Duchowni i aktywiści ze Sri Lanki wzywają do międzynarodowego śledztwa w sprawie masowego grobu w Chemmani po wydobyciu 454 szczątków ludzkich.
News Room (6 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Przywódcy religijni, siostry zakonne oraz aktywiści społeczeństwa obywatelskiego zorganizowali 30 lipca skoordynowane demonstracje na północy Sri Lanki oraz w stolicy kraju, Kolombo, domagając się niezależnego, międzynarodowego śledztwa w sprawie masowego grobu w Chemmani, gdzie odkryto setki szczątków ludzkich powiązanych z wojną domową w tym kraju.
Protesty uwidoczniły rosnące żądania prawdy, odpowiedzialności i sprawiedliwości w odniesieniu do jednego z najważniejszych miejsc masowych grobów związanych z konfliktem między siłami rządowymi Sri Lanki a rebeliantami powiązanymi z Tamilskimi Tygrysami. Organizatorzy określili Chemmani jako największy masowy grób odkryty na Sri Lance — wydobyto tam podczas kolejnych ekshumacji szczątki setek ofiar, w tym dzieci i niemowląt.
W Jaffnie tamilscy duchowni katoliccy, siostry zakonne oraz osoby świeckie zgromadzili się na pokojowej demonstracji zorganizowanej przez Komisję Sprawiedliwości i Pokoju Diecezji Jaffna. Marsz rozpoczął się przy figurze świętego Judy Tadeusza w Ariyalai i był prowadzony przez księdza Anthonipillai Augustine’a, przewodniczącego komisji.
Uczestnicy udali się następnie w kierunku skrzyżowania Chemmani w pobliżu miejsca pochówku, niosąc transparenty w językach tamilskim i angielskim z hasłami takimi jak „Odpowiedzialność prowadzi do pojednania”, „Sprawiedliwość dla Chemmani to sprawiedliwość dla ludzkości”, „Prawdy nie da się pogrzebać” oraz „Niech prawda zostanie wydobyta”. Inne transparenty wzywały Organizację Narodów Zjednoczonych do ochrony działań na rzecz poznania prawdy oraz do zapewnienia bezpieczeństwa świadkom.
W demonstracji wzięło udział ponad 100 osób, w tym wikariusz generalny Diecezji Jaffna ksiądz Jebaratnam, ksiądz Paul Jeyantham Pacheck, członkowie duchowieństwa oraz zakonnicy i zakonnice.
Na zakończenie milczącego marszu organizatorzy przedstawili pilny apel skierowany do Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka Volkera Türka. List, przygotowany przez Komisję Sprawiedliwości i Pokoju, przedstawiał najnowsze ustalenia z miejsca ekshumacji i ponawiał wezwania do międzynarodowego zaangażowania w śledztwo.
Zgodnie z informacjami zawartymi w apelu, do 21 lipca z tego miejsca wydobyto 454 szczątki ludzkie. Wśród nich znajdowały się szczątki dzieci i niemowląt. W liście podkreślono potrzebę niezależnego, międzynarodowego dochodzenia zdolnego do ustalenia prawdy dotyczącej tych śmierci oraz do zapewnienia pociągnięcia do odpowiedzialności osób winnych.
Ksiądz Augustine, który pomógł publicznie odczytać apel po angielsku i po tamilsku, wezwał do ekshumacji, identyfikacji i zabezpieczenia szczątków zgodnie z Protokołem z Minnesoty oraz innymi uznanymi na arenie międzynarodowej standardami. Apel domagał się ponadto niezależnej analizy DNA, rzeczywistego udziału dotkniętych rodzin oraz silniejszej ochrony świadków i obrońców praw człowieka.
W liście wezwano również organy Narodów Zjednoczonych ds. praw człowieka do kontynuowania prac monitorujących w miejscu w Chemmani oraz do zapewnienia ochrony świadkom, w szczególności w regionie Jaffny.
Równoległa demonstracja odbyła się w Kolombo, gdzie duchowni i przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego zgromadzili się pod szyldem People’s Power for Justice. Uczestnicy powtórzyli żądania wyrażone w Jaffnie, wzywając władze do przeprowadzenia kompleksowych śledztw dotyczących zarówno masowego grobu w Chemmani, jak i w Matale, przy wsparciu organizacji i agencji międzynarodowych.
W rozmowie z dziennikarzami działacz na rzecz praw człowieka ksiądz Jeevantha Peiris stwierdził, że sprawiedliwość może zostać opóźniona, jeśli politycznie drażliwe kwestie związane z konfliktem pozostaną nierozwiązane. Ostrzegł przed jakąkolwiek próbą ukrycia zbrodni popełnionych podczas wojny, niezależnie od tego, który rząd sprawował wówczas władzę.
Ksiądz Peiris odniósł się również do masowego grobu w Matale, gdzie odkryto około 154 szczątki, lecz gdzie — jak powiedział — sprawiedliwości dotąd nie wymierzono. Nawiązując do Chemmani, zauważył, że wydobyto tam około 480 kompletnych szkieletów, co czyni to miejsce największym masowym grobem zidentyfikowanym na Sri Lance.
Podkreślił, że tak znaczące miejsce pochówku nie może zostać po prostu zamknięte bez pełnego rozliczenia się z tego, co się wydarzyło. Zdaniem księdza Peirisa jedynie natychmiastowe i szczegółowe śledztwo prowadzone pod międzynarodowym nadzorem może ustalić prawdę i dać odpowiedzi rodzinom, które od dziesięcioleci czekają na sprawiedliwość.
Podkreślając szersze znaczenie tej sprawy, powiedział, że ludzie zarówno z północy, jak i z południa Sri Lanki pozostają zdeterminowani, by dążyć do rozliczenia i zapewnić, że głosy bliskich ofiar zostaną usłyszane.
Historia miejsca w Chemmani sięga niemal trzech dekad wstecz. Masowy grób w pobliżu cmentarza Chemmani Sitthupattu w Jaffnie został po raz pierwszy zidentyfikowany w 1998 roku, po tym jak oficer armii ujawnił pewne informacje podczas procesu dotyczącego gwałtu i zabójstwa kilku uczennic.
Pierwsze ekshumacje rozpoczęły się w 1999 roku i doprowadziły do odkrycia szczątków 15 osób. Kolejne fazy ekshumacji dramatycznie zwiększyły skalę odkryć. W ciągu sześciu faz ekshumacji wydobyto szczątki około 480 osób, w tym dzieci i ofiar w wieku szkolnym.
Śledczy udokumentowali także, że 429 szkieletów znaleziono w pozycji siedzącej — szczegół ten wzmógł wezwania do przeprowadzenia kompleksowego badania kryminalistycznego oraz niezależnej kontroli.
Dla demonstrantów zgromadzonych zarówno w Jaffnie, jak i w Kolombo trwające ekshumacje stanowią coś więcej niż ćwiczenie archeologiczne czy kryminalistyczne. Postrzegane są jako kluczowy sprawdzian gotowości Sri Lanki do zmierzenia się z nierozwiązanymi pytaniami z okresu wojny domowej oraz do udzielenia długo oczekiwanych odpowiedzi rodzinom ofiar poszukującym prawdy, godności i odpowiedzialności.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów Asianews.it




























