Strona główna Azja Hongkong: wieloletnie wyroki dla organizatorów czuwań ku pamięci ofiar Tiananmen

Hongkong: wieloletnie wyroki dla organizatorów czuwań ku pamięci ofiar Tiananmen

0
5
Kolumna czołgów na alei Chang'an w Pekinie, 5 czerwca 1989 r.; przed pierwszym pojazdem stoi samotny mężczyzna zagradzający kolumnie drogę.
Zdjęcie archiwalne: kolumna czołgów na alei Chang'an w Pekinie, 5 czerwca 1989 r., nazajutrz po krwawym stłumieniu protestów na placu Tiananmen. Fotografia ilustracyjna — prawa autorskie do oryginału pozostają przy jego autorze.

Trzej działacze w Hongkongu skazani na wieloletnie więzienie za czuwania ku pamięci ofiar masakry na placu Tiananmen, w miarę jak postępowania z ustawy o bezpieczeństwie narodowym obejmują coraz szersze kręgi.

News Room (16 września 2026, Gaudium Press ) Trzej weterani ruchu demokratycznego w Hongkongu usłyszeli wieloletnie wyroki więzienia po tym, jak zostali uznani za winnych na podstawie miejskiej ustawy o bezpieczeństwie narodowym za udział w organizowaniu dorocznych czuwań ze świecami, upamiętniających krwawe stłumienie protestów na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 roku.

W gmachu sądów West Kowloon (West Kowloon Law Courts) 11 września byli przywódcy Hongkońskiego Sojuszu — Chow Hang-tung, Lee Cheuk-yan i Albert Ho — zostali skazani za czyny, które prokuratura określiła jako podżeganie do działalności wywrotowej. Chow otrzymała karę siedmiu lat i trzech miesięcy więzienia, Lee — siedmiu lat. Ho został skazany na pięć lat i dwa miesiące.

Przed ogłoszeniem wyroku całą trójkę otaczali zwolennicy; bezpośrednio po zakończeniu rozprawy skazani wrócili do więzienia.

Działacze byli kluczowymi postaciami Hongkońskiego Sojuszu na rzecz Wsparcia Patriotycznych Ruchów Demokratycznych Chin (Hong Kong Alliance in Support of Patriotic Democratic Movements of China) — organizacji, która przez dziesięciolecia urządzała w mieście doroczne czuwanie ze świecami 4 czerwca w Parku Wiktorii. Zgromadzenia te, przyciągające co roku tysiące uczestników, upamiętniały stłumienie przez wojsko protestów studenckich na placu Tiananmen w Pekinie w 1989 roku. Władze zakazały czuwań w 2020 i 2021 roku.

Sąd w Hongkongu podkreśla względy bezpieczeństwa narodowego

W pisemnym uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że oskarżeni kontynuowali swoją działalność, mimo iż sami uważali, że ich program może pozostawać w sprzeczności zarówno z konstytucją Chin, jak i z hongkońską ustawą o bezpieczeństwie narodowym.

„Mimo przekonania oskarżonych, że ich program może naruszać konstytucję oraz ustawę o bezpieczeństwie narodowym, uporczywie realizowali oni obrany przez siebie sposób postępowania, który był z góry zaplanowany” — czytamy w orzeczeniu.

Chow i Lee nie przyznali się do zarzutu podżegania do działalności wywrotowej. Oboje pozostają w areszcie od września 2021 roku. Trzyosobowy skład sędziowski uznał, że ich działania stanowiły dążenie do „obalenia lub podważenia podstawowego ustroju” ustanowionego przez Konstytucję Chińskiej Republiki Ludowej.

Ho przyznał się do winy w toku postępowania. Choć początkowo zwolniono go za kaucją, w marcu 2023 roku sąd ją uchylił, stwierdziwszy naruszenie warunków zwolnienia. Całej trójce groziło do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Koniec Hongkońskiego Sojuszu

Sam Hongkoński Sojusz również został oskarżony i skazany, mimo że formalnie rozwiązał się we wrześniu 2021 roku. Do samorozwiązania organizacji doszło w czasie wprowadzania w życie ustawy o bezpieczeństwie narodowym — przepisów, które wywarły dalekosiężny wpływ na cały krajobraz polityczny i obywatelski Hongkongu.

Według dostępnych danych na podstawie tej ustawy skazano dotąd co najmniej 180 osób. Organizacje broniące praw człowieka nazywają te przepisy drakońskimi, przekonując, że ograniczyły one swobody polityczne i możliwość wyrażania sprzeciwu. Władze utrzymują natomiast, że ustawa jest konieczna, by przywrócić stabilność i zapobiec zagrożeniom dla bezpieczeństwa narodowego po latach protestów prodemokratycznych, z których część przerodziła się w przemoc.

Kolejne sprawy o bezpieczeństwo narodowe w Hongkongu

Wyroki dla trzech weteranów ruchu demokratycznego zapadły w czasie nieprzerwanej serii postępowań dotyczących bezpieczeństwa narodowego i działalności wywrotowej.

10 września dwaj mężczyźni z autyzmem — 27-letni Chan Tai-sum i 25-letni Ng Chi-tung — zostali skazani odpowiednio na 38 i 36 miesięcy więzienia po tym, jak przyznali się do członkostwa w mającym siedzibę na Tajwanie Hongkońskim Związku Demokratycznej Niepodległości (Hong Kong Democratic Independence Union), organizacji opowiadającej się za niepodległością Hongkongu.

We wnioskach o złagodzenie kary przedstawionych sądowi wskazano, że Chan leczy się z powodu autyzmu od dwunastego roku życia, a u Nga postawiono diagnozę w szkole podstawowej. Ich skazanie wpisuje się w ciąg kilku innych spraw, w których oskarżonymi były osoby z autyzmem lub z zaburzeniami poznawczymi.

W ubiegłym miesiącu nastolatek z autyzmem został skazany na 18 miesięcy dozoru kuratorskiego za działalność wywrotową, po tym jak wypisywał antyrządowe hasła na ścianach toalet w miejscu pracy. W lipcu 23-letni mężczyzna z niepełnosprawnością intelektualną usłyszał wyrok dwóch i pół roku więzienia za wspieranie partii politycznej opowiadającej się za Tajwanem.

Detencja psychiatryczna i zarzuty działalności wywrotowej

Kolejna tocząca się sprawa dotyczy 61-letniej Yang Chau-kei, którą 7 września umieszczono w ośrodku psychiatrycznym po postawieniu jej zarzutu wywieszania rzekomo wywrotowych publikacji przed swoim mieszkaniem.

Prokuratura oskarżyła Yang o umieszczanie materiałów na drzwiach mieszkania, na oknie pokoju dziennego oraz na korytarzu budynku między marcem a listopadem 2024 roku. W trakcie rozprawy kobieta wielokrotnie powtarzała: „Nie złamałam prawa; wrobili mnie”.

Sąd wysłuchał zarzutów, według których materiały te miały wzniecać nienawiść wobec władz oraz wobec tego, co prokuratura określiła jako ustrój konstytucyjny państwa chińskiego.

Aresztowania w rocznicę protestów z 2019 roku

Spodziewane są kolejne postępowania na podstawie przepisów o bezpieczeństwie narodowym.

3 września władze zatrzymały trzy osoby pod zarzutem działalności wywrotowej w związku z obchodami rocznicy zajść na stacji Prince Edward z 2019 roku. Wydarzenie to pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych epizodów hongkońskiego ruchu protestu przeciwko władzom.

31 sierpnia 2019 roku oddziały prewencji weszły na stację metra MTR Prince Edward po wielogodzinnych starciach między protestującymi a policją. Nagrania z tej akcji pokazywały funkcjonariuszy używających gazu pieprzowego wewnątrz wagonów i nakazujących personelowi medycznemu opuszczenie miejsca zdarzenia.

W komunikacie rządowym podano, że trzy osoby w wieku od 33 do 79 lat zostały zatrzymane przez Departament Bezpieczeństwa Narodowego pod zarzutem rozpowszechniania fałszywych informacji oraz atakowania i oczerniania rządu i policji. Władze poinformowały, że funkcjonariusze zauważyli przed stacją Prince Edward osoby trzymające kwiaty i wznoszące okrzyki uznane za wywrotowe.

Wiara i więzienie: katolicy wśród skazanych w Hongkongu

Spośród skazanych zarówno Lee Cheuk-yan, jak i Albert Ho są katolikami. Droga wiary Ho znalazła swoją kontynuację w więzieniu, gdzie został ochrzczony przez kard. Josepha Zena, emerytowanego biskupa Hongkongu i jedną z najbardziej znanych postaci miejscowej wspólnoty katolickiej.

Trwające represje prawne w Hongkongu

Uwięzienie Chow, Lee i Ho to kolejny znaczący etap trwającej przebudowy hongkońskiej sceny politycznej pod rządami ustawy o bezpieczeństwie narodowym. Miasto, znane niegdyś na całym świecie z masowych obchodów rocznicy 4 czerwca, patrzy dziś na zniknięcie dorocznych czuwań w Parku Wiktorii i na likwidację organizacji, która je urządzała.

W miarę jak władze prowadzą kolejne sprawy dotyczące bezpieczeństwa narodowego i działalności wywrotowej, w najbliższych miesiącach spodziewane są następne rozprawy i akty oskarżenia — co uwypukla nieustającą rolę tej ustawy w kształtowaniu życia publicznego i politycznego w Hongkongu.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News