Święty Ignacy Loyola urodził się w rodowym zamku w roku 1491. Był najmłodszym z dzieci Bertrána de Loyoli i Mariny Sáenz.
Redakcja (01/08/2026, Gaudium Press) Święty Ignacy Loyola urodził się w rodzinnym zamku w roku 1491. Był najmłodszym z dzieci Bertrána de Loyoli i Mariny Sáenz.
Wstąpił do wojska, a gdy miał 30 lat i był już kapitanem, podczas obrony zamku w Pampelunie doznał rany w nogę i został odesłany do swojego zamku. Przeszedł trzy operacje nogi, które wytrzymał ze stoicyzmem, lecz przez resztę życia pozostał kaleką.
Żywoty świętych zamiast romansów rycerskich
W czasie rekonwalescencji chciał czytać powieści rycerskie, lecz jedyne lektury dostępne w jego zamku to Życie Chrystusa i Żywoty świętych, które zaczął czytać. Później, rozmyślając, porównał uczucia, jakie pozostawały po czytaniu powieści rycerskich, z tymi, jakie budziła księga żywotów świętych: początkową „radość”, a potem wielkie rozczarowanie po książkach o rycerzach; siłę i pociechę przy kontemplacji życia tych, których Kościół wyniósł do godności ołtarzy.
I podczas tych lektur zadawał sobie pytanie: „Czemu nie spróbować ich naśladować? Jeśli byli ulepieni z tej samej gliny co ja i osiągnęli ten szczyt życia, czemu nie mógłbym uczynić tego samego?”.
Gdy poważnie postanawiał się przemienić, jednej nocy ukazała mu się Najświętsza Panna z Dzieciątkiem, i od tamtej pory zdecydował kroczyć drogą świętości i służyć jedynie Królowi Niebios.
Wyleczony z rany w nodze, choć już kaleka do końca swoich dni, udał się do sanktuarium Matki Bożej z Montserrat. Tam postanowił czynić pokutę za swoje grzechy, zamienił swoje szaty na ubranie żebraka, poświęcił się Najświętszej Panience i dokonał generalnej spowiedzi z całego swojego życia.
Więcej nauczył się w grocie w Manresie niż na uniwersytetach
W pobliżu sanktuarium Montserrat leży małe miasteczko Manresa; udał się tam i zamieszkał w pobliskiej grocie, gdzie spędził około roku w modlitwie i medytacji. Tam poczęły się jego słynne Ćwiczenia duchowne, które według niektórych zostały mu dane przez samą Najświętszą Pannę.
Jednego dnia święty Ignacy Loyola poczuł zniechęcenie w sprawach duchowych. Była to noc ciemna duszy, przez którą przechodzą wszyscy wielcy święci. W tych chwilach Bóg oczyszcza duszę i pozwala jej doświadczyć wielkiej oschłości, aby zrozumiała, że wszystko pochodzi od Boga.
W Manresie był również atakowany przez skrupuły, które prawie doprowadziły go do rozpaczy. Lecz łaska Boża go podtrzymała. W grocie w Manresie nauczył się wiele rzeczy, które później służyły mu do kierowania duszami. Mówił, że „w jednej godzinie modlitwy w Manresie nauczyłem się więcej o kierowaniu duszami niż przez cały czas, który mógłbym spędzić na uniwersytetach”.
Jednego dnia postanowił odbyć pielgrzymkę do Jerozolimy, w 1523 roku, i tam się udał.
Studia zaczął w wieku 33 lat, w szkole w Barcelonie. Towarzysze, oczywiście, wyśmiewali go z powodu wieku, lecz Iñigo — takie było jego imię chrzcielne — znosił to z cierpliwością. Później wyjechał na studia na Uniwersytet w Alcalá. Za nauk płacił, zbierając jałmużnę.
Na Sorbonie zasiew Towarzystwa Jezusowego
Później wyjechał studiować na słynny Uniwersytet Sorboński. Tam poznał sześciu towarzyszy, z którymi założył swoje wielkie dzieło, Towarzystwo Jezusowe: Piotra Fabera, Franciszka Ksawerego, Laíneza, Salmeróna, Simóna Rodrígueza i Nicolása Bobadillę. Wszyscy uzyskali doktoraty na tym uniwersytecie.
15 sierpnia 1534 roku, w prostej ceremonii, wszyscy złożyli śluby ubóstwa, posłuszeństwa i czystości. Był to dzień Wniebowzięcia Najświętszej Panny. Zobowiązali się także do bezwarunkowego posłuszeństwa Papieżowi.
Następnie wyruszyli do Rzymu. Tam papież Paweł III upoważnił ich do przyjęcia święceń kapłańskich, a później, w 1540 roku, ten sam papież zatwierdził konstytucje nowej wspólnoty, Towarzystwa Jezusowego, znanego wielu jako jezuici.
Towarzystwo Jezusowe przeżywało szybki rozwój, w którym nie brakowało prób, jak w każdym dziele Bożym.
Święty Ignacy Loyola żył w Rzymie do swojej śmierci, kierując Towarzystwem i szukając uświęcenia wszystkich, którzy się do niego zwracali.
Napisał ponad 6000 listów duchowego kierownictwa. Jego motto „Wszystko na większą chwałę Boga” (Ad maiorem Dei gloriam) stało się godłem nie tylko jego dzieła, lecz bardzo wielu dusz na przestrzeni historii.
Umarł 31 lipca 1556 roku, w wieku 65 lat. Został kanonizowany w 1622 roku.
Na podstawie informacji EWTN.



























