Strona główna Indie Wiec chrześcijan Bengalu Zachodniego w Kalkucie w sprawie wolności religijnej i przemocy

Wiec chrześcijan Bengalu Zachodniego w Kalkucie w sprawie wolności religijnej i przemocy

0
9
Fragment starego globusa z mapą Indii, Iranu, Półwyspu Arabskiego i Tybetu – zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne. Zdjęcie: Joshua Olsen / Unsplash (licencja Unsplash)

Ponad 12 000 chrześcijan wzięło udział w wiecu w Kalkucie, domagając się ochrony wolności religijnej w obliczu nasilających się ataków na chrześcijan w Bengalu Zachodnim.

Redakcja (6 listopada 2026, Gaudium Press) Ponad 12 000 chrześcijan z całych wschodnich Indii zgromadziło się w Kalkucie na wielkim wiecu modlitewno-protestacyjnym, wyrażając zaniepokojenie tym, co przywódcy Kościołów określają jako narastającą falę ataków, zastraszania i zakłócania życia wspólnot chrześcijańskich w Bengalu Zachodnim.

Wydarzenie zorganizowane przez międzywyznaniową Bangiya Christiya Pariseba (BCP), znaną także jako Bengalska Rada Chrześcijańska, przyciągnęło uczestników z całego Bengalu Zachodniego, a także z sąsiednich stanów, w tym z Odiszy, Nagalandu, Mizoramu i Meghalayi. Według organizatorów frekwencja ponad dwukrotnie przekroczyła pierwotnie zatwierdzoną liczbę uczestników.

„Mieliśmy pozwolenie na wiec dla 5000 osób, ale przyszło ponad 12 000” – powiedział Herod Mullick, sekretarz założyciel BCP.

Zgromadzenie, które odbyło się przy Rani Rashmoni Avenue w dzielnicy Dharmatala w Kalkucie, połączyło modlitwę, publiczne świadectwa i apele do władz o działania na rzecz ochrony wolności religijnej oraz o reakcję na domniemane ataki na instytucje chrześcijańskie i wiernych.

Przywódcy Kościołów wzywają do pokoju i harmonii religijnej

Wiec zgromadził znanych przywódców chrześcijańskich różnych wyznań i regionów. Wśród nich byli: abp Joseph D’Souza, przewodniczący All India Christian Council i National Federation of Churches; bp Shyamal Bose; bp Nirmal Gomes; bp Subodh Mandal; pastor Samaresh Naik z National Council of Baptist Churches of Odisha, a także przedstawiciele Kościołów z wielu dystryktów i stanów.

Mimo wyrażanego głębokiego zaniepokojenia ostatnimi incydentami mówcy kładli nacisk na pokój, jedność i harmonię międzyreligijną.

Abp Joseph D’Souza powiedział, że chrześcijanie pragną zachować długą tradycję współistnienia w Kalkucie.

„Żyjemy razem w harmonii w Kalkucie. Chcemy tę harmonię zachować” – powiedział.

Przywódcy chrześcijańscy wielokrotnie podkreślali, że w społeczeństwie nie powinno być miejsca na nienawiść i przemoc. Przemawiający do zgromadzonych wzywali wyznawców wszystkich religii do odrzucenia tego, co nazwali „trucizną” podziałów, i do wspólnej pracy na rzecz pokoju i rozwoju.

Przekonywali, że postęp społeczny można osiągnąć jedynie dzięki współpracy między wspólnotami, i przestrzegali przed próbami wywoływania polaryzacji religijnej.

Zaniepokojenie doniesieniami o atakach w Bengalu Zachodnim

Organizatorzy powiedzieli, że bezprecedensowa frekwencja odzwierciedla rosnący niepokój wśród chrześcijan po serii domniemanych ataków w ciągu ostatnich pięciu miesięcy.

Według oświadczenia wydanego przez BCP od maja, kiedy w stanie doszła do władzy Bharatiya Janata Party (BJP), udokumentowano 48 incydentów dotyczących chrześcijan, kościołów, spotkań modlitewnych i miejsc kultu.

Przedstawiciele Kościołów twierdzili, że wiele z tych incydentów polegało na atakach na zgromadzenia modlitewne, aktach wandalizmu, zastraszaniu i zakłócaniu praktyk religijnych w kilku dystryktach, w tym East Bardhaman, South 24 Parganas, Howrah, Nadia i West Midnapore.

Herod Mullick określił sytuację chrześcijan w Bengalu Zachodnim jako „bezprecedensowy kryzys”.

„Duża liczba osób, które przybyły, pokazuje, że wspólnota chrześcijańska w stanie jest smutna i niezadowolona z powodu nieustających ataków na chrześcijan w ciągu ostatnich czterech–pięciu miesięcy” – powiedział pastor Jose Bernard.

Spór o reakcję policji w Bengalu Zachodnim

Kluczową kwestią podniesioną podczas protestu było zaniepokojenie wspólnoty sposobem, w jaki organy ścigania reagowały na zgłaszane incydenty.

Według danych BCP poszkodowanym rzekomo odmówiono możliwości złożenia zawiadomienia o przestępstwie (First Information Report, FIR) w 32 z 48 udokumentowanych przypadków. Organizatorzy podali, że policja formalnie zarejestrowała jedynie 16 skarg.

Przywódcy chrześcijańscy przekonywali, że niska liczba zarejestrowanych spraw budzi wątpliwości co do dostępu do wymiaru sprawiedliwości i rozliczalności.

Przedstawili również szczegóły dotyczące kościołów, które – jak twierdzą – zostały dotknięte atakami. Według organizatorów spośród 48 zgłoszonych incydentów siedem dotyczyło ważnych instytucji kościelnych, w tym sześciu kościołów katolickich i jednego kościoła należącego do Kościoła Północnych Indii (CNI).

Niektórzy uczestnicy podzielili się też osobistymi doświadczeniami.

Wśród nich był Panchugopal Mandal z Balichak w dystrykcie West Midnapore, który twierdził, że grupa napastników zaatakowała jego dom podczas pogrzebu jego matki 30 września. Utrzymywał także, że po tym zdarzeniu władze nie zareagowały należycie na jego skargi.

Grupy chrześcijańskie odrzucają zarzuty przymusowego nawracania

Głównym tematem wiecu był sprzeciw wobec zarzutów przymusowego nawracania, które – jak twierdzą organizacje chrześcijańskie – coraz częściej służą jako uzasadnienie zakłócania spotkań modlitewnych i zgromadzeń religijnych.

W swoim oświadczeniu BCP zarzuciła, że przeciwko chrześcijanom promowana jest fałszywa narracja o „przymusowym nawracaniu”, a pokojowe spotkania modlitewne często przedstawia się jako nielegalną działalność nawróceniową.

Przywódcy chrześcijańscy stanowczo odrzucili takie oskarżenia, zaznaczając zarazem, że wszelkie uzasadnione zarzuty działań niezgodnych z prawem powinny być badane właściwą drogą prawną.

Mullick powiedział, że organizacja już wcześniej apelowała do rządu o obiektywne zbadanie wszystkich zarzutów przy jednoczesnym zapewnieniu chrześcijanom swobody praktykowania wiary bez lęku i zastraszania.

Przywódcy Kościołów ostrzegali, że szczególnie narażone na oskarżenia o nawracanie stały się małe kościoły domowe i nieformalne spotkania modlitewne, co rodzi niepewność i strach wśród wiernych.

Trybunał ludowy dokumentuje świadectwa

Wiec w Kalkucie odbył się zaledwie kilka dni po trybunale ludowym zorganizowanym 2 listopada, podczas którego chrześcijanie z wielu dystryktów składali świadectwa dotyczące domniemanych ataków, gróźb i bezczynności policji.

Organizatorzy zapowiedzieli, że świadectwa zostaną zebrane w szczegółowym raporcie, który trafi zarówno do rządu stanowego, jak i do rządu centralnego.

Inicjatywa ma na celu stworzenie udokumentowanego rejestru skarg i zachęcenie władz do przyjrzenia się zgłaszanym incydentom dotyczącym wspólnot chrześcijańskich w całym stanie.

Według BCP powtarzane apele do rządu stanowego o interwencję i gruntowne śledztwo nie przyniosły istotnej odpowiedzi. Organizacja zarzuciła ponadto, że osoby odpowiedzialne za ataki często nie są pociągane do odpowiedzialności.

Dialog z kierownictwem RSS

Oprócz publicznych demonstracji przywódcy chrześcijańscy podjęli także dialog z wpływowymi organizacjami.

Mullick powiedział, że 4 listopada spotkał się z lokalnym liderem Rashtriya Swayamsevak Sangh (RSS) Jishnu Basu, aby omówić obawy związane z atakami na chrześcijan i zarzutami nawracania.

RSS jest główną hinduską organizacją nacjonalistyczną i powszechnie uważa się ją za ideową macierz BJP – partii, która od 2014 r. sprawuje władzę federalną w Indiach.

Mullick określił spotkanie jako konstruktywne i powiedział, że Basu zapewnił delegację, iż jej obawy zostaną przedstawione szefowi rządu Bengalu Zachodniego Suvendu Adhikariemu.

Niepokój chrześcijan w Bengalu Zachodnim przed okresem Bożego Narodzenia

Mówcy na wiecu ostrzegali, że w miarę zbliżania się okresu Bożego Narodzenia napięcia we wspólnocie chrześcijańskiej narastają.

Według oświadczenia BCP dla wielu wiernych „każda niedziela przynosi nową panikę”. Przywódcy Kościołów wyrazili zaniepokojenie, że utrzymujące się zarzuty, wrogość społeczna i zgłaszane ataki tworzą wśród wiernych atmosferę strachu.

Przestrzegali, że narracje przedstawiające chrześcijan jako zaangażowanych w przymusowe nawracanie grożą pogłębieniem podziałów między wspólnotami w czasie, gdy – jak mówią przywódcy religijni – wysiłki powinny się raczej skupiać na zachowaniu pokoju, wzajemnego szacunku i harmonii społecznej.

Dla organizatorów wiec w Kalkucie był zarówno protestem przeciwko domniemanej przemocy, jak i szerszym apelem o gwarancje konstytucyjne, rozliczalność oraz ochronę wolności religijnej dla wszystkich wspólnot w Bengalu Zachodnim.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News i https://www.puberkalom.com/