24.7 C
Warszawa
niedziela, 9 sierpnia, 2026
Strona główna Ameryka Łacińska Prezydent Kolumbii de la Espriella zaprzysiężony w Cali: „Niech żyje Chrystus Król”

Prezydent Kolumbii de la Espriella zaprzysiężony w Cali: „Niech żyje Chrystus Król”

0
4
Białe sanktuarium Monserrate ze strzelistą wieżą na zalesionym wzgórzu, górujące nad rozległą Bogotą i pasmem gór w tle.
Sanktuarium Monserrate w Bogocie, Kolumbia (fot. Mykyta Kravčenko / Unsplash)

Abelardo de la Espriella, nowy prezydent Kolumbii, zaprzysiężony w Cali, kończy erę Petro religijnym, decentralizującym przemówieniem inauguracyjnym.

Redakcja (8 sierpnia 2026, Gaudium Press )    Podczas ceremonii przesiąkniętej symboliką religijną i historycznymi wydarzeniami po raz pierwszy nowy prezydent Kolumbii, Abelardo de la Espriella, objął urząd w piątek, 7 sierpnia 2026 roku, w położonym na południowym zachodzie mieście Cali — po raz pierwszy w nowożytnej historii republikańskiej inauguracja prezydencka w Kolumbii odbyła się poza stolicą, Bogotą. Wydarzenie to sygnalizowało nie tylko polityczną zmianę względem lewicowej administracji Gustava Petro, lecz także głęboką reorientację kulturową i duchową, której kulminacją była żarliwa deklaracja De la Espriellii: „Niech żyje Chrystus Król!”

Przybywszy do audytorium Arena USC na Uniwersytecie Santiago de Cali wraz z żoną Aną Lucíą Pinedą, czwórką dzieci oraz swoim przyszłym gabinetem, nowy prezydent przedstawił swój mandat jako boską misję. Po jego lewej stronie na scenie stał wizerunek Matki Bożej Fatimskiej — element wizualny spójny z otwarcie katolicką tożsamością jego administracji, do której należą wiceprezydent José Manuel Restrepo oraz desygnowany na ambasadora przy OPA (Organizacji Państw Amerykańskich) Alejandro Ordóñez, obaj praktykujący katolicy.

Międzyreligijny udział i obecność Watykanu

Choć ceremonia miała jednoznacznie katolicki charakter, zawierała elementy międzyreligijne. Po oficjalnym zaprzysiężeniu chwila międzyreligijnego uwielbienia rozpoczęła się wykonaniem utworu „Aleluya” przez kolumbijską piosenkarkę Maíę. Wielki rabin David Michaan oraz pastor Eduardo Cañas podzielili się refleksjami, po czym ksiądz Rodolfo Londoño, nowo mianowany kapelan Casa de Nariño, poprowadził modlitwę, aby oddać rząd „pod działanie Ducha Świętego”.

Stolicę Apostolską reprezentował abp Dagoberto Campos, nuncjusz apostolski w Ekwadorze, ponieważ nowy nuncjusz Watykanu w Kolumbii nie został jeszcze mianowany po marcowej nominacji abp. Paolo Rudellego w Sekretariacie Stanu. Obecny był również bp Javier Múnera, przewodniczący Konferencji Episkopatu Kolumbii, który przekazał nadzieje wiernych na jedność, pojednanie oraz społeczeństwo, w którym „nikt nie czuje się wykluczony ani dyskryminowany”.

„Dziękuję Ci, Panie, za błogosławieństwo dla Kolumbii”

Po ceremonii uniwersyteckiej De la Espriella udał się do kantonu wojskowego Pichincha, aby wygłosić swoje pierwsze orędzie prezydenckie. Rozpoczął od modlitwy dziękczynnej: „Uczucie głębokiej wdzięczności wobec naszego Pana Jezusa Chrystusa za błogosławienie Kolumbii i za to, że nigdy nie odwrócił swego opatrznościowego spojrzenia od tej błogosławionej ziemi. Dziękuję Ci, Panie.”

Poza nakreśleniem nowej polityki gospodarczej, bezpieczeństwa i zdrowia prezydent Kolumbii ogłosił „bitwę kulturową” o przywrócenie fundamentalnych wartości: „rodziny, zasługi, dyscypliny, poszanowania prawa, miłości do ojczyzny, wiary w Boga”. „Nie pozwolę, aby to, co przez pokolenia czyniło nasze społeczeństwo wielkim i silnym, było nadal wyśmiewane” — oświadczył, sytuując swoją administrację w opozycji do tego, co przedstawiał jako moralną erozję za rządów Petro.

Zakończył, przywołując Boże prowadzenie — „Niech Bóg błogosławi każde ze swoich dzieci” oraz „oświeci nasze rozumienie” — po czym poderwał tłum swoim hasłem wyborczym: „Wszystko dla ojczyzny, rodacy, wszystko dla ojczyzny, nic bez niej. Wytrwale dla ojczyzny! Niech żyje Chrystus Król!” Wydarzenie zakończyło się hołdem dla poległych żołnierzy oraz modlitwą poprowadzoną przez bp. José Roberta Ospinę, administratora apostolskiego biskupstwa polowego.

Dlaczego Cali? Prezydent Kolumbii stawia na decentralizację

Zorganizowanie inauguracji w Cali było celowym zerwaniem z tradycją. De la Espriella od dawna przekonywał, że przeniesienie ceremonii poza Bogotę będzie sygnałem zaangażowania w decentralizację i włączenie regionów. Aby to urzeczywistnić, jego rząd będzie utrzymywał alternatywne siedziby prezydenckie w Cali i Barranquilli — jego rodzinnym mieście — a także biuro w Medellín.

Przedsięwzięcie logistyczne było ogromne. Kongres zatwierdził zmianę miejsca pod koniec lipca, a miasto rozmieściło 11 000 funkcjonariuszy sił porządkowych, pojazdy opancerzone oraz wprowadziło ograniczenia w ruchu pojazdów prywatnych i sprzedaży alkoholu do godziny 20:00, aby zapewnić bezpieczeństwo. Obecni byli przywódcy z zagranicy, w tym król Hiszpanii Filip VI oraz prezydenci Argentyny, Ekwadoru i Chile, co podkreślało dyplomatyczne znaczenie wydarzenia.

Nieobecności polityczne i kontekst wyborczy

Znamienna była nieobecność parlamentarzystów z Paktu Historycznego, partii ustępującego prezydenta Gustava Petro, który odmówił uznania zwycięstwa wyborczego De la Espriellii, zarzucając — bez dowodów — oszustwo. De la Espriella wygrał drugą turę wyborów 21 czerwca, uzyskując 49,6% głosów wobec 48,7% Ivána Cepedy — wynik ten został zatwierdzony przez Krajową Radę Wyborczą 24 czerwca.

Wyzwania, które dziedziczy prezydent Kolumbii: pokój i bezpieczeństwo

De la Espriella dziedziczy naród zmagający się z eskalacją przemocy. Według Fundacji Idee dla Pokoju (Ideas for Peace) liczba członków grup zbrojnych wzrosła z 15 120 w grudniu 2022 roku do 28 802 w lipcu 2026 roku, po załamaniu się inicjatywy Petro „Pokój Totalny”, która do końca jego kadencji nie doprowadziła do zawarcia żadnych formalnych porozumień.

Pod względem kulturowym i prawnym nowa administracja mierzy się z kontrowersyjnymi przepisami wprowadzonymi za rządów Petro, w tym z rozszerzeniem eutanazji na małoletnich i osoby chore psychicznie, regulacjami ułatwiającymi zmianę płci u nieletnich oraz wycofaniem się Kolumbii z Deklaracji Konsensusu Genewskiego, która sprzeciwia się klasyfikowaniu aborcji jako prawa człowieka. De la Espriella, który podpisał „Zobowiązanie na rzecz Życia i Rodziny”, zobowiązał się do odwrócenia tych działań w ramach szerszego programu odnowy moralnej i kulturowej.

Z mandatem zakorzenionym w wartościach konserwatywnych, przekonaniach religijnych i obietnicy regionalnego zrównoważenia prezydentura Abelarda de la Espriellii rozpoczyna się w przełomowym dla Kolumbii momencie — naznaczonym głęboką polaryzacją, wyzwaniami dla bezpieczeństwa i zaciętą walką o duszę narodu.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów ACI Prensa

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj