
Starożytne sanktuarium św. Szymona Słupnika pod Aleppo po piętnastu latach ponownie otwiera się dla pielgrzymów, stając się wymownym znakiem nadziei, wiary i odbudowy.
Redakcja (10 września 2026, Gaudium Press ) Kamienie wciąż noszą ślady wojny. Uszkodzone łuki kruszeją na tle nieba, kolumny i głowice czekają na ponowne ustawienie, a blizny przemocy pozostają widoczne w całym starożytnym zespole. A jednak 1 września, gdy zachodzące słońce rozlało ciepły blask po wzgórzach na północny zachód od Aleppo, historyczne sanktuarium św. Szymona Słupnika ponownie przyjęło pielgrzymów.
Po raz pierwszy od około piętnastu lat liczni chrześcijanie powrócili do ruin jednego z najważniejszych miejsc pielgrzymkowych Bliskiego Wschodu. Ponowne otwarcie zbiegło się z liturgicznym wspomnieniem świętego w Kościołach wschodnich i zgromadziło wiernych z całego regionu Aleppo na uroczystej celebracji naznaczonej modlitwą, pamięcią i nadzieją.
W spotkaniu wzięli udział zwierzchnicy różnych wspólnot chrześcijańskich miasta, którzy stanęli razem do wspólnej modlitwy w miejscu, które przez stulecia było jednym z najważniejszych ośrodków duchowych chrześcijaństwa. Ich obecność uwydatniła zarówno historyczne znaczenie sanktuarium, jak i jego nieustającą rolę jako punktu odniesienia dla jedności chrześcijan w Syrii.
Ponowne otwarcie nie oznacza zakończenia prac konserwatorskich. Znaczna część zespołu pozostaje uszkodzona, a przed konserwatorami wciąż stoi ogrom pracy. Właśnie jednak decyzja, by przyjąć pielgrzymów, zanim zabliźnią się wszystkie rany, nadała temu wydarzeniu głębszy sens. Sanktuarium powróciło do życia, nadal dając świadectwo o przebytych cierpieniach, a jego zniszczone kamienie stały się widzialnym znakiem wytrwałości.
Brat Bahjat Elia Karakach, franciszkanin z Kustodii Ziemi Świętej i proboszcz w Aleppo, nazwał ponowne otwarcie namacalnym znakiem nadziei w kraju, który po latach wojny stara się odbudować nie tylko infrastrukturę, lecz także zbiorową pamięć.
Zespół klasztorny wzniesiony wokół św. Szymona Słupnika
Klasztor św. Szymona Słupnika Starszego należy do najbardziej niezwykłych zabytków wczesnego chrześcijaństwa. Wzniesiony pod koniec V wieku wokół miejsca, w którym żył święty, upamiętnia postać, której radykalna praktyka duchowa trwale zaznaczyła się w dziejach chrześcijaństwa.
Według tradycji św. Szymon spędził ponad cztery dziesięciolecia na szczycie kolumny, oddany modlitwie i pokucie. Jego przykład dał początek słupnictwu (stylityzmowi) — formie ascezy, która rozpowszechniła się na całym chrześcijańskim Wschodzie.
Mimo pozornego odosobnienia życia na kolumnie Szymon przyciągał ludzi szukających rady, pocieszenia i uzdrowienia. Pielgrzymi, ubodzy i chorzy przybywali, by zasięgnąć rady ascety, czyniąc z tego miejsca ośrodek duchowej wymiany, a nie odcięcia od społeczeństwa.
Po śmierci świętego miejsce to stało się wielkim celem pielgrzymek. Wokół kolumny wyrósł ogromny zespół klasztorny, którego sercem była monumentalna bazylika, czyli martyrion. Budowlę zaprojektowano na planie krzyża greckiego, z czterema bazylikowymi ramionami rozchodzącymi się od centralnej przestrzeni, w której stała kolumna. Każde ramię podzielono na trzy nawy, tworząc jedno z najbardziej charakterystycznych osiągnięć architektury wczesnochrześcijańskiego świata.
Dziś stanowisko wchodzi w skład starożytnych wiosek chrześcijańskich północnej Syrii, znanych powszechnie jako „Martwe Miasta” — obszaru wpisanego na Listę światowego dziedzictwa UNESCO, który zachowuje bezcenne świadectwa wczesnochrześcijańskiej cywilizacji.
Lata wojny i zniszczeń
Konflikt syryjski, który wybuchł w 2011 roku, dramatycznie odmienił losy sanktuarium. Przez lata klasztor pozostawał niedostępny, gdy walki ogarniały rozległe obszary kraju.
Zespół ucierpiał wskutek bombardowań, grabieży, nielegalnych wykopalisk i zajęcia przez grupy zbrojne powiązane z Państwem Islamskim. Według kierownika stanowiska Abdela Jalila Arabiego uszkodzeniu uległo od 30 do 40 procent obiektu.
Do najbardziej widocznych strat należy zawalenie się zachodniego łuku i podtrzymujących go kolumn. Ucierpiały również mury i elementy konstrukcyjne w całym zespole. W maju 2016 roku atak na sanktuarium spotkał się z potępieniem ze strony UNESCO, co uwydatniło międzynarodowy niepokój o niszczenie dziedzictwa kulturowego w czasie konfliktu.
Trudności spotęgowały się w lutym 2023 roku, gdy niszczycielskie trzęsienie ziemi, które nawiedziło Syrię i Turcję, jeszcze bardziej osłabiło i tak już nadwątlone mury oraz łuki, dokładając klęskę żywiołową do spuścizny wojny.
Kolumna św. Szymona Słupnika i odbudowa wspólnego dziedzictwa
Jednym z najbardziej symbolicznych wyzwań konserwatorskich są pozostałości słynnej kolumny św. Szymona Słupnika. Podstawa kolumny przetrwała pośrodku kościoła, jednak zachowane fragmenty trzonu zostały z biegiem czasu przemieszczone i uszkodzone.
W ostatnich miesiącach na stanowisku ponownie pojawili się archeolodzy. Misja francusko-syryjska przeprowadziła szczegółowe oględziny, aby udokumentować zniszczenia i ustalić priorytety przyszłych prac konserwatorskich.
Archeolog Micheline Kurdi, która poświęciła sanktuarium wiele lat badań, podkreśla znaczenie oparcia się na starożytnych płaskorzeźbach i zachowanych planach, by odtworzyć możliwie największą część pierwotnego zespołu.
Kluczowym partnerem prac konserwatorskich stała się Francja. Francuski chargé d’affaires w Syrii Jean-Baptiste Faivre zaznaczył, że ochrona tego miejsca to nie tylko kwestia zabezpieczenia historii, lecz także wsparcia przyszłego rozwoju gospodarczego i turystycznego Syrii. Zapowiedziano już współpracę między syryjską Generalną Dyrekcją Zabytków i Muzeów a francuskimi instytucjami kultury.
Dodatkowego wsparcia oczekuje się ze strony partnerów międzynarodowych i organizacji finansujących, w tym Fundacji Aliph, która specjalizuje się w ochronie dziedzictwa kulturowego na obszarach dotkniętych konfliktami.
„Światło z Aleppo”
Uroczystość ponownego otwarcia zorganizowała Rada Zwierzchników Wspólnot Chrześcijańskich w Aleppo w ramach obchodów ku czci św. Szymona Słupnika pod hasłem „Światło z Aleppo”.
Wydarzenie to oznaczało pierwszy znaczący powrót pielgrzymów do sanktuarium po latach nieobecności. Zwierzchnicy Kościołów, duchowieństwo i wierni świeccy zjednoczyli się w modlitwie w miejscu, które od ponad piętnastu wieków zachowuje pamięć o słynnym ascecie.
Szczególnie wymowny był powrót fragmentów kolumny św. Szymona Słupnika na ich pierwotne miejsce. Operację przeprowadzono dzięki współpracy władz lokalnych, Dyrekcji Zabytków oraz Rady Zwierzchników Kościołów Chrześcijańskich.
Przed odtworzonymi fragmentami kolumny modlitwom przewodniczył greckoprawosławny abp Efrem Maalouli, a chór Szkoły Muzyki Bizantyjskiej im. św. Szymona Słupnika wykonał hymny wschodniej tradycji chrześcijańskiej. Kamień pobłogosławiono wodą święconą i oddano mu cześć.
Dla chrześcijan regionu Aleppo, których wspólnoty zostały dotkliwie przetrzebione przez wojnę i emigrację, powrót kolumny znaczy o wiele więcej niż odzyskanie zabytku archeologicznego. Jest symbolem wytrwałości, ciągłości i wiary wobec przeciwności.
Znaczenie tej chwili wykracza poza konserwację historycznego zabytku. Dla wielu uczestników ponowne zgromadzenie się przy sanktuarium św. Szymona Słupnika potwierdziło, że starożytna chrześcijańska obecność w Syrii wciąż trwa mimo lat konfliktu, wysiedleń i strat. Uroczystość odzwierciedliła wolę nie tylko zachowania wspólnego dziedzictwa, lecz także odnalezienia na nowo wspólnych korzeni pośród różnorodnych wspólnot chrześcijańskich kraju.
Gdy pielgrzymi znów przechodzą wśród uszkodzonych kamieni, sanktuarium pozostaje zarazem przypomnieniem tego, co Syria przeszła, i znakiem odbudowy, na którą wielu wciąż ma nadzieję.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów Asianews.it

























