Strona główna Świat Kard. Zuppi w Asyżu: przesłanie pokoju św. Franciszka wyzwaniem dla świata w...

Kard. Zuppi w Asyżu: przesłanie pokoju św. Franciszka wyzwaniem dla świata w ogniu wojny

0
13
Obraz: martwy Chrystus na kolanach omdlałej Maryi, obok św. Franciszek, św. Klara i Maria Magdalena, w górze aniołowie niosący krzyż
Zdjęcie ilustracyjne: Annibale Carracci, „Pietà ze świętymi Klarą, Franciszkiem i Marią Magdaleną” (1585). Domena publiczna, Wikimedia Commons

Kard. Matteo Zuppi uczcił w Asyżu 800. rocznicę śmierci św. Franciszka, wzywając do pokoju, rozbrojenia i solidarności w obliczu wojen i narastającego nacjonalizmu.

Redakcja (4 października 2026, Gaudium Press) W święto św. Franciszka z Asyżu, w 800. rocznicę śmierci świętego, kard. Matteo Maria Zuppi wystosował mocny apel o pokój, przestrzegając przed kulturą coraz silniej kształtowaną przez nacjonalizm, interesy ekonomiczne i dążenie do władzy, a zarazem podkreślając, że wojna nie jest nieuchronną przyszłością ludzkości.

Przewodnicząc w piątek uroczystej Mszy Świętej w bazylice św. Franciszka w Asyżu, kard. Zuppi powiedział, że świadectwo średniowiecznego świętego pozostaje uderzająco aktualne we współczesnym świecie, naznaczonym konfliktami, podziałami i narastającą wrogością.

„Tylko wtedy, gdy pokój obejmuje wszystkich, jest naprawdę pokojem” – powiedział do wiernych wypełniających świątynię arcybiskup Bolonii i przewodniczący Konferencji Episkopatu Włoch, określając wojnę jako formę zbiorowego szaleństwa, które wieki po życiu Franciszka wciąż dotyka ludzkość.

Liturgia była centralnym punktem obchodów 800. rocznicy śmierci założyciela ruchu franciszkańskiego, który zmarł 3 października 1226 r. w Porcjunkuli. Wśród koncelebransów byli bp Felice Accrocca, biskup Asyżu-Nocera Umbra-Gualdo Tadino i Foligno, przełożeni rodziny franciszkańskiej oraz kard. Ángel Fernández Artime, legat papieski dla bazylik papieskich w Asyżu.

Wśród obecnych byli prezydent Włoch Sergio Mattarella, wysocy przedstawiciele instytucji z całych Włoch oraz delegacje z kilku krajów.

Św. Franciszek jako żywy świadek Chrystusa

Nawiązując do niesłabnącej siły przyciągania świętego zwanego „Poverello”, czyli „Biedaczyną” z Asyżu, kard. Zuppi nazwał Franciszka „żywym obrazem Chrystusa”, pełnym radości i zdolnym ukazać zarówno ludzkie, jak i Boskie piękno stworzenia.

Powiedział, że Franciszek wciąż inspiruje ludzi, by opierali się dominującym trendom kulturowym, a zamiast tego wybierali pojednanie i braterstwo. Jego przykład zachęca wierzących, by rozpoznawali obecność Boga w codziennym życiu i szli drogą, na której żaden człowiek nie jest poza zasięgiem odkupienia.

Według kardynała jedna z najtrwalszych lekcji Franciszka mówi, że nawet przeciwników nie należy wykluczać z dążenia ludzkości do pokoju.

„Nawet nieprzyjaciel nie jest stracony” – powiedział, podkreślając przekonanie świętego, że pojednanie pozostaje możliwe nawet w najtrudniejszych okolicznościach.

Czerpiąc inspirację z Kantyku stworzeń, słynnego hymnu uwielbienia autorstwa Franciszka, kard. Zuppi wyraził wdzięczność za nieustający wpływ świętego, który uczy wierzących, jak stawać się budowniczymi pokoju pośród przemocy, nienawiści i niezrozumienia.

Wezwanie do rozbrojenia serc i rąk

Głównym wątkiem homilii było wyzwanie, jakie stanowią współczesne formy władzy i podziałów.

Kard. Zuppi przestrzegł przed tym, co nazwał „wulgarną, despotyczną i zwodniczą kulturą władzy”, podtrzymywaną przez wielkie interesy ekonomiczne, agresywny nacjonalizm i narracje polityczne, które zamiast budować jedność, tworzą wrogów.

W odpowiedzi zaproponował inną drogę, zakorzenioną w duchowości Franciszka: rozbrojenie, które obejmuje nie tylko broń, lecz także serca.

„Drogą naprzód jest rozbrojenie naszych rąk i naszych serc” – powiedział.

Kardynał przekonywał, że współczesne społeczeństwa coraz częściej ulegają pokusie, by wierzyć, że bezpieczeństwo i pokój można osiągnąć dzięki sile militarnej, zaniedbując przy tym dialog, sprawiedliwość i praworządność.

Powiedział, że Franciszek konsekwentnie wzywał przywódców politycznych, by wybierali pokój zamiast konfliktu, i przypominał wiernym, że cierpienie wywołane wojną wymaga pilnego działania.

„Nie ma czasu do stracenia” – powiedział, podkreślając, że złudzenie, iż pokój można osiągnąć za pomocą broni, wciąż zwodzi narody i ludy.

Prostota św. Franciszka jako radykalne świadectwo

Kard. Zuppi zwrócił też uwagę na charakterystyczną prostotę św. Franciszka, opisując ją nie jako powierzchowność, lecz jako głębokie skupienie na tym, co naprawdę ważne.

Franciszek – mówił – pokazał, że prawdziwa pokora potrafi rzucić wyzwanie arogancji możnych, nie uciekając się do wrogości ani do autopromocji. Jego wiara przemawiała do wszystkich, ponieważ nie była zakorzeniona w sprzeciwie wobec innych, lecz w powszechnej miłości.

Ta prostota pozwalała Franciszkowi dostrzegać wartość tam, gdzie społeczeństwo często nie patrzyło, i odsłaniać godność w cierpieniu, ubóstwie, a nawet w śmierci.

Kardynał powiedział, że Franciszek przypomina ludzkości, iż pokój i sprawiedliwość pozostają jedynymi sprawami godnymi całkowitego zaangażowania, ponieważ pozwalają rozkwitnąć każdej innej słusznej sprawie.

„Wojna nie jest naszym przeznaczeniem” – powiedział. „Pokój zaczyna się od nas i jest jedyną możliwą przyszłością”.

Solidarność z ubogimi

Arcybiskup skupił się także na relacji Franciszka z ubogimi, podkreślając, że chrześcijańską miłość bliźniego należy rozumieć nie jako przejaw zdystansowanej troski, lecz jako prawdziwe braterstwo.

Zachęcił wierzących, by nawiązywali głębokie relacje z ludźmi żyjącymi na marginesie społeczeństwa i postrzegali ich jako braci i siostry, a nie jako odbiorców pomocy.

Taka solidarność – mówił – nie powinna być postrzegana jako wyrzeczenie, lecz jako doświadczenie miłości, które przynosi prawdziwą radość.

Według kard. Zuppiego Franciszek uczy, że spełnienie nie płynie z gromadzenia i posiadania, lecz z daru z siebie. Miłość – powiedział – znajduje swój najgłębszy wyraz w służbie innym, zwłaszcza ubogim.

Odkryć na nowo wspólne korzenie

W miarę jak dobiegają końca całoroczne obchody rocznicowe, kard. Zuppi zasugerował, że dziedzictwo św. Franciszka daje okazję do ponownego odkrycia najgłębszych kulturowych i duchowych korzeni Włoch.

Korzenie te – powiedział – opierają się na tradycji chrześcijańskiej, wyrażającej się w modlitwie, służbie i braterstwie.

Powszechny urok Franciszka polega właśnie na jego zdolności docierania do każdego człowieka. Choć mocno zakorzeniony w chrześcijaństwie, stał się bratem dla wszystkich ludzi, tworząc wspólnoty, w których każdy mógł czuć się jak w domu.

Kardynał wezwał wiernych, by nie tylko podziwiali Franciszka, lecz także szli za jego przykładem, przyjmując szerszą wizję ludzkości, w której każdy lud i każdy naród są uważane za bliźnich.

Ostatecznie – powiedział – Franciszek prosi jedynie o „pokornych twórców i architektów pokoju”, którzy wznoszą społeczeństwa rządzone prawem, sprawiedliwością i współistnieniem, a nie siłą.

Prezydent Mattarella o uniwersalnym dziedzictwie św. Franciszka

Po Mszy Świętej prezydent Sergio Mattarella przemówił do tłumów zgromadzonych przed bazyliką, mówiąc o trwałym, ogólnoświatowym znaczeniu świętego.

Prezydent Włoch powiedział, że świat wciąż potrzebuje światła Franciszka w czasach naznaczonych wojną, przemocą i manipulacją. Wyraził nadzieję, że przykład świętego pomoże przemienić serca zatwardziałe przez nienawiść i poprowadzi ludzkość ku pokojowi i braterstwu.

Mattarella zauważył, że wpływ Franciszka sięga daleko poza Włochy i chrześcijaństwo, co czyni go postacią powszechnie podziwianą, której przesłanie trafia zarówno do wierzących, jak i do niewierzących.

Docenił ruch franciszkański za to, że wprowadził życie religijne w społeczne realia średniowiecznych miast i miasteczek, zapoczątkowując nowe formy solidarności i relacji międzyludzkich, skupione na trosce o najsłabszych.

Prezydent określił Franciszka jako postać prorocką, której radykalne oddanie ubóstwu, pokojowi i radości przemieniło go z pokornego zakonnika w jedną z najbardziej umiłowanych postaci w dziejach świata.

Gdy w Asyżu dobiegały końca uroczystości, tysiące pielgrzymów i wiernych zgromadziły się, by uczcić świętego, którego przesłanie pozostaje dziś równie pilne jak osiem wieków temu: pokój jest możliwy, braterstwo jest osiągalne, a miłość pozostaje silniejsza niż podziały.

  • Raju Hasmukh z wykorzystaniem materiałów Vatican News