Strona główna Polska Kard. Müller w Łomży: Kościół odnawia się nawróceniem, a nie wymyślaniem go...

Kard. Müller w Łomży: Kościół odnawia się nawróceniem, a nie wymyślaniem go na nowo

0
3
Kard. Gerhard Müller w czarnej sutannie z czerwonymi lamówkami i czerwonej piusce siedzi w skórzanym fotelu przed regałem z książkami, obok mikrofon
Zdjęcie ilustracyjne (archiwalne): kard. Gerhard Müller. Zrzut ekranu z nagrania YouTube „Conversation: Cardinal Müller on Truth, Culture, and the Church” (Belmont Abbey College)

Kard. Gerhard Müller przypomina katolikom, że Kościoła nie można przebudować ludzką wolą, i podkreśla, że prawdziwa odnowa zaczyna się od nawrócenia, wiary i świętości.

Redakcja (27 października 2026, Gaudium Press) Gdy w diecezji łomżyńskiej dobiegały końca trwające rok obchody stulecia jej powstania, kard. Gerhard Müller wykorzystał tę okazję nie po to, by skupić się na strategiach instytucjonalnych czy restrukturyzacji kościelnej, lecz na tym, co określił jako główne wyzwanie stojące przed Kościołem w każdej epoce: duchowej odnowie poszczególnych wierzących.

Głosząc homilię w katedrze św. Michała Archanioła 25 października 2026 r., podczas uroczystości zamykających stulecie diecezji łomżyńskiej, były prefekt Kongregacji Nauki Wiary przedstawił obszerną refleksję teologiczną na temat natury Kościoła, misji chrześcijan oraz trwałej relacji między wiarą a historią.

W centrum jego przesłania znalazło się stwierdzenie, które ujmowało główną myśl homilii:

Ludzie nie mogą reformować Kościoła ani zakładać nowego według własnego upodobania. To Bóg nas reformuje i odnawia, abyśmy mogli stać się dobrymi chrześcijanami. Naszym zadaniem nie jest reformowanie Kościoła Bożego, lecz przemiana własnego życia.

Te słowa, wypowiedziane wobec duchowieństwa, osób zakonnych i świeckich zgromadzonych w łomżyńskiej katedrze, nie zostały przedstawione jako odrzucenie odnowy, lecz jako przypomnienie, że autentyczna reforma zaczyna się od nawrócenia, świętości i wierności Chrystusowi, a nie od projektów przebudowy instytucji.

Tożsamość człowieka ponad ideologią

Kardynał rozpoczął od zwrócenia uwagi na przyszłość diecezji łomżyńskiej i na odpowiedzialność katolików wkraczających w jej drugie stulecie. W szczególności wezwał wiernych, zwłaszcza młodych, do przyjrzenia się swojej osobistej relacji z Bogiem.

Dla Müllera tożsamości chrześcijańskiej nie można sprowadzić do kategorii politycznych, społecznych czy ideologicznych. Człowieka nie określa w swej istocie przynależność klasowa, frakcja ani nurt filozoficzny. Ludzie są natomiast osobami stworzonymi i umiłowanymi przez Boga, wezwanymi po imieniu przez sakramenty i przeznaczonymi do komunii z Bogiem i ze sobą nawzajem.

Takie rozumienie osoby ludzkiej leży u podstaw wiary chrześcijańskiej. Kardynał przeciwstawił je tożsamościom ideologicznym, które naznaczyły dzieje nowożytne, przekonując, że chrześcijaństwo proponuje wizję człowieczeństwa opartą na godności, a nie na przynależności politycznej.

W jego ujęciu życie chrześcijańskie rozwija się w sieci wspólnoty: w małżeństwie, rodzinie, przyjaźni, pracy, społeczeństwie, a ostatecznie w samym Kościele. Żadna z tych rzeczywistości nie istnieje w oderwaniu od innych. Swoje spełnienie znajdują we wspólnej pielgrzymce ku życiu wiecznemu, gdzie – zgodnie z wiarą chrześcijańską – cierpienie zostaje przezwyciężone, a ludzie ponownie łączą się z Bogiem i z tymi, którzy odeszli przed nimi.

Pamięć o burzliwym stuleciu diecezji łomżyńskiej

Obchody stulecia w naturalny sposób skłaniały do refleksji nad historią diecezji łomżyńskiej i nad burzliwymi wydarzeniami, które kształtowały Polskę w minionym stuleciu.

Müller przypomniał próby, przez które przechodził Kościół lokalny w XX wieku, w tym zniszczenia II wojny światowej, brutalną okupację Polski przez nazistowskie Niemcy oraz kolejne dziesięciolecia dyktatury komunistycznej. Wskazał również na odzyskanie wolności w 1989 r., określając je jako wydarzenie zawdzięczane w dużej mierze świadectwu i wytrwałości narodu polskiego oraz przywództwu papieża Jana Pawła II.

Ta perspektywa historyczna stała się punktem wyjścia do szerszego pytania teologicznego: czym właściwie jest Kościół i jaki jest jego cel w dziejach ludzkości?

Odpowiedzi – jak sugerował Müller – nigdy nie da się znaleźć, patrząc na Kościół jedynie przez pryzmat socjologiczny czy polityczny.

Kościół nie jest NGO

Jednym z najmocniejszych wątków homilii było stanowcze przekonanie kardynała, że Kościoła nie wolno rozumieć jako instytucji czysto ludzkiej.

„Kościół nie jest organizacją pozarządową” – oświadczył.

We współczesnych debatach katolickich porównanie Kościoła do NGO często służy krytyce prób sprowadzenia chrześcijaństwa wyłącznie do aktywizmu społecznego. Müller rozwinął ten argument, stwierdzając, że pierwszorzędnym celem Kościoła nie jest budowanie ziemskiej utopii.

Wysiłki zmierzające do stworzenia raju za pomocą inżynierii politycznej lub społecznej są – jak przekonywał – ostatecznie skazane na porażkę, ponieważ pomijają najgłębszą potrzebę człowieka: pojednanie z Bogiem.

Kościół opisał natomiast jako żywy organizm, Ciało Chrystusa. Jego życie nie wypływa ze struktur administracyjnych ani z ludzkich inicjatyw, lecz z samego Chrystusa, który pozostaje jego głową, odkupicielem i źródłem jedności.

Ta wizja teologiczna sytuuje Kościół w obrębie tajemnicy zbawienia, a nie jedynie w ramach społeczeństwa obywatelskiego.

Na czym polega odnowa

Najbardziej zapadająca w pamięć część homilii dotyczyła kwestii reformy – tematu, który od dziesięcioleci jest przedmiotem intensywnej dyskusji w całym świecie katolickim.

Müller wyraźnie odróżnił ludzkie próby przebudowania Kościoła zgodnie ze współczesnymi upodobaniami od Bożej odnowy, która dokonuje się przez łaskę.

Według kardynała chrześcijanie nie mają władzy, by ustanowić inny Kościół lub zmienić jego istotny charakter. Kościół należy do Chrystusa. Autentyczna odnowa dokonuje się zatem wtedy, gdy sami wierzący zostają przemienieni przez sakramenty, modlitwę i wierność woli Bożej.

Na poparcie tej tezy przytoczył wezwanie św. Pawła z Listu do Rzymian: „Nie bierzcie więc wzoru z tego świata, lecz przemieniajcie się przez odnawianie umysłu”.

Ta przemiana – jak sugerował – stanowi istotę chrześcijańskiej reformy. W centrum tego procesu stoi zwłaszcza Eucharystia, która odnawia wierzących i coraz głębiej włącza ich w życie Chrystusa.

Nacisk kładziony był nie tyle na zmianę struktur kościelnych, ile na przemianę ludzkich serc.

Chrystus jako fundament

Eklezjologia Müllera pozostawała mocno zakorzeniona w Piśmie Świętym.

Nawiązując do Pierwszego Listu do Koryntian, przypomniał wiernym, że „fundamentu bowiem nikt nie może położyć innego, jak ten, który jest położony, a którym jest Jezus Chrystus”.

Przyszłość Kościoła – czy to w Łomży, czy gdzie indziej – nie może opierać się na osobowościach, ruchach ani przemijających trendach kulturowych. Jego fundamentem pozostaje jedynie Chrystus.

W tym ujęciu biskupi i kapłani są sługami, a nie panami. Ich władza ma charakter pochodny i istnieje wyłącznie w służbie misji Chrystusa i zbawienia dusz.

Takie słowa były echem powracającego motywu dorobku teologicznego Müllera: przekonania, że urząd kościelny czerpie swoją prawomocność z wierności Chrystusowi, a nie z władzy administracyjnej.

Ujrzeć Ojca przez Syna

Znaczną część homilii poświęcił chrystologii, czyli teologicznej refleksji nad osobą Jezusa Chrystusa.

Rozważając fragment Ewangelii, w którym apostoł Filip prosi Jezusa, by pokazał mu Ojca, Müller przekonywał, że chrześcijaństwo stoi lub upada wraz z prawdą, iż Bóg objawił się ostatecznie w Chrystusie.

Odwołując się do Ewangelii według św. Jana, listów Pawłowych i Listu do Hebrajczyków, podkreślił, że Jezus nie jest jedynie prorokiem, nauczycielem czy symbolicznym przedstawicielem Boga. Jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.

Jedynie w Chrystusie – przekonywał Müller – ludzkość może pokonać nieskończony dystans dzielący stworzenie od Stwórcy.

Rozważania kardynała wpisywały się w klasyczną doktrynę katolicką. Chrystus jest zarazem odwiecznym Synem Ojca i wcielonym Słowem, które weszło w historię dla zbawienia ludzkości. Przez niego wierzący poznają Ojca i uczestniczą w życiu Bożym.

Akcentując tradycyjne nauczanie chrystologiczne, Müller umieścił tajemnicę Chrystusa w centrum wszelkiej dyskusji o tożsamości i misji Kościoła.

Wyzwania diecezji łomżyńskiej na drugie stulecie

Choć znaczna część homilii miała charakter teologiczny, Müller odniósł się także do praktycznych problemów, przed którymi staje Kościół we współczesnej Polsce i w całej Europie.

Drugie stulecie diecezji łomżyńskiej – jak sugerował – będzie zależało od wiary, miłości i poczucia odpowiedzialności obecnego pokolenia.

Wśród wskazanych przez niego wyzwań znalazły się: potrzeba nowych powołań do kapłaństwa i życia zakonnego, silniejszych rodzin zdolnych oprzeć się współczesnym presjom oraz żywych wspólnot parafialnych, które potrafią przyciągać i formować młodych ludzi.

Zachęcił katolików do przyjęcia ducha misyjnego, inspirowanego przykładem św. Brunona z Kwerfurtu, głównego patrona diecezji. Ewangelizacja – przekonywał – nie ogranicza się do duchownych ani do misjonarzy pracujących za granicą. Obejmuje miejsca pracy, szkoły, uczelnie i codzienne życie.

Pod tym względem przyszłość Kościoła zależy nie tyle od zachowania instytucji, ile od formowania wierzących gotowych publicznie dawać świadectwo swojej wiary.

Z ufnością w przyszłość diecezji łomżyńskiej

Gdy obchody stulecia dobiegały końca, Müller wezwał wiernych, by zarówno swoją historię, jak i przyszłość złożyli przed Bogiem.

Rok jubileuszowy – jak powiedział – nie powinien być postrzegany jako zakończenie zadania, lecz jako początek nowego rozdziału. Wdzięczność za dotychczasowe osiągnięcia musi łączyć się z ufnością w Bożą Opatrzność i z zaangażowaniem w misję Kościoła.

Jego końcowa modlitwa wybiegała poza uroczystości rocznicowe, ku wizji duchowej żywotności: nowych świętych, kwitnących parafii, wiernych rodzin i trwałej miłości do Boga.

Dla kard. Müllera przyszłość diecezji łomżyńskiej nie zostanie ostatecznie przesądzona przez plany strategiczne, uwarunkowania polityczne czy reformy instytucjonalne. Zadecyduje o niej coś bardziej fundamentalnego: gotowość wierzących, by pozwolić się przemienić Chrystusowi.

To przekonanie stanowiło sedno jego przesłania. Odnowa Kościoła – podkreślał – zaczyna się nie od wymyślania Kościoła na nowo, lecz od nawrócenia tych, którzy do niego należą.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów INfocatholica