Strona główna Duchowość Kryzys wiary a orędzie fatimskie

Kryzys wiary a orędzie fatimskie

0
26
Zbliżenie profilu figury Matki Bożej Fatimskiej w białym welonie ze złotą lamówką, z lekko pochyloną głową, na jasnym, rozmytym tle
Zdjęcie ilustracyjne: figura Matki Bożej Fatimskiej. Zdjęcie: archiwum Gaudium Press

„Niepokalane Serce! Pomóż nam odeprzeć groźbę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach ludzi współczesnych, a którego nieobliczalne skutki ciążą już dziś nad naszym życiem i zdają się zamykać drogi ku przyszłości!”

Redakcja (13 października 2026, Gaudium Press) „Stoimy wobec głębokiego kryzysu wiary, utraty zmysłu religijnego, który stanowi największe wyzwanie dla dzisiejszego Kościoła” – oświadczył papież Benedykt XVI w przemówieniu do uczestników zebrania plenarnego Kongregacji Nauki Wiary (27 stycznia 2012 r.). Jesteśmy świadkami narastania sceptycyzmu i niewiary.

Benedykt XVI już wcześniej zauważył we Fryburgu, zwracając się do członków Centralnego Komitetu Katolików Niemieckich, że „jedynym kryzysem Kościoła w świecie zachodnim jest kryzys wiary” (24 września 2011 r.).

Bliżej naszych czasów Ojciec Święty Leon XIV w swojej pierwszej publicznej homilii w Kaplicy Sykstyńskiej, przed kardynałami, stwierdził: „brak wiary często pociąga za sobą dramaty, takie jak utrata sensu życia, zapomnienie o miłosierdziu, naruszanie godności osoby ludzkiej w jej najbardziej dramatycznych formach, kryzys rodziny i wiele innych ran, przez które cierpi nasze społeczeństwo, i to nie mało” (9 maja 2025 r.).

Kryzys wiary a prorocze orędzie z Fatimy

Kryzys Kościoła, kryzys wiary – te określenia prowadzą nas do proroczego orędzia z Fatimy, przekazanego trojgu portugalskim pastuszkom, choć w jego znanym tekście słowa „kryzys Kościoła” czy „kryzys wiary” się nie pojawiają. Fakt ten nie uszedł uwadze wielu badaczy, którzy zajmowali się tym dobrze znanym orędziem.

Jest to orędzie, które aż do dziś w dużej mierze potwierdziły wydarzenia, a także – przy okazji ostatniego objawienia 13 października 1917 r. – tak zwany „cud słońca”, owo zdumiewające zjawisko słoneczne, którego świadkami było około siedemdziesięciu tysięcy osób, wśród nich – warto to podkreślić – sceptycznie nastawieni dziennikarze, którzy uznali ten cudowny moment. Było to niezwykłe wydarzenie, które Najświętsza Panna zapowiedziała dzieciom podczas spotkań w poprzednich miesiącach jako dowód objawień: „W październiku uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli” (15 września 1917 r.).

Matka Boża proroczo wskazała wybór, którego należało dokonać, a który nie był jedynie wyborem między wojną a pokojem: drogę cnoty, wiary, poprawy obyczajów, nawrócenia.

Świat pozostał głuchy na prośbę Najświętszej Panny, przekazaną przez troje pastuszków 13 lipca 1917 r. Siostra Łucja opisuje ją tak: „Wojna się skończy. Ale jeżeli się nie przestanie obrażać Boga, to za pontyfikatu Piusa XI rozpocznie się druga, gorsza. Kiedy ujrzycie noc oświetloną przez nieznane światło, wiedzcie, że to jest wielki znak, który wam Bóg daje, że ukarze świat za jego zbrodnie przez wojnę, głód i prześladowania Kościoła i Ojca Świętego”.

I tak nadeszła pożoga straszniejsza niż I wojna światowa, zapowiedziana przez znaki z nieba: niezwykłą zorzę polarną, doskonale widoczną w miastach Europy 25 stycznia 1938 r. Była to zapowiedź dla świata, który nie chciał się nawrócić.

Siostra Łucja, jedyna żyjąca wówczas z widzących z Fatimy, z samotności cichego, ukrytego i pobożnego życia w swoim domu zakonnym napisała do władzy diecezjalnej, informując, że jest to znak zapowiedziany przez Najświętszą Pannę. Niedługo potem wybuchła II wojna światowa.

Smutno to mówić, ale nic z tego by się nie wydarzyło, gdyby usłuchano wezwania do nawrócenia życia. Było to wezwanie, które wyznaczyło nowe ramy w dziejach ludzkości i Kościoła. Gdyby znalazło oddźwięk w sercach, ludzkość zaznałaby pokoju. Odrzucając je, lekceważąc i pozostając na nie głuchym, świat miał pogrążyć się w nowej wojnie, straszniejszej od poprzedniej.

Były to objawienia o zasięgu powszechnym.

Ówczesne społeczeństwo – 109 lat temu! – znajdowało się w głębokim kryzysie bezbożności i grzechu. Ostrzeżenie niosło ze sobą propozycję: „Żeby temu [wojnie] zapobiec, przyjdę, by żądać poświęcenia Rosji memu Niepokalanemu Sercu i ofiarowania Komunii św. w pierwsze soboty na zadośćuczynienie. Jeżeli ludzie me życzenia spełnią, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, Rosja rozszerzy swoje błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowania Kościoła. Sprawiedliwi będą męczeni, Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć, wiele narodów zostanie zniszczonych” (13 lipca 1917 r.).

W tym samym miesiącu orędzie zawierało trzecią część, która przez wiele lat pozostawała ukryta przed szerokim ogółem – okoliczność, która dała początek niezliczonym spekulacjom wszelkiego rodzaju ze strony badaczy „fenomenu” Fatimy. To papież św. Jan Paweł II w Roku Świętym 2000 podjął decyzję o jej ujawnieniu. To siostra Łucja opisuje widzenie, które miała: „Zobaczyliśmy coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim, Biskupa odzianego w Biel; mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty” (jak relacjonowała siostra Łucja w mieście Tui w Hiszpanii 3 stycznia 1944 r.). I kontynuuje: „Ojciec Święty […] przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane i na poły drżący, chwiejnym krokiem, udręczony bólem i cierpieniem, szedł modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał na swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego Krzyża, został zabity przez grupę żołnierzy, którzy kilka razy ugodzili go pociskami z broni palnej i strzałami z łuku, i w ten sam sposób zginęli jeden po drugim inni Biskupi, Kapłani, zakonnicy i zakonnice oraz wiele osób świeckich, mężczyzn i kobiet różnych klas i pozycji” (tekst opublikowany 20 czerwca 2000 r.).

Są to dramatyczne sceny, które łączą się z wcześniejszym tekstem – „prześladowania Kościoła i Ojca Świętego […] Ojciec Święty będzie bardzo cierpieć” – straszliwym męczeństwem chrześcijan, oraz „wiele narodów zostanie zniszczonych” – katastrofalną ruiną świata.

Niejeden zadaje sobie pytanie, czy papież z trzeciej tajemnicy orędzia fatimskiego – opublikowanej w 2000 r. – odnosi się do papieży XX wieku, czy też należy do przyszłości…

W tej dramatycznej panoramie warto przypomnieć modlitwę św. Jana Pawła II sprzed tylu lat: „Niepokalane Serce! Pomóż nam odeprzeć groźbę zła, które tak łatwo zakorzenia się w sercach ludzi współczesnych, a którego nieobliczalne skutki ciążą już dziś nad naszym życiem i zdają się zamykać drogi ku przyszłości!” (16 października 1983 r.).

(Pierwotnie opublikowano w La Prensa Gráfica z Salwadoru, 11 października 2026 r.)

Ks. Fernando Gioia, EP

www.reflexionando.org