Strona główna Opinia Dyplomacja Watykanu w Moskwie: oficjalne pochwały, propagandowe ataki

Dyplomacja Watykanu w Moskwie: oficjalne pochwały, propagandowe ataki

0
1
Abp Paul Richard Gallagher i Siergiej Ławrow przy mównicach na konferencji prasowej w Moskwie, w tle flagi Watykanu i Rosji.
Zdjęcie: Ministerstwo Spraw Zagranicznych Federacji Rosyjskiej

Podczas gdy dyplomacja Watykanu w Moskwie zabiega o pokój na Ukrainie, Rosja publicznie chwali Stolicę Apostolską, a media powiązane z Kremlem szerzą antywatykańskie teorie.

Redakcja (28 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Dyplomacja Watykanu w Moskwie uwidoczniła uderzającą sprzeczność leżącą u podstaw rosyjskiego podejścia do Stolicy Apostolskiej. Podczas najnowszej misji dyplomatycznej szef rosyjskiej dyplomacji publicznie chwalił rolę Stolicy Apostolskiej w rozwiązywaniu problemów humanitarnych wynikających z wojny na Ukrainie, podczas gdy media powiązane z Kremlem jednocześnie rozpowszechniały teorie spiskowe przedstawiające dyplomację watykańską jako motywowaną finansowo i politycznie interesowną.

Sprzeczne przekazy ujawniają coś więcej niż tylko niekonsekwencję. Podkreślają zarówno złożoność relacji Watykanu z Rosją, jak i to, w jakim stopniu Stolica Apostolska stała się coraz bardziej znaczącym aktorem dyplomatycznym w jednym z najbardziej zastarzałych konfliktów na świecie.

Podczas spotkań w Moskwie w tym tygodniu abp Paul Richard Gallagher, sekretarz Stolicy Apostolskiej do spraw relacji z państwami, powtórzył wieloletnią ofertę Watykanu dotyczącą wspierania wysiłków pokojowych w Europie Wschodniej.

Po rozmowach z ministrem spraw zagranicznych Rosji Siergiejem Ławrowem abp Gallagher podkreślił, że Watykan nadal udostępnia swoje usługi dyplomatyczne „w każdy sposób, który może pomóc”, wyrażając nadzieję, że wynegocjowany pokój uda się ostatecznie osiągnąć.

Ławrow odpowiedział wyjątkowo pozytywnym językiem, opisując relacje ze Stolicą Apostolską jako naznaczone „zaufaniem, przyjaźnią i pragmatyzmem”. Jego słowa były publicznym uznaniem trwałej roli Watykanu w działaniach dyplomatycznych i humanitarnych związanych z wojną.

Ta wymiana zdań odzwierciedla lata wysiłków Watykanu, by być czymś więcej niż tylko głosem moralnym wzywającym do pokoju. Od czasu rosyjskiej inwazji na Ukrainę Stolica Apostolska starała się występować jako aktywny uczestnik dyplomacji, zdolny ułatwiać dialog między stronami konfliktu.

Za pontyfikatu papieża Franciszka wysiłki te przybierały często niekonwencjonalne formy. Przez cały 2023 rok papież wygłaszał serię starannie wyważonych publicznych wypowiedzi sugerujących istnienie dyskretnych kontaktów dyplomatycznych i sondażowych inicjatyw pokojowych. Najbardziej widocznym przejawem tej strategii było mianowanie kardynała Matteo Zuppiego papieskim wysłannikiem, którego zadaniem było prowadzenie kontaktów humanitarnych i dyplomatycznych związanych z konfliktem.

Od tego czasu wysocy rangą przedstawiciele Watykanu – w tym abp Gallagher, kard. Zuppi i kard. Pietro Parolin – utrzymywali stały rytm wizyt w Kijowie i Moskwie, łącząc zaangażowanie humanitarne z wysiłkami na rzecz zachowania kanałów komunikacji dyplomatycznej.

Kluczowym elementem strategii Watykanu była próba zachowania wiarygodności wobec wszystkich stron. Zamiast przyjmować jednoznaczny język wielu rządów zachodnich w kwestii odpowiedzialności Rosji za konflikt, papież Franciszek często akcentował ludzkie cierpienie doświadczane w całym regionie.

Takie podejście miało zachować zdolność Watykanu do występowania w roli potencjalnego mediatora. Często jednak wywoływało krytykę z wielu stron.

Bywało, że wypowiedzi Watykanu nie zadowalały w pełni żadnej ze stron. Rosyjskich hierarchów przestrzegano przed staniem się „ministrantami” prezydenta Władimira Putina, natomiast część Ukraińców wyrażała frustrację, że retoryka watykańska niekiedy zdawała się stawiać cierpienie Ukraińców obok cierpienia rosyjskich żołnierzy w sposób, który uznawali za moralnie problematyczny.

Mimo to tegotygodniowe wypowiedzi Ławrowa sugerują, że Moskwa dostrzega i ceni starania Watykanu o zachowanie dyplomatycznej równowagi.

Szef rosyjskiej dyplomacji pochwalił w szczególności to, co nazwał „wyważonym stanowiskiem” Watykanu „wobec sytuacji na Ukrainie i wokół niej”. Wskazał też na współpracę w kwestiach humanitarnych, w tym w delikatnej sprawie ukraińskich dzieci przemieszczonych do Rosji po rozpoczęciu pełnoskalowej inwazji w lutym 2022 roku.

Podczas gdy rosyjskie MSZ podkreślało współpracę, zupełnie inna narracja wyłoniła się z ekosystemu mediów powiązanych z Kremlem.

W środę, dzień po spotkaniu Gallaghera z Ławrowem, portal Russia’s Pivot to Asia opublikował artykuł analizujący relacje między Moskwą a Watykanem. Choć serwis przedstawia się jako publikacja politycznie neutralna, w praktyce funkcjonuje głównie jako rzecznik kremlowskich stanowisk gospodarczych i dyplomatycznych i często wzmacnia narracje korzystne dla interesów rosyjskiego państwa.

Jego analiza zawierała wniosek, że między Rosją a Watykanem istnieje istotna wspólna płaszczyzna. Wniosek ten opierał się jednak na rozbudowanej serii twierdzeń dotyczących motywów Stolicy Apostolskiej.

Najbardziej uderzające było twierdzenie, że główną motywacją zaangażowania Watykanu w ewentualne negocjacje pokojowe są względy finansowe. Autorzy przekonywali, że niedawne watykańskie decyzje finansowe wiązały się z obawami przed zachodnią presją regulacyjną i ryzykiem sankcji wobec aktywów Stolicy Apostolskiej.

Publikacja sugerowała dalej, że papież Leon XIV dąży do wykorzystania zaangażowania dyplomatycznego wobec Rosji jako sposobu ochrony watykańskiej niezależności finansowej i zmniejszenia podatności na naciski ze strony Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej.

Twierdzenia te mają niewiele wspólnego z realiami zarządzania finansami Watykanu.

Choć papież Leon rzeczywiście odwrócił decyzję papieża Franciszka dotyczącą zarządzania inwestycjami i aktywami dykasterii, nie ma dowodów na to, że wcześniejsza polityka narażała zasoby Watykanu na możliwe zajęcie ani że jej uchylenie zmieniło podatność Stolicy Apostolskiej na międzynarodowe sankcje finansowe.

Zmiana nie zmniejszyła też zewnętrznych wpływów politycznych w sposób sugerowany w artykule. W rzeczywistości krytycy tej decyzji koncentrowali się przede wszystkim na obawach o przejrzystość i rentowność, a nie na kwestiach geopolitycznej zależności czy przymusu regulacyjnego.

Podobnie trudno obronić szersze twierdzenie, że Stolica Apostolska jest zasadniczo ograniczana przez amerykańskie lub europejskie interesy polityczne. Niedawne próby wykorzystania papieża przez polityków w Stanach Zjednoczonych do celów krajowej polityki pokazały raczej granice niż zasięg takiego nacisku.

Znaczenie kampanii propagandowej leży jednak mniej w jej treści faktograficznej, a bardziej w samym fakcie jej istnienia.

Historycznie państwa i podmioty polityczne nie przeznaczają znaczących zasobów komunikacyjnych na instytucje, które uważają za nieistotne. Decyzja komentatorów powiązanych z Kremlem, by przedstawiać dyplomację watykańską przez pryzmat teorii spiskowych, może mimowolnie ujawniać, w jakim stopniu Stolica Apostolska jest dziś postrzegana jako realny uczestnik stosunków międzynarodowych.

Z tej perspektywy oficjalne pochwały Ławrowa i nieoficjalne ataki prokremlowskich głosów wcale nie są sprzeczne. Oba sygnalizują uznanie, że Watykan się liczy.

Stolicy Apostolskiej może brakować potęgi militarnej, dźwigni gospodarczej czy wpływów terytorialnych porównywalnych z największymi państwami. Mimo to lata zaangażowania dyplomatycznego pozwoliły jej zdobyć miejsce w rozmowach dotyczących Rosji, Ukrainy, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych.

Zjawisko to nie ogranicza się do Moskwy. Podobne reakcje pojawiły się gdzie indziej. Na początku tego roku kard. Christophe Pierre miał się spotkać z wyjątkowo intensywnym zainteresowaniem ze strony urzędników Pentagonu, co pokazuje, że również rządy zachodnie coraz częściej uznają stanowiska Watykanu za strategicznie istotne.

Wszystko to sugeruje, że Stolica Apostolska osiągnęła ważny, choć w dużej mierze niewypowiedziany cel dyplomatyczny. Dzięki wytrwałości, zaangażowaniu humanitarnemu i nieprzerwanemu dialogowi z obiema stronami konfliktu zyskała uznanie jako poważny aktor geopolityczny.

Osiągnięcie to nie przyniosło pokoju Ukrainie. Nie rozwiązało też kryzysów humanitarnych wywołanych przez konflikt. Jednak w środowisku międzynarodowym, w którym wpływ mierzy się często tym, czy inni czują się zmuszeni odpowiadać, przeciwdziałać lub angażować się, rosnące znaczenie Watykanu staje się trudne do zignorowania.

Paradoks tegotygodniowych wydarzeń polega na tym, że dyplomacja Watykanu w Moskwie przyciąga jednocześnie oficjalne pochwały i kremlowskie ataki – a te drugie mogą ostatecznie okazać się dowodem jej skuteczności. Gdy aktor dyplomatyczny staje się na tyle znaczący, że budzi zarówno oficjalne pochwały, jak i skoordynowaną krytykę, jest to często znak, że wywalczył sobie miejsce przy stole. Dla watykańskiego korpusu dyplomatycznego może to oznaczać ciche, ale realne zwycięstwo.

  • Raju Hasmukh, na podstawie materiałów The Pillar