Kard. Sarah twierdzi, że opór wobec łacińskiej liturgii słabnie wraz z odchodzącym pokoleniem, i krytykuje ograniczenia nałożone na tradycyjną Mszę łacińską.
Redakcja (28 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Kard. Robert Sarah wygłosił jedną z najmocniejszych jak dotąd obron łacińskiej tradycji liturgicznej, przekonując, że sprzeciw wobec łaciny i chorału gregoriańskiego w części Kościoła katolickiego ogranicza się w znacznej mierze do kurczącego się ruchu ideologicznego i pokoleniowego. W nowym wywiadzie udzielonym włoskiemu dziennikarzowi Nico Spuntoniemu kard. Sarah, były prefekt Dykasterii Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, stwierdził, że opór wobec tradycyjnych praktyk liturgicznych wyrasta bardziej z nastawienia psychologicznego i kulturowego niż z rzeczywistych racji teologicznych.
Wywiad, opublikowany na łamach Il Giornale i ogłoszony wraz z omówieniem najnowszej książki kard. Saraha The Canticle of the Lamb: Sacred Music and Heavenly Liturgy (w wolnym tłumaczeniu: „Pieśń Baranka. Muzyka sakralna i liturgia niebiańska”), napisanej wspólnie z Peterem Carterem, przynosi szeroką refleksję nad życiem liturgicznym Kościoła, dziedzictwem papieża Benedykta XVI oraz przyszłością tradycyjnej Mszy łacińskiej.
W centrum argumentacji gwinejskiego purpurata znajduje się przekonanie, że wrogość wobec łacińskich tradycji katolickich jest zjawiskiem przejściowym, związanym z konkretnym pokoleniem historycznym. Kardynał zasugerował, że niechęć do łaciny i chorału gregoriańskiego istnieje przede wszystkim w tym, co określił jako „autoreferencyjne kręgi kulturowe”, nazywając taki sprzeciw problemem raczej psychologicznym niż merytorycznym.
Zdaniem kard. Saraha postawy te zrodziły się z przewrotów kulturowych związanych z pokoleniem 1968 roku i przyczyniły się do tego, co uznaje on za osłabione docenienie łacińskiego dziedzictwa Kościoła. Kardynał przewiduje, że w miarę jak pokolenie to będzie odchodzić ze stanowisk wpływu, również opór wobec łacińskiej kultury liturgicznej i szerszych tradycji Kościoła będzie stopniowo słabnął.
Jego uwagi odzwierciedlają wieloletnie przekonanie, że patrymonium liturgiczne Kościoła pozostaje nie tylko ważne duchowo, ale i doniosłe kulturowo. Purpurat przekonywał, że lekceważące podejście do łaciny i chorału gregoriańskiego ostatecznie podważa szerszą rangę kulturową historycznych tradycji katolicyzmu.
Kard. Sarah broni wizji liturgicznej Benedykta XVI
Ważnym wątkiem wywiadu było podejście papieża Benedykta XVI do tradycyjnej Mszy łacińskiej, znanej także jako nadzwyczajna forma rytu rzymskiego. Kard. Sarah zdecydowanie poparł pogląd Benedykta XVI, że szerszy dostęp do dawnej formy Mszy może pozytywnie wpłynąć na celebracje sprawowane w formie zwyczajnej, ustanowionej po Soborze Watykańskim II.
Kardynał argumentował, że jednym z najbardziej godnych uwagi owoców dokonanej przez Benedykta XVI liberalizacji dawnej liturgii był jej korygujący wpływ na nadużycia liturgiczne, które niekiedy pojawiały się w celebracjach formy zwyczajnej. Podkreślając zarazem, że nadużyć tych nie należy utożsamiać z samą formą zwyczajną, opisał je jako poważne problemy, którym można częściowo zaradzić dzięki ponownemu kontaktowi z tradycyjnymi praktykami liturgicznymi.
Były prefekt Dykasterii Kultu Bożego zauważył, że wielu kapłanów mówiło, iż odkrycie nadzwyczajnej formy pomogło im sprawować Mszę z większą czcią i uważnością. W jego przekonaniu decyzja Benedykta XVI o rozszerzeniu dostępu do tradycyjnej Mszy łacińskiej była nie tylko duszpasterska, lecz także głęboko pokorna w swoim duchu.
Przedstawił zamiar zmarłego papieża jako umożliwienie wiernym, by z biegiem czasu zetknęli się z obiema formami rytu rzymskiego i sami rozstrzygnęli, która pełniej karmi ich wiarę. Kard. Sarah zasugerował, że Benedykt XVI dążył do możliwie najszerszego dostępu do dawnej liturgii, aby jej wartość mogła zostać oceniona organicznie, poprzez żywe doświadczenie katolickich wiernych.
Kard. Sarah ostro krytykuje Traditionis custodes
Kardynał zachował jedne z najmocniejszych słów dla wydanego w 2021 roku listu apostolskiego papieża Franciszka Traditionis custodes, który nałożył nowe ograniczenia na sprawowanie tradycyjnej Mszy łacińskiej.
Kard. Sarah stwierdził jednoznacznie, że decyzja ta nie wydała mu się ani roztropna, ani pełna szacunku wobec Benedykta XVI. Podkreślił, że ograniczenia wprowadzono jeszcze za życia papieża seniora — okoliczność, którą zdawał się uznawać za szczególnie znaczącą.
Wspominając reakcję Benedykta XVI, kard. Sarah opisał byłego papieża jako przyjmującego tę sytuację z niezwykłą pokorą. Przedstawił Benedykta XVI jako znoszącego tę decyzję w milczeniu i modlitwie, ofiarującego swoje osobiste cierpienie Bogu w jedności z cierpieniem Chrystusa za Kościół.
Wypowiedzi te stanowią znaczącą publiczną krytykę jednej z najbardziej charakterystycznych decyzji liturgicznych pontyfikatu papieża Franciszka. Choć sprzeciw kard. Saraha wobec ograniczeń dawnej liturgii był widoczny już we wcześniejszych wystąpieniach, wywiad przynosi szczególnie bezpośrednią ocenę tej dyscyplinarnej decyzji i jej następstw.
Przeciw ograniczaniu wielowiekowych form liturgicznych
Poza oceną Traditionis custodes kardynał Sarah sformułował szerszą zasadę dotyczącą tradycji liturgicznej. Stwierdził, że formy kultu uznawane i praktykowane przez stulecia nie powinny być ograniczane dekretem administracyjnym.
Kardynał argumentował, że o żywotności rytu liturgicznego powinna rozstrzygać w sposób naturalny jego zdolność do podtrzymywania wiary wierzących, a nie ograniczenia instytucjonalne. Jeśli ryt przestaje służyć życiu duchowemu wiernych — powiedział — sam stopniowo zaniknie. I odwrotnie: jeśli nadal karmi wiarę i pobożność, ograniczanie dostępu do niego grozi zawężeniem przechowywania i przekazywania samej wiary.
Perspektywa ta odzwierciedla konsekwentny nacisk, jaki kard. Sarah kładzie na ciągłość katolickiego kultu, oraz jego przekonanie, że wielowiekowe tradycje liturgiczne mają trwałą wartość duchową.
Wezwanie do dialogu zamiast podziałów
Odnosząc się do rosnącej liczby katolików, którzy pokonują znaczne odległości, by uczestniczyć w celebracjach tradycyjnej Mszy łacińskiej, kardynał wyraził podziw dla tego, co opisał jako głęboki przejaw miłości do Boga.
Powiedział, że zjawisko to wciąż się rozszerza, i zasugerował, że pasterze Kościoła powinni uważniej przyjrzeć się temu, co uznaje on za wymowny znak współczesnego życia duchowego. Zamiast odczytywać obecną rzeczywistość przez pryzmat dawnych konfliktów ideologicznych, kard. Sarah wezwał władze kościelne do konstruktywnego spotkania z wiernymi przywiązanymi do dawnych form kultu.
Kardynał wezwał do „braterskiego i pokojowego dialogu” na temat miejsca tradycyjnej liturgii w Kościele. Przestrzegł przed przedstawianiem preferencji liturgicznych jako powodu do konfliktu, podkreślając, że katolicy, którzy pobożnie uczestniczą we Mszy, nie powinni być traktowani niechętnie tylko dlatego, że przedkładają jedną formę rytu rzymskiego nad drugą.
W jednym z najmocniejszych fragmentów wywiadu purpurat potępił wrogość wobec katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii jako „krótkowzroczną” i „czysto ideologiczną”. Przekonywał, że takie postawy nie są ani duszpasterskie, ani chrześcijańskie i ostatecznie wyrządzają szkodę samemu Kościołowi.
Co dalej: kard. Sarah o przyszłości liturgii
Wywiad kard. Saraha, wzięty jako całość, przedstawia jasną wizję liturgicznej przyszłości Kościoła. Kardynał przewiduje stopniowy zanik oporu wobec łaciny, chorału gregoriańskiego i tradycyjnych form kultu w miarę zmiany postaw pokoleniowych. Jednocześnie zdecydowanie broni liturgicznego dziedzictwa Benedykta XVI i wprost krytykuje ograniczenia nałożone na tradycyjną Mszę łacińską za pontyfikatu papieża Franciszka.
Dla kard. Saraha stawką nie są jedynie preferencje liturgiczne. Chodzi o relację Kościoła do własnego dziedzictwa, o wolność wiernych w dostępie do wielowiekowych form kultu oraz o możliwość jedności pośród różnych wyrazów katolickiej pobożności. Jego apel dotyczy ostatecznie dialogu zamiast konfrontacji oraz uznania, że katolicy o wrażliwości tradycyjnej powinni być postrzegani nie jako przeciwnicy, lecz jako współczłonkowie Kościoła, którzy pragną pogłębiać swoją wiarę poprzez cenione przez siebie tradycje liturgiczne.
- Raju Hasmukh, na podstawie materiałów Diane Montagna Substack




























