
Przed szczytem Trumpa z Xi amerykańscy kongresmeni wzywają do nacisku na Pekin — Jimmy Lai pozostaje w więzieniu, a jego rodzina mierzy się z dramatem choroby.
News Room (17 września 2026, Gaudium Press ) Gdy prezydent Donald Trump przygotowuje się do przyjęcia w Białym Domu chińskiego przywódcy Xi Jinpinga jeszcze w tym miesiącu, obrońcy uwięzionego hongkońskiego przedsiębiorcy medialnego i działacza prodemokratycznego, jakim jest Jimmy Lai, apelują do amerykańskiego prezydenta, by uczynił jego uwolnienie jednym z centralnych tematów tego szczytu o wysoką stawkę.
Apel nabrał rozpędu po przesłuchaniu z 16 września, któremu przewodniczył kongresmen Chris Smith, republikanin z New Jersey, współprzewodniczący Kongresowo-Wykonawczej Komisji ds. Chin. Smith, od lat zabiegający o prawa człowieka i wolność religijną w Chinach, poświęcił posiedzenie dalszemu uwięzieniu Laia oraz szerszym konsekwencjom hongkońskiej ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Wśród zeznających był Sebastien Lai, syn uwięzionego wydawcy, który opisał zarówno pogarszającą się sytuację ojca, jak i narastający dramat rodzinny.
Lai, lat 78, założyciel nieistniejącej już prodemokratycznej gazety Apple Daily, stał się jedną z najbardziej rozpoznawalnych na świecie postaci więzionych na podstawie hongkońskich przepisów o bezpieczeństwie narodowym. Amerykańscy urzędnicy wielokrotnie przekonywali, że postawione mu zarzuty mają charakter polityczny i wpisują się w szersze działania Komunistycznej Partii Chin zmierzające do stłumienia sprzeciwu i niezależnego dziennikarstwa na tym terytorium.
Presja rośnie przed szczytem
Zbliżające się spotkanie Trumpa z Xi odbywa się w atmosferze utrzymujących się napięć między Waszyngtonem a Pekinem w wielu kwestiach strategicznych. Zwolennicy Laia liczą jednak, że kwestie praw człowieka nie zostaną przysłonięte przez większe spory geopolityczne.
Smith przekonywał, że Trump powinien podjąć tę sprawę wprost i bez kompromisów. Przypominając wcześniejszy szczyt w Chinach, zauważył, że prezydentowi udało się wtedy poruszyć sprawy kilku więźniów ważnych dla Stanów Zjednoczonych, w tym chrześcijańskiego pastora Ezry Jin Mingri z Kościoła Syjonu.
Według Smitha zabiegi te przyniosły rezultat. Jin został ostatecznie zwolniony z więzienia i połączył się z rodziną w Stanach Zjednoczonych na krótko przed Świętem Niepodległości. Lai natomiast pozostaje osadzony i odbywa karę 20 lat pozbawienia wolności.
Po przesłuchaniu Smith zapowiedział, że będzie doradzał Białemu Domowi stanowczą postawę w rozmowach z Xi, podkreślając przekonanie, że chiński przywódca ma władzę, by zarządzić uwolnienie wydawcy. Jego zdaniem Trump powinien poruszać tę kwestię wytrwale i jednoznacznie, przedstawiając Laia jako postać poważaną, której uwięzienie budzi międzynarodowy niepokój.
Biały Dom nie poinformował publicznie, czy Trump zamierza podnieść tę sprawę podczas wizyty państwowej.
Jimmy Lai i jego rodzina w obliczu kilku kryzysów naraz
Składając zeznania, Sebastien Lai opisał położenie ojca w dramatycznych słowach.
„W wieku 78 lat jest najstarszym więźniem politycznym w Hongkongu” — powiedział kongresmenom, ostrzegając, że jeśli jego ojciec nie zostanie wkrótce zwolniony, może spędzić w więzieniu resztę życia.
Obawy rodziny nasiliły się po niedawnym rozpoznaniu nowotworu u córki Jimmy’ego Lai, 30-letniej Claire Lai. Kongresmeni ujawnili, że Claire pierwotnie planowała wziąć udział w przesłuchaniu, lecz nie było to możliwe, gdy dowiedziała się o agresywnej postaci choroby nowotworowej i rozpoczęła leczenie.
Smith wyraził podczas posiedzenia współczucie rodzinie, mówiąc, że kongresmeni modlą się o jej powrót do zdrowia.
Sebastien Lai opowiedział, że na początku tego miesiąca był z siostrą w Londynie, gdy rozpoczynała chemioterapię. Powiedział, że jego ojciec dowiedział się o diagnozie córki, przebywając w więzieniu o zaostrzonym rygorze, bez możliwości fizycznej obecności przy rodzinie w tak trudnym momencie.
Rodzina zaapelowała do chińskich władz o rozważenie zwolnienia ze względów humanitarnych, przekonując, że umożliwienie Laiowi połączenia się z córką w czasie jej leczenia byłoby gestem humanitarnym wobec ojca i córki.
Jimmy Lai łączy republikanów i demokratów
Mimo głębokich podziałów politycznych w Waszyngtonie poparcie dla uwolnienia wydawcy okazało się rzadką kwestią ponadpartyjną.
Była przewodnicząca Izby Reprezentantów Nancy Pelosi, demokratka z Kalifornii, ponowiła niedawno apele o działania w jego sprawie, podkreślając długoletnie zaangażowanie Kongresu we wspieranie wolności i praw człowieka w Hongkongu, Tybecie i innych częściach Chin. Pelosi wezwała kongresmenów, by nie dopuścili do tego, żeby sprawa Laia zniknęła z pola widzenia opinii publicznej, i podkreśliła znaczenie nieustannego wstawiennictwa na rzecz swobód politycznych.
Sebastien Lai przyznał, że jego rodzina otrzymała poparcie szerokiej koalicji, wyrażając wdzięczność zarówno liderom republikańskim, jak i demokratycznym, a także prezydentowi Trumpowi. Określił to wsparcie jako przykład „odwagi moralnej” i powiedział, że rodzina Laiów to zauważyła.
Jimmy Lai symbolem demokratycznej walki Hongkongu
Uwięzienie wydawcy stało się symbolem dramatycznych zmian politycznych, które w ostatnich latach przeobraziły Hongkong.
Znany przedsiębiorca i wydawca wykorzystywał Apple Daily jako platformę upominania się o swobody demokratyczne, w tym wolność słowa i wolność prasy. Po masowych demonstracjach prodemokratycznych, które przetoczyły się przez Hongkong w 2019 roku, Pekin narzucił w 2020 roku ustawę o bezpieczeństwie narodowym, która według władz miała być konieczna dla przywrócenia stabilności.
Krytycy przekonują jednak, że prawo to służy uciszaniu głosów opozycji, ograniczaniu swobód obywatelskich i kryminalizowaniu politycznego sprzeciwu. Lai został zatrzymany w sierpniu 2020 roku na podstawie nowych przepisów i pozostaje w więzieniu od grudnia tego samego roku.
Nie przyznał się do zarzutów, które ostatecznie doprowadziły do skazania go 15 grudnia. Jego zwolennicy utrzymują, że postępowanie wynika z jego otwartej krytyki Pekinu i poparcia dla reform demokratycznych.
Międzynarodowy niepokój narasta. 15 września zespół prawny Laia wystąpił o jego uwolnienie przed Radą Praw Człowieka ONZ, zabiegając o dodatkową presję ze strony społeczności międzynarodowej.
Prawa człowieka wobec szerszej agendy USA–Chiny
Planowany szczyt Trumpa z Xi ma skupić się przede wszystkim na głównych sporach strategicznych między oboma mocarstwami, w tym na sztucznej inteligencji, trwającym konflikcie USA z Iranem oraz na pytaniach o możliwą sprzedaż amerykańskiej broni Tajwanowi.
Obrońcy praw człowieka przekonują jednak, że sprawa Laia jest sprawdzianem tego, czy prawa człowieka pozostają istotnym elementem relacji amerykańsko-chińskich.
Dla zwolenników uwięzionego wydawcy nadchodzące spotkanie w Białym Domu może być jedną z najważniejszych od lat okazji do wywalczenia jego wolności. To, czy Trump zdecyduje się podnieść sprawę Laia w rozmowach z Xi, może przesądzić, czy temat nabierze nowego rozpędu na arenie międzynarodowej, czy też pozostanie przysłonięty przez szersze wyzwania geopolityczne.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów OSV News





























