Strona główna Świat Kraków: komisja „Wysłuchanie i wyjaśnienie” zbada nadużycia wobec dorosłych

Kraków: komisja „Wysłuchanie i wyjaśnienie” zbada nadużycia wobec dorosłych

0
2
Barokowy ołtarz główny z pozłacanymi rzeźbami i obrazem w kościele opactwa benedyktynów w Tyńcu w Krakowie. Zdjęcie ilustracyjne.
Zdjęcie: Nathan Lilly / Unsplash — kościół opactwa benedyktynów w Tyńcu w Krakowie. Zdjęcie ilustracyjne, nie przedstawia opisywanej komisji ani osób wymienionych w artykule.

Komisja „Wysłuchanie i wyjaśnienie” w archidiecezji krakowskiej zbada przypadki nadużyć wobec osób dorosłych w Kościele — nadużyć duchowych, pastoralnych i nadużyć władzy.

Redakcja (27 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Archidiecezja Krakowska powołała nową komisję „Wysłuchanie i wyjaśnienie”, która ma zbadać dawne i obecne sprawy osób dorosłych mówiących o krzywdzie doznanej w środowisku kościelnym w sytuacji bezradności, zależności lub nierównych relacji władzy. Inicjatywa jest jedną z pierwszych tego rodzaju w Polsce i jedną z nielicznych w świecie katolickim, które koncentrują się właśnie na osobach dorosłych, a nie na małoletnich.

Gremium, znane jako komisja „Wysłuchanie i wyjaśnienie”, przeanalizuje sprawy historyczne sięgające 1945 roku, a jednocześnie stworzy formalną drogę zgłaszania nadużyć przez osoby dorosłe — także tych, którymi władze kościelne mogły nigdy wcześniej się nie zająć.

„To komisja historyczna, a nie śledcza” — powiedział jezuita o. Jacek Prusak, psycholog, psychoterapeuta i członek komisji. Wyjaśnił, że gremium będzie badać materiały archiwalne, pozostając zarazem otwarte na osoby, które chcą zgłosić doznaną krzywdę, wskazać domniemane ofiary i sprawców oraz uzyskać wsparcie.

Powołanie komisji odzwierciedla rosnącą świadomość, że wiele osób dorosłych doświadczyło krzywdzących zachowań w środowisku kościelnym, ale często znajdowały się one poza istniejącymi strukturami reagowania na nadużycia. Przez dziesięciolecia procedury Kościoła katolickiego koncentrowały się przede wszystkim na ochronie dzieci i wyjaśnianiu nadużyć wobec małoletnich. Sprawy dotyczące osób dorosłych — zwłaszcza te, w których rolę odegrały autorytet duchowy, zaufanie lub zależność — często nie miały jasnych mechanizmów rozpatrywania.

Według o. Prusaka bezpośrednim impulsem do utworzenia komisji „Wysłuchanie i wyjaśnienie” była sprawa zmarłego biskupa pomocniczego archidiecezji krakowskiej Jana Szkodonia. W 2020 roku, po zarzutach opisanych przez „Gazetę Wyborczą”, Watykan wszczął dochodzenie. W 2021 roku władze kościelne uznały, że wina bp. Szkodonia nie została udowodniona, nałożyły jednak pokutę za to, co określono jako „nieroztropne zachowanie wobec małoletniej”.

Sprawa powróciła po śmierci bp. Szkodonia w 2025 roku, gdy kolejne kobiety wystąpiły z zarzutami. Sytuacja postawiła przed archidiecezją trudne pytania o to, jak reagować, kiedy domniemani sprawcy nie mogą już stanąć przed sądem kanonicznym, a osoby zgłaszające krzywdę były w chwili domniemanych nadużyć osobami dorosłymi.

O. Prusak powiedział, że kardynał Grzegorz Ryś, który stoi na czele archidiecezji, dostrzegł potrzebę szerszej odpowiedzi instytucjonalnej.

„Kardynał Ryś potrzebował narzędzi prawnych i systemowych, a nie tylko indywidualnej odpowiedzi duszpasterskiej” — powiedział.

Komisja stara się również wypełnić to, co jej członkowie opisują jako istotną lukę w rozumieniu krzywdy doznawanej przez dorosłych w środowiskach kościelnych.

„Jest cała grupa ludzi skrzywdzonych w Kościele, którzy po prostu nie mieszczą się w kategorii osób wykorzystanych jako małoletni” — mówił o. Prusak. „To nie znaczy, że ich krzywda nie istnieje albo że jest w jakiś sposób mniejsza”.

Zasadnicze wyzwanie leży w różnicy między definicjami prawnymi a realiami spotykanymi w pracy duszpasterskiej. Prawo kanoniczne zna kategorię „osoby bezradnej”, ale definicja prawna jest stosunkowo wąska.

Aleksandra Brzemia-Bonarek, kanonistka i członkini komisji, wyjaśniła, że zgodnie z normami Vos estis lux mundi z 2023 roku osoba bezradna to ktoś, czyja choroba, ograniczenie fizyczne lub psychiczne albo pozbawienie wolności osobistej ogranicza zdolność rozumienia, swobodnego wyboru lub stawiania oporu wobec przestępstwa.

„Pojęcie prawne jest węższe niż to, którym posługuje się współczesna psychologia” — powiedziała.

Brzemia-Bonarek podkreśliła, że nie oznacza to, iż Kościół pomija dorosłych, którzy nie spełniają definicji kanonicznej. Powszechny charakter prawa kanonicznego wymaga raczej standardów, które można stosować spójnie w różnych systemach prawnych i kulturach na całym świecie.

„Kościelna definicja prawna może wydawać się dziś zbyt wąska, a nawet zbyt surowa” — powiedziała. „Ale na razie jest jedyną, która jest w stanie objąć cały świat”.

Rozróżnienie między bezradnością w rozumieniu prawnym a szerszą rzeczywistością dorosłych, którzy stają się podatni na manipulację w nierównych relacjach, ma w dużej mierze kształtować prace komisji „Wysłuchanie i wyjaśnienie”. Brzemia-Bonarek powiedziała, że wiele osób szukających pomocy może nie kwalifikować się jako osoby bezradne w świetle prawa kanonicznego, a mimo to doświadczyły wykorzystania z powodu trudnej sytuacji osobistej i relacji zależności wewnątrz życia kościelnego.

Zasugerowała, że wiele takich osób lepiej opisuje określenie „kruche” niż bezradne w sensie prawnym, co wymaga odpowiedzi interdyscyplinarnej, łączącej kompetencje prawne, psychologiczne i duszpasterskie.

Na podstawie swojego doświadczenia Brzemia-Bonarek spodziewa się, że liczne zgłoszenia będą dotyczyć kobiet, które doświadczyły wykorzystania seksualnego, nadużyć duszpasterskich lub nadużycia władzy ze strony duchownych w okresie emocjonalnej lub duchowej bezradności. Wskazała także na rosnącą liczbę zgłoszeń dotyczących nadużyć duchowych, nadużycia sumienia oraz psychologicznie szkodliwych form kierownictwa duchowego, dotykających zarówno kobiety, jak i mężczyzn.

Dla o. Prusaka jednak istota sprawy wykracza poza kategorie prawne i dotyczy nadużycia zaufania.

„Mówimy o sytuacjach, w których — z powodu relacji zaufania i autorytetu duchowego — przekroczono granice, a druga osoba została świadomie wykorzystana” — powiedział.

Opisał, jak nadużycia często zaczynają się wewnątrz zwyczajnych relacji duszpasterskich. Osoby szukające prowadzenia duchowego mogą wyjawiać własne słabości, zmagania i intymne szczegóły swojego życia, ufając, że informacje te zostaną wykorzystane dla ich dobra.

Problem pojawia się — mówił — kiedy relacja stopniowo przestaje służyć duchowemu dobru danej osoby i zaczyna zamiast tego zaspokajać potrzeby zaangażowanego w nią duchownego.

„Może zacząć zaspokajać własne potrzeby, chowając się za Bogiem i swoją rolą duszpasterza” — powiedział o. Prusak.

Sygnałem ostrzegawczym jest stopniowe odejście od pierwotnego celu towarzyszenia duchowego. Według o. Prusaka kapłan może coraz bardziej koncentrować się na prywatnych aspektach życia danej osoby, wpływać na jej decyzje, powoływać się na Boży autorytet dla własnych poleceń, izolować ją od innych i powoli budować zależność.

Taka dynamika rzadko pojawia się nagle.

„To jest budowane krok po kroku” — powiedział. „Najpierw wzmacniane jest zaufanie, a potem wykorzystywana jest ludzka słabość”.

Dlatego komisja zamierza badać nie tylko zarzuty wykorzystania seksualnego, lecz również szersze wzorce nadużyć duchowych i nadużycia władzy, które mogą towarzyszyć wykorzystaniu lub je ułatwiać.

Komisja „Wysłuchanie i wyjaśnienie” łączy kompetencje z wielu dziedzin. W jej skład wchodzą historyk Marek Lasota i dziennikarz śledczy Piotr Litka, obok specjalistów z zakresu prawa, psychologii i duszpasterstwa.

Poza kwerendą archiwalną komisja chce zachęcić do wystąpienia te osoby, które przez lata mogły milczeć.

„Taka jest intencja kardynała Rysia” — powiedział o. Prusak. „On wie, że są ludzie, którzy doświadczyli tego rodzaju krzywdy. Komisja daje im formalne miejsce, do którego mogą przyjść ze swoją historią”.

Jej misja — dodał — nie ogranicza się do dokumentowania wydarzeń historycznych.

„Chodzi także o to, by dać ludziom, którzy wciąż żyją, szansę bezpiecznego opowiedzenia o tym, co ich spotkało, tak aby Kościół mógł odpowiedzieć”.

O. Prusak powiedział, że inicjatywa stanowi również szerszy krok w stronę odpowiedzialności instytucjonalnej w Kościele. Wyraził nadzieję, że także inne diecezje wypracują ostatecznie podobne struktury, dostosowane do własnych lokalnych uwarunkowań.

Dla zwolenników komisji „Wysłuchanie i wyjaśnienie” celem tych działań jest zapewnienie, by dotąd pomijana grupa poszkodowanych nie była już wykluczona z odpowiedzi Kościoła na nadużycia.

„Jest cała grupa skrzywdzonych ludzi”, których doświadczenia często pozostawały poza dyskusją publiczną — powiedział o. Prusak. „Ich krzywda istnieje. I nie jest mniej realna”.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów OSV News