Strona główna Świat Chrześcijański Zachód między posthumanizmem a islamem: kard. Müller wzywa do powrotu

Chrześcijański Zachód między posthumanizmem a islamem: kard. Müller wzywa do powrotu

0
8
Fresk Benozza Gozzoliego: św. Franciszek z braćmi przed sułtanem w turbanie na tronie wśród dworzan; po lewej kobieta w błękitnej sukni. XV w.
Benozzo Gozzoli, „Sceny z życia św. Franciszka” (scena 10, ściana północna), Montefalco, ok. 1452. Domena publiczna, Wikimedia Commons.

Kard. Müller ostrzega przed posthumanizmem i sekularyzacją, wzywając Zachód do odzyskania chrześcijańskich korzeni w Chrystusie.

Redakcja (11 września 2026, Gaudium Press ) Podczas spotkania Tavola di Assisi 2026 kard. Gerhard Müller, emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary, wygłosił mocną refleksję na temat tego, co określił jako podwójne wyzwanie stojące przed chrześcijańskim Zachodem: narastanie posthumanizmu i ekspansję islamu. Odwołując się do przykładu spotkania św. Franciszka z Asyżu z sułtanem Malikiem al-Kamilem, kard. Müller przekonywał, że Zachód mierzy się nie tylko z presją polityczną czy kulturową, lecz z głębokim kryzysem duchowym i cywilizacyjnym.

Zwracając się do uczestników spotkania, kardynał podziękował senatorowi Simone Pillonowi, pozostałym prelegentom oraz zgromadzonym, po czym przeszedł do wyznaczonego mu tematu: relacji między chrześcijańskim Zachodem, posthumanizmem i islamem w świetle misji, jaką ponad osiem wieków temu podjął św. Franciszek.

Kryzys tożsamości w diagnozie kard. Müllera

Zdaniem kard. Müllera współczesny Zachód przeżywa bezprecedensowy kryzys tożsamości, wywołany przede wszystkim przez czynniki wewnętrzne, a nie zewnętrzne. Określił tę sytuację mianem „apostazji wewnętrznej”, przekonując, że społeczeństwa zachodnie stopniowo porzuciły swoje chrześcijańskie fundamenty.

W centrum jego krytyki znajduje się posthumanizm, który scharakteryzował jako ideologię nihilistyczną, dążącą do wyzwolenia człowieka spod Boga, a ostatecznie podważającą godność ludzką. W jego ocenie projekt posthumanistyczny redukuje osobę ludzką do przedmiotu poddającego się manipulacji, odbierając jej rozumienie człowieczeństwa jako stworzonego na obraz i podobieństwo Boga.

Kardynał ostrzegał, że współczesne społeczeństwa coraz częściej usiłują na nowo zdefiniować podstawowe wymiary ludzkiego istnienia, w tym naturę człowieka, małżeństwo, życie i śmierć. Dla niemieckiego purpurata zjawiska te są ilustracją głębszej utraty wiary i rozumu, która pozostawiła cywilizację zachodnią bezbronną wobec duchowej dezorientacji.

Islam w oczach kard. Müllera

Obok krytyki zsekularyzowanej kultury Zachodu kard. Müller wskazał na nieustanny wzrost i pewność siebie islamu. W przeciwieństwie do zachodniego świata, który — jak stwierdził — zsekularyzował się i wstydzi się religijnej wiary oraz transcendencji, islam otwarcie potwierdza centralne miejsce Boga.

Doceniając jednak żywotność islamu, purpurat podkreślił zarazem głębokie różnice teologiczne dzielące chrześcijaństwo i islam. Zaznaczył, że islam proponuje koncepcję człowieka i Bożego objawienia odmienną od nauczania chrześcijańskiego.

Kardynał odrzucił pogląd, jakoby islam należało postrzegać jako rozwiązanie tego, co uważa za zachodni nihilizm. Choć niektórzy mogą widzieć w islamie stabilną alternatywę pośród moralnej i kulturowej niepewności, jego zdaniem jedynie chrześcijaństwo daje ramy, które jednoczą wiarę i rozum w osobie Jezusa Chrystusa.

Nowe odczytanie dziedzictwa św. Franciszka

Centralnym wątkiem wystąpienia kard. Müllera była współczesna interpretacja historycznego spotkania św. Franciszka z Asyżu z sułtanem Malikiem al-Kamilem podczas piątej krucjaty.

Kardynał przekonywał, że dzisiejsze przedstawienia św. Franciszka często zniekształcają zamiary świętego, ukazując go jako prekursora współczesnego relatywizmu religijnego lub synkretyzmu. Takie interpretacje — twierdził niemiecki hierarcha — nie rozumieją ani realiów historycznych, ani teologicznych motywów podróży Franciszka do Egiptu.

Zdaniem kardynała Franciszek nie udał się do sułtana wyłącznie po to, by prowadzić dyplomację lub potwierdzić prawomocność innej tradycji religijnej. Kierowało nim raczej przekonanie, że Jezus Chrystus jest powszechnym Zbawicielem, oraz pragnienie, by zaprosić sułtana do przyjęcia chrześcijaństwa.

Dla kard. Müllera ten misyjny wymiar jest kluczowy dla zrozumienia dziedzictwa Franciszka. Zaproszenie do nawrócenia opisał nie jako wyraz wrogości czy nietolerancji, lecz jako czyn zakorzeniony w miłości i trosce o zbawienie dusz.

Chrystus jako alternatywa dla nihilizmu

Kard. Müller przekonywał, że współczesny Zachód staje przed fałszywym wyborem między świeckim nihilizmem a religijnym fundamentalizmem. W jego ocenie żadna z tych dróg nie daje zadowalającej odpowiedzi na dzisiejsze wyzwania.

Jako autentyczną alternatywę przedstawił natomiast chrześcijaństwo, a konkretnie Chrystusa jako wcielony Logos. Chrześcijańskie rozumienie Boga — powiedział — w niepowtarzalny sposób łączy rozum i miłość, objawiając Bożą prawdę przez życie, śmierć i zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa.

Kardynał wskazał, że społeczeństwa zachodnie mogą przezwyciężyć obecny kryzys jedynie przez odzyskanie zaufania do tej chrześcijańskiej wizji. Utrzymywał, że wiara i rozum nie są przeciwieństwami, lecz rzeczywistościami komplementarnymi, które najpełniejszy wyraz znajdują w Chrystusie.

Dialog bez relatywizmu

Podejmując temat relacji międzyreligijnych, kard. Müller opowiedział się za dialogiem opartym na wyraźnej tożsamości religijnej, a nie na wzajemnych ustępstwach czy doktrynalnej niejednoznaczności.

Przekonywał, że autentyczny dialog wymaga, by jego uczestnicy mówili uczciwie z przekonań własnej tradycji. W jego ocenie szacunku między chrześcijanami a muzułmanami nie da się zbudować na rozwodnieniu przez chrześcijaństwo własnych wierzeń czy symboli.

Odwołując się ponownie do przykładu św. Franciszka, kardynał utrzymywał, że prawdziwy szacunek okazuje się przez odważne świadectwo, a nie przez ukrywanie wiary. Franciszek — jak powiedział — szanował sułtana właśnie dlatego, że otwarcie głosił to, co uważał za prawdę.

Z tego powodu kard. Müller wezwał chrześcijan, by ofiarowali społecznościom muzułmańskim żyjącym w krajach zachodnich to, co określił jako ich największy skarb: zaproszenie do przyjęcia wiary w Trójcę Świętą i w Jezusa Chrystusa.

Wezwanie kard. Müllera do duchowej odnowy

Kończąc swoje wystąpienie, kardynał przekonywał, że przyszłość Zachodu zależy od odzyskania misyjnej pewności i religijnych fundamentów. Ostrzegł, że cywilizacji zachodniej grozi zarówno dalsza erozja za sprawą posthumanizmu, jak i wchłonięcie przez konkurencyjne wizje świata, jeśli porzuci swoją chrześcijańską tożsamość.

Kard. Müller wezwał do ponownego głoszenia tego, co nazwał „społecznym królowaniem Chrystusa”, i podkreślił, że Europa musi odnowić więź ze swoimi historycznymi i duchowymi korzeniami.

Na zakończenie stwierdził, że nawrócenie, o które św. Franciszek prosił sułtana, pozostaje aktualne również dziś, ale najpierw jako wezwanie skierowane do wewnątrz. Zanim zaczną szukać nawrócenia innych, sami chrześcijanie, Europa oraz wszyscy poszukujący prawdy muszą — jak powiedział niemiecki kardynał — przejść proces odnowy i powrotu do Boga.

Jedynie przywracając Boga w centrum życia publicznego i osobistego — przekonywał — ludzkość może odzyskać prawdziwie ludzkie rozumienie siebie samej i swojego przeznaczenia.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów Infocatholica