
Nowa ustawa antykonwersyjna w Maharasztrze wzbudziła obawy katolickich liderów i obrońców praw człowieka dotyczące praw do wolności religijnej.
Redakcja (5 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Maharasztra stała się 13. stanem Indii, który uchwalił ustawę antykonwersyjną – posunięcie, które wywołało silną krytykę ze strony katolickich liderów i obrońców praw człowieka, twierdzących, że przepisy mogą być wykorzystywane do atakowania mniejszości religijnych i ograniczania konstytucyjnie chronionych wolności.
Ustawa o wolności religijnej stanu Maharasztra z 2026 roku (Maharashtra Freedom of Religion Act, 2026) wszedła w życie 30 lipca, po uzyskaniu zgody prezydent Droupadi Murmu i opublikowaniu w urzędowym dzienniku stanowym. Prawo wprowadza sankcje karne za konwersje religijne uznane za dokonane poprzez przymus, oszustwo, obietnice korzyści, nadmierny wpływ lub małżeństwo.
Zgodnie z przepisami, w przypadkach powtarzających się naruszeń winnym grozi nawet do 10 lat więzienia. Ustawa wprowadza również wymogi proceduralne dotyczące konwersji religijnej, nakazując osobom zamierzającym zmienić wyznanie powiadomienie władz okręgowych z 60-dniowym wyprzedzeniem. Po dokonaniu konwersji osoby te muszą zarejestrować swój nowy status religijny w urzędzie w ciągu 25 dni.
Liderzy Kościoła w Maharasztrze ostrzegają przed ingerencją państwa w wolność sumienia
Katoliccy liderzy w Maharasztrze, drugim najbardziej zaludnionym stanie Indii, wyrazili obawy, że ustawa stawia władze rządowe pomiędzy jednostką a jej wolnością sumienia.
W oświadczeniu wydanym 1 sierpnia archidiecezja Bombaju stwierdziła, że Maharasztra dołączyła do rosnącej listy indyjskich stanów, w których ustawy antykonwersyjne są rzekomo częściej wykorzystywane do zastraszania mniejszości religijnych niż do zwalczania rzeczywistych przypadków wymuszonej konwersji.
Archidiecezja argumentowała, że podobne przepisy w innych stanach w nieproporcjonalny sposób dotknęły chrześcijan, par międzywyznaniowych oraz innych osób korzystających z tego, co określiła jako ich konstytucyjne prawo do wyznawania, praktykowania i propagowania religii. Przedstawiciele Kościoła wyrazili obawę, że wymogi proceduralne i sankcje karne mogą zniechęcać ludzi do podejmowania osobistych decyzji religijnych.
Część szerszego ogólnokrajowego trendu
Indie nie posiadają ogólnokrajowej ustawy antykonwersyjnej. Niemniej jednak w ciągu ostatnich sześciu dekad blisko połowa z 28 stanów tego kraju uchwaliła podobne przepisy.
Większością z tych stanów rządzi obecnie Indyjska Partia Ludowa (Bharatiya Janata Party, BJP) premiera Narendry Modiego, która konsekwentnie utrzymuje, że ustawy antykonwersyjne są niezbędne, aby zapobiegać konwersjom wymuszonym siłą, oszustwem lub obietnicą korzyści. Zwolennicy takich przepisów argumentują, że środki te chronią wrażliwe społeczności przed wykorzystywaniem i zapewniają, że konwersje religijne odbywają się dobrowolnie.
Ustawa Maharasztry odzwierciedla rozwiązania obecne w kilku innych stanowych ustawach antykonwersyjnych, w szczególności te wymagające wcześniejszego powiadomienia władz oraz przewidujące sankcje karne za zakazane formy konwersji religijnej.
Obawy dotyczące szerokich definicji ustawy antykonwersyjnej
Ks. Nigel Barrett, rzecznik archidiecezji Bombaju, skrytykował użycie w ustawie takich pojęć jak „przymus”, „oszustwo”, „ponęta” i „obietnice korzyści”, argumentując, że podobne sformułowania były w innych stanach interpretowane bardzo szeroko.
Według Barretta takie przepisy były już wcześniej wykorzystywane do kontrolowania i penalizowania działalności instytucji chrześcijańskich, w tym placówek edukacyjnych i opieki zdrowotnej. Argumentował również, że ustawa narusza prawo osoby dorosłej do swobodnego wyboru religii.
Barrett ostrzegł ponadto, że ustawa może być wykorzystywana przez rodziny chcące uniemożliwić małżeństwa międzywyznaniowe lub zakwestionować dobrowolne konwersje religijne, przekształcając prywatne decyzje dotyczące wiary w przedmiot nadzoru prawnego i administracyjnego.
Katolickie organizacje potępiają ustawę antykonwersyjną
Reakcja katolickich organizacji była szczególnie ostra.
John Dayal, rzecznik All India Catholic Union, określił ustawę jako „akt inwigilacji i penalizacji odziany w język ochrony”. Argumentował, że przepisy te stanowią bezprecedensową ingerencję państwa w sprawy osobistych przekonań i sumienia.
„Państwo wtargnęło do najgłębszej komory sumienia, w której dorosły obywatel chce zmienić wyznanie” – powiedział Dayal. Utrzymywał, że ustawa narusza konstytucyjne gwarancje chroniące wolność wyznania i wyboru religijnego.
Jezuita, ks. Frazer Mascarenhas, były rektor St. Xavier’s College w Mumbaju, również zakwestionował racjonalne podstawy ustawy. Stwierdził, że zwolennicy środków antykonwersyjnych nie przedstawili dowodów świadczących o powszechnych konwersjach dokonywanych za pomocą przymusu lub oszustwa.
Mascarenhas argumentował, że skutki ustawy mogą znacznie wykraczać poza wspólnoty chrześcijańskie. Ostrzegł, że muzułmanie, Dalitowie, społeczności rdzenne, a nawet wielu hindusów może zostać dotkniętych, jeśli prawo ograniczy możliwość swobodnego przyjmowania lub zmiany wierzeń religijnych.
Obawy o wykorzystanie ustawy antykonwersyjnej wobec mniejszości
Dolphy D’Souza, rzecznik Bombay Catholic Sabha, określił ustawę jako instrument polityczny, który może być wykorzystywany do nękania mniejszości i rzucania podejrzeń na inicjatywy charytatywne prowadzone przez organizacje chrześcijańskie.
D’Souza stwierdził, że działalność edukacyjna, zdrowotna i społeczna wspólnoty chrześcijańskiej może zostać poddana zwiększonej kontroli na mocy nowych przepisów. Zadeklarował, że organizacja będzie ściśle monitorować wdrażanie ustawy i dokumentować wszelkie przypadki jej domniemanego nadużywania.
Debata wokół ustawy o wolności religijnej stanu Maharasztra ukazuje utrzymujący się w Indiach podział narodowy w kwestii równowagi między zapobieganiem wymuszonym konwersjom religijnym a ochroną indywidualnej wolności religijnej. W miarę wchodzenia ustawy w życie jej wdrażanie z pewnością będzie poddane wnikliwej obserwacji ze strony wspólnot religijnych, organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz obrońców praw konstytucyjnych w całych Indiach.
- Raju Hasmukh, na podstawie materiałów UCA News


























