Strona główna Azja Lincz w Pakistanie bez winnych: Sąd Najwyższy uniewinnił ostatnich oskarżonych

Lincz w Pakistanie bez winnych: Sąd Najwyższy uniewinnił ostatnich oskarżonych

0
10
Flaga Pakistanu powiewająca na wysokim maszcie nad zielonymi wzgórzami i pasmem gór, na tle turkusowego nieba.
Zdjęcie: Ali Khokhar / Unsplash

Lincz w Pakistanie z 2014 roku pozostaje bez winnych: Sąd Najwyższy uniewinnił ostatnich oskarżonych o zabójstwo chrześcijańskiego małżeństwa, co wywołało oburzenie działaczy i przywódców kościelnych.

 

News Room (19 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Lincz w Pakistanie, którego ofiarą w 2014 roku padło chrześcijańskie małżeństwo — Shahzad Masih i Shama Bibi — ostatecznie pozostanie bez prawomocnie skazanych. Publikacja pełnego uzasadnienia wyroku Sądu Najwyższego Pakistanu, uniewinniającego ostatnich trzech mężczyzn skazanych za udział w tej zbrodni, wywołała ostrą krytykę ze strony chrześcijańskich przywódców i obrońców praw mniejszości, którzy twierdzą, że decyzja ta obnaża głębokie słabości systemu sprawiedliwości w tym kraju.

18 sierpnia Sąd Najwyższy opublikował liczące 26 stron uzasadnienie wyroku w sprawie zabójstwa małżeństwa w Kot Radha Kishan, miejscowości w dystrykcie Kasur w prowincji Pendżab. Orzeczenie utrzymało w mocy uniewinnienie trzech muzułmanów, którzy wcześniej zostali skazani na karę śmierci za rzekomy udział w podżeganiu do przemocy tłumu, w wyniku której zginęli chrześcijańscy robotnicy cegielni.

Sąd przyznał, że zabójstwa były zbrodnią „wstrząsającą i brutalną”. Uznał jednak, że oskarżyciele nie zdołali wykazać winy oskarżonych ponad uzasadnioną wątpliwość. Zgodnie z uzasadnieniem sprawa była obciążona poważnymi wadami materiału dowodowego prokuratury — przemilczeniami, sprzecznościami i brakami, które ostatecznie podważyły wcześniejsze wyroki skazujące.

Trzyosobowy skład orzekający oddalił także apelację władz prowincji Pendżab od wcześniejszego orzeczenia Wysokiego Trybunału w Lahaurze, który uniewinnił kolejnych 102 oskarżonych o udział w napaści. Wyrok faktycznie zamyka sprawę, nie pozostawiając w mocy żadnego wyroku skazującego za te zabójstwa.

Lincz w Pakistanie: rozczarowanie i gniew chrześcijańskich działaczy

Werdykt spotkał się z rozczarowaniem i frustracją wśród działaczy walczących o prawa mniejszości religijnych w Pakistanie.

Nabila Feroz Bhatti, chrześcijańska działaczka związana z Krajową Komisją Praw Dziecka, określiła orzeczenie jako druzgocące. Zwróciła uwagę, że sam Sąd Najwyższy nie znalazł przekonujących dowodów na to, by Shahzad i Shama zbezcześcili Koran — a właśnie ten zarzut wywołał śmiertelną napaść.

Nazywając werdykt „masakrą sprawiedliwości”, Bhatti pytała, jak to możliwe, że napaść tłumu liczącego setki osób, dokonana publicznie w biały dzień, może ostatecznie nie pociągnąć nikogo do odpowiedzialności.

Dla wielu chrześcijańskich obrońców praw człowieka uniewinnienia potwierdziły od dawna zgłaszane obawy co do zdolności pakistańskiego wymiaru sprawiedliwości i organów śledczych do zapewnienia sprawiedliwości w sprawach dotyczących mniejszości religijnych i przemocy tłumu.

Lincz w Pakistanie, który wstrząsnął całym krajem

Shahzad Masih i Shama Bibi zostali zaatakowani i zabici przez muzułmański tłum 4 listopada 2014 roku, po tym jak rozeszły się oskarżenia, że zbezcześcili Koran. Oboje pracowali w cegielni, a ówczesne doniesienia wskazywały, że Shama Bibi była w ciąży, gdy ją zabito.

Sprawa przyciągnęła uwagę krajową i międzynarodową jako jeden z najcięższych przypadków przemocy wobec chrześcijan w Pakistanie. Uwypukliła również niebezpieczeństwa grożące osobom oskarżanym o bluźnierstwo — zarzuty tego rodzaju wielokrotnie prowadziły do samosądów i wybuchów publicznej wrogości.

W listopadzie 2016 roku Sąd Antyterrorystyczny skazał pięciu mężczyzn na karę śmierci za udział w zabójstwach. Ustalenia sądowe stopniowo jednak rozpadały się w kolejnych instancjach. Wysoki Trybunał w Lahaurze uniewinnił dwóch z nich w 2019 roku, a pozostała trójka zaskarżyła swoje wyroki przed Sądem Najwyższym, który teraz uchylił ostatnie orzeczenia skazujące.

Uwaga kieruje się ku błędom śledztwa

Część obserwatorów, wyrażając rozczarowanie, przekonuje zarazem, że wyrok obnaża szersze słabości instytucjonalne, a nie jest jedynie porażką sali sądowej. Ich zdaniem lincz w Pakistanie i jego sądowy finał odsłaniają przede wszystkim słabość postępowania przygotowawczego.

Sohail Alam, członek Rady Doradczej ds. Mniejszości prowincji Pendżab, powiedział, że sądy mogą orzekać wyłącznie na podstawie przedłożonych im dowodów. Jego zdaniem, gdy śledztwa są niekompletne, świadkowie niewiarygodni, brakuje dowodów kryminalistycznych, a organy nie potrafią ustalić indywidualnej odpowiedzialności, uniewinnienia mogą okazać się nieuniknione — niezależnie od ciężaru zbrodni.

Według Alama rzeczywista reforma powinna zaczynać się od poprawy procedur na najwcześniejszych etapach postępowania przygotowawczego, a nie skupiać się wyłącznie na postępowaniu sądowym. Jego uwagi odzwierciedlają rosnące apele o wzmocnienie zbierania dowodów, ochrony świadków i standardów śledczych w głośnych sprawach przemocy na tle wspólnotowym.

Znajomy schemat dla wspólnot mniejszościowych

Działaczka na rzecz praw mniejszości Sijal Shafique powiedziała, że sprawa Kot Radha Kishan wpisuje się w schemat często spotykany w napaściach wymierzonych w chrześcijan i inne bezbronne grupy.

Nazywając orzeczenie „kolejną głęboką raną” dla pakistańskiej wspólnoty chrześcijańskiej, wskazała na kilka wcześniejszych wydarzeń, które wciąż kształtują postrzeganie sprawiedliwości wśród mniejszości. Należą do nich napaści w Gojrze w 2009 roku, przemoc w Joseph Colony w 2013 roku oraz ataki tłumu w Jaranwali w 2023 roku.

Shafique argumentowała, że chrześcijanie domagający się rozliczenia naruszeń praw człowieka często napotykają dodatkową presję społeczną; jak twierdzi, ofiary i obrońcy bywają niekiedy przedstawiani jako nielojalni, gdy upominają się o sprawiedliwość.

Skrytykowała również to, co określiła jako nierówne traktowanie wspólnot mniejszościowych przez państwo, mówiąc, że wielu chrześcijan czuje się zepchniętych na margines mimo posiadania obywatelstwa.

Lincz w Pakistanie a apele o reformy i prewencję

Zaniepokojenie skutkami orzeczenia wyrazili także duchowni.

O. Lazar Aslam, kapucyn z Lahauru i obrońca praw człowieka, nazwał wyrok bolesnym przypomnieniem jednego z najczarniejszych rozdziałów w dziejach chrześcijańskiej mniejszości w Pakistanie. Powiedział, że sprawa pogłębiła poczucie zagrożenia wśród chrześcijan, zwłaszcza tych narażonych na oskarżenia o bluźnierstwo.

Zamiast skupiać się wyłącznie na wyniku procesu, Aslam wezwał społeczeństwo i instytucje państwowe, by potraktowały tę sprawę jako szersze wyzwanie moralne. Apelował o silniejsze mechanizmy zapobiegania przemocy tłumu, skuteczniejszą i szybszą interwencję policji oraz reformę sposobu rozpatrywania zarzutów o bluźnierstwo.

Jego słowa wpisują się w obawy podzielane przez wielu obrońców praw człowieka, którzy przekonują, że zapobieganie kolejnym takim wydarzeniom wymaga zmian instytucjonalnych obejmujących nie tylko postępowania przygotowawcze, lecz także warunki społeczne i prawne, które pozwalają oskarżeniom przeradzać się w przemoc.

Wraz z zakończeniem postępowania sprawa Shahzada Masiha i Shamy Bibi pozostaje wymownym symbolem problemów z rozliczalnością, nietolerancją religijną i prawami mniejszości w Pakistanie. Dla wielu działaczy i liderów wspólnot lincz w Pakistanie sprzed dwunastu lat został zamknięty w sensie prawnym, ale pozostawia bez odpowiedzi pytania o sprawiedliwość i ochronę bezbronnych wspólnot religijnych.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News