Strona główna Azja Wietnamski biskup apeluje o silniejszą ochronę dzieci w debacie o dawstwie tkanek

Wietnamski biskup apeluje o silniejszą ochronę dzieci w debacie o dawstwie tkanek

0
15
Fragment starego globusa z mapą Azji: widoczne Indie, Iran, Afganistan, Pakistan, Tybet i Półwysep Arabski
Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie: Joshua Olsen / Unsplash

Wietnamski biskup i obrońcy praw człowieka apelują o zabezpieczenia dla małoletnich, gdy parlamentarzyści debatują nad dopuszczeniem dzieci do oddawania tkanek regenerujących się rodzeństwu.

Redakcja (5 listopada 2026, Gaudium Press) Jeden z czołowych przedstawicieli Kościoła katolickiego w Wietnamie przyłączył się do prawników, rzeczników ochrony zdrowia i przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego, którzy domagają się silniejszej ochrony dzieci w chwili, gdy Zgromadzenie Narodowe tego kraju rozpatruje ustawę, która w określonych okolicznościach pozwalałaby małoletnim oddawać tkanki regenerujące się biologicznemu rodzeństwu.

Bp Joseph Nguyen Duc Cuong, przewodniczący Komisji Episkopatu ds. Integralnego Rozwoju Człowieka, stwierdził, że wysiłki na rzecz ratowania życia przez przeszczepianie narządów i tkanek muszą być równoważone solidnymi zabezpieczeniami chroniącymi dawców, zwłaszcza dzieci, których prawa i dobro mogłyby zostać narażone w proponowanych ramach prawnych.

W liście otwartym opublikowanym 4 listopada bp Cuong przedstawił zastrzeżenia etyczne dotyczące przepisów projektu ustawy o dawstwie i przeszczepianiu tkanek i narządów ludzkich oraz o przekazywaniu i pobieraniu ciał ludzkich. Jego wystąpienie nastąpiło po debacie parlamentarnej nad projektem, która odbyła się 2 listopada.

Najnowsza wersja projektu usuwa wcześniejszą propozycję, która pozwalałaby osobom poniżej 18. roku życia rejestrować się jako dawcy narządów i tkanek po śmierci. Poprawiony projekt utrzymuje natomiast zasadę, że jako dawcy pośmiertni mogą rejestrować się wyłącznie osoby pełnoletnie.

Parlamentarzyści zachowali jednak przepis, który pozwalałby małoletnim oddawać tkanki regenerujące się – z wyłączeniem krwi i jej składników – biologicznemu rodzeństwu, gdy nie ma odpowiedniego dorosłego dawcy. Takie dawstwo wymagałoby pisemnej zgody rodziców lub opiekunów prawnych.

Bp Cuong: małoletni potrzebują wzmożonej ochrony

Uznając humanitarny cel, jakim jest poszerzenie dostępu do ratujących życie przeszczepów, bp Cuong przestrzegł, że same szlachetne cele nie są wystarczającą podstawą do zatwierdzenia każdej metody proponowanej dla ich osiągnięcia.

Podkreślił, że każde oddanie narządów i tkanek musi być dobrowolne, oparte na świadomej zgodzie, wolne od komercjalizacji i dokonywane w sposób szanujący godność człowieka i integralność jego ciała. Według biskupa zasady te nabierają szczególnej wagi, gdy chodzi o dzieci.

Bp Cuong dowodził, że małoletni potrzebują wzmożonej ochrony, ponieważ ich gotowość do pomocy choremu rodzeństwu nie oznacza jeszcze, że mają dojrzałość lub rozeznanie potrzebne do oceny fizycznych, emocjonalnych i długofalowych skutków zabiegów medycznych.

Ostrzegł, że oczekiwania rodziny, więzi emocjonalne i poczucie obowiązku mogą wywierać na dzieci znaczną presję, co mogłoby prowadzić do tego, że zgodzą się na zabiegi wbrew swojej prawdziwej woli.

Biskup wezwał do stworzenia niezależnych mechanizmów poradnictwa, które zapewnią dzieciom ochronę przed przymusem i zagwarantują, że każda decyzja o dawstwie zostanie podjęta w sposób wolny. Podkreślił również, że małoletni powinni zachować prawo do odmowy udziału bez narażania się na presję rodziny czy konsekwencje emocjonalne.

Odnosząc się do roli rodziców, bp Cuong stwierdził, że władza rodzicielska w sprawach dotyczących zdrowia nie jest nieograniczona i nigdy nie powinna być rozumiana jako prawo własności do ciała dziecka. Jak powiedział, każda decyzja dotycząca oddania tkanek musi być oceniana według najlepiej pojętego interesu dziecka, a nie wyłącznie potrzeb biorcy czy rodziny jako całości.

Dodał, że ochrony dzieci nie należy postrzegać jako odrzucenia hojności czy solidarności, lecz jako sposób na zagwarantowanie, że gotowość dziecka do pomagania innym nie zostanie wykorzystana ani przekształcona w ciężar przekraczający jego możliwości.

Komisja Episkopatu ds. Integralnego Rozwoju Człowieka przedłożyła parlamentarzystom i właściwym organom państwowym swoje zalecenia, wzywając do wprowadzenia dodatkowych zabezpieczeń dla małoletnich przed ostatecznym przyjęciem ustawy.

Obawy katechety, prawnika i posłanki

Zastrzeżenia wobec proponowanej ustawy nie ograniczają się do przedstawicieli Kościoła.

Anthony Nguyen Thanh, katolicki katecheta, ostrzegł, że dopuszczenie małoletnich do oddawania tkanek regenerujących się może stworzyć pole do nadużyć mimo ograniczeń zawartych w projekcie ustawy. Jego zdaniem dzieci mogą być szczególnie podatne na presję ze strony rodziców i innych dorosłych, zwłaszcza w środowiskach społecznych, w których preferowanie jednej płci i hierarchia rodzinna wciąż mają duży wpływ.

Thanh wyraził również obawę, że małoletni mogą nie być w pełni zdolni do zrozumienia decyzji dotyczących ich ciała, przyszłego zdrowia i osobistej autonomii.

Także eksperci prawni podkreślają potrzebę starannego wyważenia między zwiększaniem możliwości przeszczepów a ochroną praw dawców.

Vinh Thanh, prawnik z Ho Chi Minh, zauważył, że biorcy przeszczepów często znajdują się w nagłych sytuacjach zagrażających życiu, co rodzi zrozumiałą presję na poszerzenie kręgu potencjalnych dawców. Przekonywał jednak, że ochrona dawców nie może zostać przy tym osłabiona.

Według Thanha parlamentarzyści muszą zapewnić, by zarówno dawcy, jak i biorcy byli w równym stopniu uwzględniani przez prawo, zamiast pozwalać, by cierpienie pacjentów oczekujących na przeszczep przesłaniało uzasadnione obawy dotyczące dobra dawców i ich zgody.

Podobne obawy wyraziła podczas debaty parlamentarnej posłanka do Zgromadzenia Narodowego Pham Khanh Phong Lan. Uznając uzasadnione zapotrzebowanie na narządy i tkanki, podkreśliła, że zwiększanie ich podaży nie może odbywać się kosztem praw i bezpieczeństwa dawców.

Lan postawiła także pytania dotyczące pobierania narządów od więźniów, przekonując, że władze muszą wprowadzić skuteczne zabezpieczenia pozwalające sprawdzić, czy każda decyzja podjęta przez osoby osadzone jest rzeczywiście dobrowolna i wolna od presji związanej z pozbawieniem wolności lub kontrolą instytucjonalną.

Bp Cuong o pośmiertnym pobieraniu narządów

Poza dawstwem od osób żyjących bp Cuong odniósł się również do standardów etycznych dotyczących pośmiertnego pobierania narządów. Podkreślił, że śmierć musi zostać definitywnie stwierdzona przed pobraniem jakichkolwiek narządów niezbędnych do życia, i stanowczo zaznaczył, że niczyja śmierć nigdy nie może zostać celowo spowodowana w celu ratowania innego pacjenta.

Biskup przedstawił tę kwestię jako sprawę wyważenia współczucia i poszanowania podstawowych praw człowieka. Jak powiedział, troska o pacjentów potrzebujących przeszczepów i ochrona osób bezbronnych nie są celami konkurującymi ze sobą, lecz uzupełniającymi się zobowiązaniami moralnymi.

W miarę jak debata nad ustawą trwa, bp Cuong wezwał władze do szerokich konsultacji z lekarzami, etykami, wspólnotami religijnymi, prawnikami i organizacjami społeczeństwa obywatelskiego. Jak podkreślił, taki dialog jest niezbędny, by wietnamski system dawstwa narządów mógł poszerzać dostęp do ratującego życie leczenia, zachowując zarazem godność człowieka, prawa jednostki i zaufanie społeczne.

Zwrócił się także bezpośrednio do rodziców, by nie przerzucali odpowiedzialności za decyzje o dawstwie na dzieci, oraz zachęcił katolickich pracowników służby zdrowia, by kierowali się zarówno danymi naukowymi, jak i sumieniem zawodowym, gdy kraj rozważa jedną z najbardziej delikatnych kwestii bioetycznych, jakie stoją przed jego parlamentem.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News