Strona główna Afryka Abp Cordileone: świadectwo nigeryjskich katolików ratunkiem dla Zachodu

Abp Cordileone: świadectwo nigeryjskich katolików ratunkiem dla Zachodu

0
6
Dwaj nigeryjscy biskupi koronują figurę Matki Bożej z Dzieciątkiem Jezus, ubraną w zieloną i złotą szatę oraz korale — zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie ilustracyjne: koronacja figury Matki Bożej Królowej Nigerii (Regina Nigeriae) przez nigeryjskich biskupów. Fot. Flame Communications (znak wodny na zdjęciu); warunki licencji niezweryfikowane — wykorzystanie redakcyjne.

Abp Salvatore Cordileone chwali prześladowanych nigeryjskich katolików i wzywa Zachód, by uczył się od nich wiary, wytrwałości i wierności.

 

Redakcja (24 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Abp Salvatore J. Cordileone z San Francisco wezwał chrześcijan Zachodu, by patrzyli na wiarę i wytrwałość prześladowanych nigeryjskich katolików, przekonując, że ich świadectwo stanowi mocną odpowiedź na narastającą izolację, indywidualizm i rozpad więzi społecznych na Zachodzie.

Przemawiając 22 sierpnia podczas święceń kapłańskich czternastu mężczyzn w diecezji Makurdi w nigeryjskim stanie Benue, Cordileone zwrócił uwagę na ostry kontrast między wyzwaniami, przed którymi stoją chrześcijanie w Afryce, a tymi, z którymi mierzą się wierzący w społeczeństwach zachodnich. Wygłaszając homilię w Centrum Pielgrzymkowym Sesugh Maria, powiedział, że Zachód potrzebuje nie tylko głosu Afryki, lecz także jej przykładu.

„Zachód potrzebuje nie tylko głosu Afryki, ale także jej świadectwa, zwłaszcza świadectwa Nigerii” — powiedział arcybiskup.

Jego słowa padły w kraju, w którym chrześcijanie od lat doświadczają prześladowań i braku bezpieczeństwa. Zwracając się do nowo wyświęconych kapłanów, Cordileone podkreślił, że ich posługa może wymagać nadzwyczajnej ofiary, łącznie z darem życia.

„Istnieje możliwość, że Nasz Pan wezwie was do oddania życia za przyjaciół” — powiedział do nich.

Pokorne przesłanie skierowane do nigeryjskich katolików w kraju prześladowań

Cordileone przyznał, że sytuacja, w której zachodni biskup mówi o chrześcijańskim zaangażowaniu do katolików żyjących na co dzień w realiach prześladowania, jest niezwykła.

Według informacji opublikowanych przez ACI Africa, wyznał on, że czuje się zawstydzony, mówiąc nigeryjskim katolikom o ofierze i wierności. „Muszę przyznać, że czuję się zawstydzony, a nawet nie na miejscu jako człowiek Zachodu, gdy to ja głoszę wam tutaj te słowa” — powiedział.

Arcybiskup zasugerował, że tradycyjne role nauczyciela i ucznia powinny zostać odwrócone, i pochwalił nigeryjskich chrześcijan za odwagę, którą okazują w codziennym życiu.

„Nasze role powinny zostać odwrócone. Bo to wy oddajecie życie za Naszego Pana. Zbyt wielu waszych braci i sióstr czyni to dosłownie, własną krwią” — powiedział.

Dwie różne formy prześladowania

Uznając brutalne prześladowania, jakich doświadcza wielu nigeryjskich katolików, Cordileone przekonywał zarazem, że Zachód stoi wobec innego, lecz równie poważnego wyzwania duchowego.

„Ironia polega jednak na tym, że my na Zachodzie potrzebujemy tego świadectwa” — powiedział. „Zachodem nie rządzi pogoń za krwią i bronią, ale wewnętrzne prześladowanie naznaczone izolacją, depresją, samotnością i lękiem”.

Wskazał na to, co określił jako narastający kryzys zerwanych więzi społecznych, i zauważył, że samobójstwo jest drugą przyczyną zgonów wśród młodych ludzi w Stanach Zjednoczonych. Zdaniem arcybiskupa problemy te są zakorzenione w kulturze indywidualizmu, która stoi w sprzeczności z chrześcijańskim rozumieniem ludzkiej wspólnoty.

„To miłość czyni komunię możliwą i właśnie dlatego Bóg nas stworzył” — powiedział.

Cordileone podkreślił, że człowiek został stworzony do komunii z Bogiem i z drugim człowiekiem, poczynając od rodziny, a kończąc na całym Kościele. Ostrzegł, że egoizm podważa tę wizję i oddala ludzi od sposobu życia, do którego zostali stworzeni.

Niepokój o rodzinę w społeczeństwie Zachodu

Znaczna część homilii arcybiskupa dotyczyła kondycji rodziny we współczesnej kulturze Zachodu.

„Na Zachodzie nie rozumiemy już tych podstawowych prawd, nawet tego, co znaczy być rodziną zrodzoną z miłości wzajemnego oddania męża i żony” — powiedział.

Cordileone określił społeczeństwa zachodnie jako coraz bardziej „pozbawione życia i barw”, wskazując, że wielu ludzi nie potrafi zbudować trwałych relacji ani prawdziwych przyjaźni. Powiązał ten regres z szerszymi trendami kulturowymi, które osłabiają więzi wspólnotowe i ograniczają ludzki rozwój.

Arcybiskup skrytykował także wysiłki, które — jak uważa — służą eksportowaniu tych postaw kulturowych poza Zachód. Wskazał wprost na naciski wywierane na państwa i przywódców afrykańskich.

„To jest dostatecznie poważne dla nas samych, ale jeszcze poważniejsze są potężne siły Zachodu, które narzucają to reszcie świata, zwłaszcza tutaj, w Afryce” — powiedział.

Dziękując afrykańskim chrześcijanom za opór wobec takich nacisków, Cordileone przyznał, że przywódcy polityczni na tym kontynencie stoją przed dużymi trudnościami.

„Dziękuję wam za waszą wytrwałość. Wiem, że presja jest ogromna, zwłaszcza dla przywódców państw na tym kontynencie” — powiedział.

Wyraził również solidarność z afrykańskimi katolikami, podkreślając wzajemne wsparcie między wierzącymi w Afryce a tymi na Zachodzie, którzy pozostają wierni nauczaniu chrześcijańskiemu i godności osoby ludzkiej.

Wezwanie do kapłańskiej ofiary

Refleksje Cordileone na temat społeczeństwa Zachodu były ściśle związane z jego przesłaniem do czternastu nowo wyświęconych kapłanów.

Zachęcił ich, by byli zarazem „przyjaciółmi i ojcami” dla powierzonych im ludzi, pozostając blisko swoich wspólnot i uważnie towarzysząc im w radościach i cierpieniach.

„Lud Boży musi wiedzieć, że kapłan jest z nim, że jest po jego stronie i że działa wyłącznie z myślą o jego dobru” — powiedział.

Arcybiskup opisał kapłańską przyjaźń jako zakorzenioną w ofiarnej miłości Jezusa Chrystusa, a nie w osobistej sympatii czy wspólnych zainteresowaniach. Taka posługa — jak stwierdził — powinna być hojna i dawać życie.

„Miłość przyjaźni nie jest służbą niewolniczą, pełnioną niechętnie pod ciężarem ucisku. Jest raczej służbą wyzwalającą, która przynosi radość obu stronom”.

Kapłana określił dalej jako kogoś powołanego do tego, by stać się „mostem, a nie przeszkodą” w prowadzeniu ludzi do Chrystusa.

Przestrzegł jednak, że wyzwania stojące przed nigeryjskimi kapłanami wykraczają poza zmagania duchowe. Wobec realiów, w jakich żyje wiele wspólnot chrześcijańskich w tym kraju, przypomniał święconym, że posługa może wiązać się z realnym niebezpieczeństwem fizycznym.

„Przyjmujecie święcenia w świecie, w którym jest to również krok niebezpieczny” — powiedział.

Podsumowując powołanie kapłańskie, Cordileone ujął je w sześciu słowach: „Przyjaciel i ojciec, pasterz i oblubieniec, kapłan i ofiara”.

„Oto kim jesteście i kim jesteście wezwani być, podejmując ten wielki i budzący bojaźń krok” — powiedział.

Inspiracja płynąca od nigeryjskich katolików

Arcybiskup zestawił materialne wygody, jakimi cieszy się wielu katolików na Zachodzie, z trudnościami znoszonymi przez wierzących w Nigerii.

„Wygody i udogodnienia tej kultury egoizmu osłabiły naszą duchową wytrwałość” — przekonywał.

Zarazem stwierdził, że cierpienie znoszone przez nigeryjskich katolików stało się źródłem umocnienia dla chrześcijan w innych częściach świata.

„Bohaterska ofiara i cierpienie waszych kapłanów oraz waszego ludu zasmucają nas, ale też nas inspirują. Cierpicie aż do przelania krwi, a mimo to pozostajecie radośni w waszej chrześcijańskiej wierze”.

Cordileone złożył również hołd bp. Wilfredowi Chikpie Anagbe z Makurdi, chwaląc go za nieustanne upominanie się o prześladowanych chrześcijan mimo osobistych trudności.

Opisał bp. Anagbe jako pasterza, który „nadal jest głosem prześladowanych, nawet za cenę wielkiego osobistego cierpienia, i mimo to nie ustępuje”.

Arcybiskup San Francisco podziękował nigeryjskiemu biskupowi za to, co nazwał prorockim i odważnym świadectwem, mówiąc, że jego przykład inspiruje katolików na całym świecie, którzy śledzą wydarzenia w Nigerii.

Kończąc homilię, Cordileone modlił się o pokój i stabilność w tym kraju, prosząc Boga o opiekę nad Nigerią i wzywając wstawiennictwa Najświętszej Maryi Panny wobec trwającej przemocy.

„Niech wkrótce udzieli pokoju i zgody waszej ojczyźnie. Niech Nigeria wyjdzie z tego silniejsza i świętsza, aby być światłem wiary, prawdy i ewangelizacji dla całego świata” — modlił się.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów Infovaticana