Dwadzieścia dwa nowo ujawnione listy opisujące rzekome nadużycia ojca Marka Rupnika ujrzały światło dzienne, gdy watykański proces Rupnika wciąż się toczy.
News Room (7 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Dwadzieścia dwa dotąd nieujawnione listy napisane przez kobiety ze słoweńskiej Wspólnoty Loyola ujrzały światło dzienne jako część materiału dowodowego dotyczącego zarzutów o nadużycia wobec ojca Marka Rupnika, byłego jezuity i cenionego na całym świecie twórcy mozaik, który obecnie stoi przed watykańskim kanonicznym procesem karnym.
O istnieniu listów stało się głośno dwa tygodnie po tym, jak Watykan potwierdził, że postępowanie przeciwko Rupnikowi wciąż pozostaje w toku. Stolica Apostolska oświadczyła 22 lipca, że doniesienia, jakoby kapłan został uniewinniony, są „całkowicie bezpodstawne”, i potwierdziła, że sądowe rozpatrywanie sprawy jest kontynuowane.
Według osób zaznajomionych ze sprawą listy przechowywane są w archiwach Wspólnoty Loyola, które obecnie znajdują się pod pieczą archidiecezji Lublany w Słowenii. Dokumenty miały zostać napisane w 2000 roku na prośbę przełożonej wspólnoty, siostry Ivanki Hosty, i zaadresowane bezpośrednio do Rupnika.
W listach 22 kobiety miały szczegółowo opisać doświadczenia nadużyć duchowych, psychicznych i seksualnych w okresie, gdy Rupnik był ich kierownikiem duchowym.
Listy z Wielkanocy 2000 roku mają dokumentować rzekome nadużycia Rupnika
Była członkini Wspólnoty Loyola Fabrizia Raguso, jedyna była siostra wskazana publicznie z imienia w ujawnionym materiale, powiedziała, że listy powstały w okresie Wielkanocy 2000 roku.
Raguso powiedziała OSV News, że siostra Hosta poleciła członkiniom wspólnoty napisać do Rupnika, opisując swoje doświadczenia z nim i udzielając mu przebaczenia w ramach czegoś, co przedstawiano jako dzieło pojednania związane z obchodami Roku Jubileuszowego Kościoła katolickiego.
Według jej relacji o napisanie listów poproszono około 40 kobiet. Spośród nich 22 miały opisać doświadczenia nadużyć.
Raguso powiedziała, że nie wie, czy listy ostatecznie dotarły do Rupnika. Dokumenty miały jednak pozostać w archiwach wspólnoty i są dostępne jako historyczny zapis zarzutów.
Źródło zbliżone do sprawy poinformowało OSV News, że przypuszcza się, iż Dykasteria Nauki Wiary (DNW), która nadzoruje watykańskie postępowanie, wie o istnieniu listów.
Długa historia zarzutów wobec Rupnika
Ujawnienie tych dokumentów dopisuje kolejny rozdział do kontrowersji, która ciągnie się od dziesięcioleci.
Rupnik został oskarżony przez ponad dwadzieścia cztery kobiety o różne formy nadużyć na przestrzeni kilku dziesięcioleci. Konsekwentnie zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom.
Zaniepokojenie jego postępowaniem miało dotrzeć do przełożonych jezuitów oraz do nieżyjącego już abp. Alojzija Šuštara z Lublany już w latach 90. XX wieku. W 1993 roku Rupnik został usunięty ze Wspólnoty Loyola i przeniesiony do Rzymu, gdzie założył Centro Aletti — instytucję ściśle związaną z jego pracą teologiczną i artystyczną.
Mimo skarg międzynarodowa renoma Rupnika wciąż rosła. Do 2000 roku zyskał znaczący rozgłos dzięki watykańskiemu projektowi mozaik w Kaplicy Redemptoris Mater. Później zrealizował znaczące zlecenia w miejscach kultu, m.in. w sanktuarium w Lourdes we Francji, sanktuarium w Fatimie w Portugalii, katedrze Almudena w Madrycie, bazylice św. Ojca Pio z Pietrelciny we Włoszech oraz w Narodowym Sanktuarium św. Jana Pawła II w Waszyngtonie.
Zarzuty opisują manipulację i nadużycie władzy
Według informacji uzyskanych przez OSV News nowo ujawnione listy zawierają relacje o rzekomej manipulacji, przymusie, nadużyciu władzy, napaściach fizycznych i napaściach seksualnych.
Doniesienia mają opisywać sytuacje, w których kierownictwo duchowe i język religijny wykorzystywano, by wywierać na kobiety presję do czynów przedstawianych jako wyraz czystości, posłuszeństwa czy woli Bożej. Niektóre świadectwa mają wskazywać, że osobiste historie doznanych wcześniej nadużyć były następnie wykorzystywane w ramach dalszych krzywdzących działań.
Raguso, która obecnie jest adiunktem psychologii na Portugalskim Uniwersytecie Katolickim w Bradze, publicznie wsparła inne byłe członkinie wspólnoty oskarżające Rupnika o nadużycia. Oświadczyła, że uważa się za ofiarę nadużyć duchowych, a nie seksualnych.
Relacje zawarte w listach mają pokrywać się z zarzutami ujawnionymi wcześniej publicznie przez inne byłe członkinie Wspólnoty Loyola, w tym Glorię Branciani i Mirjam Kovac.
Śledztwa i watykański proces Rupnika
Zarzuty wobec Rupnika powróciły ze wzmożoną siłą pod koniec 2018 roku, gdy jezuici otrzymali skargę, według której miał on udzielić sakramentalnego rozgrzeszenia kobiecie po odbyciu z nią stosunku seksualnego — przestępstwa, które prawo kanoniczne określa jako „rozgrzeszenie wspólnika grzechu”.
Jezuickie śledztwo uznało zarzut za wiarygodny i przekazało sprawę Watykanowi. Administracyjne postępowanie karne ostatecznie uznało Rupnika za winnego, co doprowadziło do krótkotrwałej ekskomuniki w maju 2020 roku. Sankcję później uchylono, choć ograniczenia dotyczące jego posługi pozostały w mocy.
W 2021 roku DNW poinformowała jezuitów o kolejnych zarzutach dotyczących nadużyć seksualnych i duchowych wobec członkiń Wspólnoty Loyola. Jezuici zlecili następnie wstępne dochodzenie prowadzone przez zewnętrznego śledczego. Dziewięć kobiet, których doświadczenia miały znaleźć odzwierciedlenie w listach z 2000 roku, złożyło później zeznania w toku tego dochodzenia.
Zgodnie z oświadczeniem jezuitów wydanym w grudniu 2022 roku dochodzenie zakończyło się w styczniu 2022 roku ustaleniami, które potwierdzały wiarygodność zarzutów.
Zainteresowanie opinii publicznej wzrosło w grudniu 2022 roku, gdy doniesienia medialne po raz pierwszy ujawniły szerszy zakres sprawy o nadużycia.
Proces Rupnika trwa mimo obaw domniemanych ofiar
W październiku 2022 roku DNW uznała, że zgłoszonych zarzutów nie można ścigać, ponieważ upłynął termin przedawnienia. Stanowisko to zmieniło się w październiku 2023 roku, gdy papież Franciszek zniósł okres przedawnienia, umożliwiając dalszy bieg sprawy.
Skład sędziowski watykańskiego procesu powołano w lipcu 2025 roku, a postępowanie sądowe wciąż się toczy.
Tempo i przejrzystość postępowania stały się źródłem frustracji dla domniemanych ofiar i ich przedstawicieli. W lipcu adwokat Laura Sgrò, reprezentująca pięć kobiet oskarżających Rupnika o nadużycia, napisała do kardynała Víctora Manuela Fernándeza, prefekta DNW, oświadczając, że jej klientki czują się „porzucone i zdradzone” przez to postępowanie oraz że otrzymały niewiele informacji na temat sprawy.
Watykan odpowiedział, potwierdzając, że proces jest w toku, i podkreślając, że jest on prowadzony jako postępowanie sądowe. Oświadczył również, że zarzucane przestępstwa nie podlegają obecnie przedawnieniu.
Rozwiązanie wspólnoty i obecny status Rupnika
Samej Wspólnocie Loyola grozi rozwiązanie. 15 grudnia 2023 roku archidiecezja Lublany ogłosiła, że Watykan nakazał rozwiązanie wspólnoty w ciągu roku na mocy dekretu wydanego przez Dykasterię ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego.
Tymczasem jezuici wydalili Rupnika w 2023 roku, po tym jak odmówił podporządkowania się ograniczeniom nałożonym w związku z zarzutami o nadużycia seksualne, duchowe i psychiczne.
Mimo wydalenia z zakonu Rupnik nadal pełni widoczną rolę w Centro Aletti. Według stanu na 6 sierpnia 2026 roku strona internetowa ośrodka wskazywała go jako dziekana pracowni teologii.
Ujawnienie 22 dotąd nieznanych listów stanowi dodatkową dokumentację zarzutów, które pozostają w centrum jednej z najbaczniej obserwowanych spraw o nadużycia w Kościele katolickim, podczas gdy watykańscy sędziowie kontynuują badanie materiału dowodowego.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów OSV News


























