26.3 C
Warszawa
sobota, 1 sierpnia, 2026
Strona główna Polska Trybunał Konstytucyjny blokuje rejestrację zagranicznych związków jednopłciowych

Trybunał Konstytucyjny blokuje rejestrację zagranicznych związków jednopłciowych

0
4
Panna młoda w białej sukni i welonie oraz pan młody trzymają się za ręce podczas ceremonii ślubnej – symbol małżeństwa kobiety i mężczyzny
Zdjęcie: Andrew Itaga / Unsplash

Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie orzekł, że rejestracja zagranicznych związków jednopłciowych narusza konstytucyjną ochronę małżeństwa.

Redakcja (30/07/2026 Gaudium Press ) Trybunał Konstytucyjny jednogłośnie orzekł, że rejestracja w polskich aktach stanu cywilnego zagranicznych związków jednopłciowych zawartych zgodnie z prawem w innych krajach Unii Europejskiej jest niezgodna z Konstytucją RP, potwierdzając konstytucyjną definicję małżeństwa jako związku jednego mężczyzny i jednej kobiety.

Decyzja, wydana 28 lipca 2026 roku, zapadła niespełna tydzień po tym, jak prezydent Polski Karol Nawrocki zawetował ustawę promowaną przez rząd premiera Donalda Tuska, która miała wprowadzić związki partnerskie. Uzasadniając swoje weto, Nawrocki powołał się na przepisy konstytucyjne chroniące małżeństwo jako związek mężczyzny i kobiety.

Orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego wydał trzyosobowy skład sędziowski pod przewodnictwem prezesa TK Bogdana Święczkowskiego. Trybunał uznał, że rozporządzenia zatwierdzone przez Ministerstwo Cyfryzacji, mające ułatwić transkrypcję i rejestrację zagranicznych związków jednopłciowych zawartych za granicą, naruszają art. 18 Konstytucji RP. Artykuł ten wyraźnie definiuje małżeństwo jako „związek mężczyzny i kobiety” i stawia małżeństwo, rodzinę, macierzyństwo oraz ojcostwo pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Konstytucyjna argumentacja Trybunału wobec rejestracji zagranicznych związków jednopłciowych

Przedstawiając argumentację Trybunału, sędzia Stanisław Piotrowicz stwierdził, że norma prawna niższego rzędu nie może wprowadzać rozwiązań sprzecznych z nadrzędnym przepisem konstytucyjnym. Zgodnie z orzeczeniem, choć Konstytucja jednoznacznie ustanawia heteroseksualny charakter małżeństwa, zaskarżone przepisy umożliwiałyby wydawanie urzędowych dokumentów uznających związki, które nie spełniają tej konstytucyjnej definicji.

Trybunał odniósł się również do art. 92 ust. 1 Konstytucji, który reguluje wydawanie rozporządzeń wykonawczych i wymaga, aby pozostawały one w granicach określonych przez władzę konstytucyjną. Sędziowie uznali, że środki wprowadzone w celu wdrożenia rejestracji zagranicznych związków jednopłciowych przekroczyły te konstytucyjne granice.

Kolejny element wyroku dotyczył suwerenności narodowej w sprawach prawa rodzinnego. Trybunał uznał, że nakaz wynikający z orzeczenia Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) narusza kompetencje Polski do samodzielnego kształtowania własnej polityki w zakresie małżeństwa i rodziny.

Sędzia Piotrowicz oświadczył, że jakiekolwiek uznanie przez polskie władze związku osób tej samej płci zawartego za granicą za małżeństwo wymagałoby zmian konstytucyjnych, a także zmian w ustawodawstwie zwykłym, w szczególności w Kodeksie rodzinnym i opiekuńczym oraz w ustawie o aktach stanu cywilnego. W związku z tym Trybunał uznał, że takie uznanie nie może zostać wprowadzone jedynie w drodze rozporządzeń administracyjnych.

Napięcia między Warszawą a instytucjami europejskimi

Orzeczenie wpisuje się w szerszy spór prawny między Polską a instytucjami europejskimi dotyczący zakresu wpływu UE na obszary tradycyjnie regulowane przez prawo krajowe.

W listopadzie 2025 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł, że państwa członkowskie UE muszą uznawać związki osób tej samej płci zawarte zgodnie z prawem w innych państwach członkowskich, gdy jest to niezbędne do zapewnienia skutecznego korzystania z praw związanych ze swobodą przemieszczania się i pobytu w Unii Europejskiej. Europejski trybunał nie zobowiązał Polski do legalizacji związków osób tej samej płci w prawie krajowym ani do zmiany definicji małżeństwa. Uznał jednak, że rejestracja może być konieczna, gdy stanowi jedyny sposób zagwarantowania praw i uprawnień związanych ze stanem cywilnym danej osoby.

Sprawa dotyczyła dwóch mężczyzn – jednego obywatela Polski i drugiego posiadającego podwójne obywatelstwo niemiecko-polskie – którzy zawarli związek prawny w Niemczech w 2018 roku, a rok później przenieśli się do Polski. Ich sprawa stała się później podstawą decyzji TSUE.

Po wydaniu wyroku europejskiego, Naczelny Sąd Administracyjny orzekł w marcu 2026 roku, że rejestracja takich związków nie narusza tożsamości narodowej Polski i nie ingeruje w kompetencje państwa do regulowania spraw rodzinnych. Kierując się tą interpretacją, rząd premiera Donalda Tuska przyjął w maju 2026 roku ustawę, która miała umożliwić proces rejestracji zagranicznych związków jednopłciowych, z wdrożeniem zaplanowanym na koniec sierpnia.

Interwencja Trybunału Konstytucyjnego

Ustawa została następnie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego przez członków konserwatywnej partii Prawo i Sprawiedliwość (PiS). Ich wniosek doprowadził do zawieszenia przepisów, co ostatecznie zakończyło się wydaniem przez Trybunał ostatecznego wyroku uznającego przepisy za niekonstytucyjne.

Wyrok stanowi kolejny rozdział długotrwałych napięć między polskim Trybunałem Konstytucyjnym a europejskimi instytucjami sądowymi. W ostatnich latach spory dotyczące relacji między polskim prawem konstytucyjnym a zobowiązaniami wynikającymi z prawa europejskiego pojawiały się wielokrotnie. Napięcia te zostały zintensyfikowane przez kontrowersje wokół powołań sędziowskich dokonanych podczas wcześniejszych rządów PiS.

Dla zwolenników wyroku decyzja wzmacnia konstytucyjną ochronę małżeństwa i życia rodzinnego w rozumieniu polskiego prawa. Dla krytyków podkreśla ona trwające napięcie między krajową władzą konstytucyjną a zobowiązaniami wynikającymi z członkostwa w Unii Europejskiej.

Ponieważ wyrok Trybunału Konstytucyjnego jest jednogłośny i ostateczny, rejestracja zagranicznych związków jednopłciowych nie będzie mogła być przeprowadzona na podstawie zaskarżonych przepisów. Zgodnie z argumentacją Trybunału, jakakolwiek przyszła zmiana w tym zakresie wymagałaby nowelizacji nie tylko ustawodawstwa zwykłego, ale także samej Konstytucji RP.

  • Bogumił Sobieski, na podstawie materiałów Infocatholica

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj