym źródłem kontrowersji. Ustawa została opublikowana tego samego dnia, w którym Izba Gmin rozpoczęła letnią przerwę, pozostawiając posłom jedynie dziewięć dni posiedzeń na zapoznanie się z ustawą przed zaplanowanym na 11 września drugim czytaniem.
Dla przeciwników skompresowany harmonogram wzmacnia obawy, że parlament może nie mieć wystarczającej możliwości oceny propozycji, która już wywołała szeroką krytykę i wymagała istotnych poprawek podczas poprzedniego rozpatrywania legislacyjnego.
W miarę jak debata powraca do Westminsteru, parlamentarzyści ponownie staną przed jednym z najbardziej wrażliwych zagadnień polityki publicznej: wyważeniem między indywidualną autonomią u kresu życia a ochroną osób narażonych na wykluczenie, zachowaniem zabezpieczeń prawnych i zapewnieniem zaufania do systemu opieki zdrowotnej. Wobec pogłębiających się podziałów politycznych i krytyków twierdzących, że wcześniejsze obawy pozostają nierozwiązane, debata 11 września ma szansę stać się jedną z najbardziej obserwowanych dyskusji parlamentarnych tego roku.
- Raju Hasmukh with files from Infocatholica



























