14.8 C
Warszawa
wtorek, 18 sierpnia, 2026
Strona główna Świat Leon XIV oddaje hołd ofiarom obozu Spaç i potępia komunistyczne represje w...

Leon XIV oddaje hołd ofiarom obozu Spaç i potępia komunistyczne represje w Albanii

0
4
Kardynał Ernest Simoni, starszy duchowny w szkarłatnej mucecie i czerwonej piusce, ze złotym krzyżem pektoralnym na piersi, na jasnym tle
Kardynał Ernest Simoni. Fot. Pufui PcPifpef, praca własna, CC BY-SA 4.0 (Wikimedia Commons).

Papież Leon XIV oddaje hołd ofiarom albańskiego obozu więziennego Spaç, wysławiając wiarę pod prześladowaniami i potępiając komunistyczne represje.

News Room (6 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Papież Leon XIV wygłosił jedno ze swoich najdobitniejszych dotąd oświadczeń na temat dziedzictwa komunistycznych prześladowań, otwarcie potępiając komunistyczne represje i kierując przesłanie do kardynała Ernesta Simoniego podczas Mszy upamiętniającej w dawnym obozie więziennym Spaç w Albanii, miejscu kojarzonym z represjami i brutalnością reżimu Envera Hoxhy.

Przesłanie, odczytane na zakończenie Mszy sprawowanej 31 lipca przez 97-letniego kardynała, podkreśliło długoletni sprzeciw Papieża wobec komunistycznego totalitaryzmu oraz uwypukliło cierpienia, jakie znosili wierzący pod rządami reżimów dążących do narzucenia państwowego ateizmu.

Dla kardynała Simoniego wydarzenie to miało głębokie osobiste znaczenie. Albański purpurat powrócił do tego samego obozu, w którym spędził większość z 18-letniego wyroku więzienia i pracy przymusowej pod komunistyczną dyktaturą. To właśnie tam, przed dziesięcioleciami, potajemnie sprawował Mszę, spowiadał i udzielał Eucharystii, ryzykując natychmiastową egzekucję w razie wykrycia.

Zwracając się do Simoniego i wiernych zgromadzonych w Spaç, Leon XIV przywołał niezłomność wiary w obliczu ucisku.

„Żaden łańcuch nie jest dość mocny, by uwięzić sumienie oświecone Ewangelią; żadna noc nie jest tak długa, by mogła powstrzymać świt, który Pan przygotowuje dla swoich dzieci; i żadne więzienie nie jest dość głębokie, by oddzielić człowieka od miłości Boga.”

Nawiązując do Listu świętego Pawła do Rzymian, Papież ukazał Spaç nie tylko jako symbol cierpienia, lecz także jako świadectwo ludzkiej godności i duchowej wytrwałości.

Komunistyczne represje: bolesny rozdział w historii Albanii

W swoim przesłaniu Leon XIV określił Spaç jako „jeden z najbardziej bolesnych rozdziałów” w historii narodu albańskiego.

Dawny obóz więzienny, położony w górach północnej Albanii, stał się jednym z najbardziej złowrogich symboli komunistycznych prześladowań. Pod rządami reżimu Hoxhy więźniów politycznych, duchownych i dysydentów poddawano uwięzieniu, pracy przymusowej i surowemu traktowaniu. Kościół katolicki należał do głównych celów rządu zdeterminowanego, by wykorzenić wpływ religii i ustanowić oficjalnie ateistyczne państwo.

„To miejsce, głęboko wyryte w pamięci narodu albańskiego, pozostaje jednym z najbardziej bolesnych rozdziałów w historii kraju” — napisał Papież. „Spaç było miejscem, gdzie wielu dźwigało ciężki krzyż niesprawiedliwości.”

Rozważał także ofiarę tych, którzy tam cierpieli i umierali, stwierdzając, że ich krew „użyźniła tę ziemię”, czyniąc z niej trwałe świadectwo „wierności, odwagi i nadziei”.

Komunistyczne represje a świadectwo kardynała Simoniego

Życie kardynała Ernesta Simoniego uosabia doświadczenie prześladowań religijnych w komunistycznej Albanii.

Pierwotnie skazany na śmierć jako wróg ludu, karę tę zamieniono mu później na więzienie. Przez blisko dwie dekady przewożono go przez obozy pracy i więzienia, w tym Spaç, gdzie znosił pracę przymusową, potajemnie sprawując przy tym swą kapłańską posługę.

Wspominając tamte lata, Simoni wyjawił, że Mszę odprawiał w całości z pamięci, po łacinie. Każda liturgia niosła ze sobą ryzyko wykrycia i egzekucji.

„Za każdym razem, gdy sprawowałem Mszę, ryzykowałem życiem” — powiedział.

Używając mąki wypiekanej na prowizorycznych piecykach do przygotowania chleba eucharystycznego oraz soku wyciśniętego z winogron do konsekracji, nadal służył współwięźniom mimo zagrożenia. Według kardynała wykrycie oznaczałoby natychmiastową śmierć.

Podczas niedawnego upamiętnienia Simoni pokazał zgromadzonym górniczy kask, który nosił, gdy skierowano go do pracy pod ziemią w obozowych kopalniach — dobitne przypomnienie warunków, jakie znosili duchowni pod komunistycznymi rządami.

Nieustające wsparcie Leona XIV dla Simoniego

Przesłanie Papieża jest najnowszym przejawem bliskiej relacji z kardynałem Simonim.

W kwietniu Leon XIV zaprosił kardynała, by stanął u jego boku na centralnej loggii Bazyliki św. Piotra podczas błogosławieństwa Urbi et Orbi. Kilka tygodni później przyjął Simoniego wraz z członkami jego rodziny, aby uczcić 70. rocznicę święceń kapłańskich kardynała.

Podczas tego spotkania Simoni podarował Papieżowi relikwię związaną z ofiarami komunistycznych prześladowań w Albanii, łącząc współczesny Kościół z pamięcią o tych, którzy cierpieli za wiarę.

Antykomunistyczne przekonanie kształtowane przez dziesięciolecia

Przesłanie ze Spaç odzwierciedla również przekonania, które znacznie poprzedzają wybór Leona XIV na papieża.

Jako przełożony generalny Zakonu Augustianów w 2012 roku ówczesny ojciec Robert Prevost odprawił Mszę w klasztorze Santa Dobrotivá w Czechach w intencji ofiar komunistycznych represji. Klasztor został zniszczony podczas Akcji K — kampanii z 1950 roku, w ramach której komunistyczne władze Czechosłowacji zamykały domy zakonne oraz internowały duchownych i osoby konsekrowane.

Obserwatorzy przyszłego papieża zwracali także uwagę na jego dystans wobec inspirowanych marksizmem nurtów teologii wyzwolenia w latach jego posługi w Ameryce Łacińskiej.

Na jego formację duchową wpłynął amerykański augustianin, brat John McKniff — postać znana z tego, że pozostał na Kubie po komunistycznej rewolucji mimo prześladowań. McKniff nadal służył ubogim aż do 1968 roku, gdy został wydalony przez rząd Fidela Castro. Dziś Kościół uznaje go za Sługę Bożego.

Te doświadczenia, w połączeniu ze spotkaniami z inspirowanymi marksizmem ruchami rewolucyjnymi w Ameryce Łacińskiej, pomogły ukształtować światopogląd konsekwentnie odrzucający komunistyczne represje i totalitaryzm, a zarazem podkreślający wolność religijną i godność człowieka.

Przestroga i przypomnienie dla przyszłych pokoleń

W swoich końcowych rozważaniach Leon XIV skierował uwagę z przeszłości ku przyszłości. Pytał, ile modlitw wzniosło się ze Spaç, ile rozpaczliwych błagań wyszeptano w ciszy i ilu ludzi powierzyło Bogu swoje ostatnie nadzieje pośród cierpienia i niedostatku.

Wspomniał także tych, którzy zniknęli w bezimiennych grobach, nigdy należycie nieopłakani i często zapomniani przez państwo, które ich prześladowało.

Papież modlił się, aby ich pamięć pozostała żywa i stała się lekcją dla przyszłych pokoleń, przypominając o „nienaruszalnej godności każdej osoby ludzkiej, wartości wolności i zaangażowaniu na rzecz pokoju”.

Dla Leona XIV Spaç jawi się nie tylko jako miejsce historyczne, lecz jako przestroga przed ideologicznym uciskiem i świadectwo wytrwałości wiary. Jego przesłanie do kardynała Simoniego wskazuje, że pamięć o komunistycznych prześladowaniach pozostaje istotnym motywem jego pontyfikatu, umacniając zobowiązanie do obrony wolności religijnej i uczczenia tych, którzy cierpieli za swoje przekonania.

  • Raju Hasmukh na podstawie materiałów Vatican News i InfoVaticana

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj