Strona główna Europa Opinia ws. akt chrztu budzi obawy o przyszłość Kościoła w Europie

Opinia ws. akt chrztu budzi obawy o przyszłość Kościoła w Europie

0
13
Zbliżenie globusa z zaznaczoną Europą i nazwami krajów po niemiecku
Zdjęcie: Christian Lue / Unsplash

Opinia ws. akt chrztu budzi niepokój biskupów UE, którzy ostrzegają przed niepewnością prawną dla Kościołów i zagrożeniem dla autonomii religijnej.

Redakcja (6 października 2026, Gaudium Press) Opinia ws. akt chrztu wydana przez rzecznik generalną Trybunału Sprawiedliwości UE wywołała ostrzeżenia przedstawicieli Kościoła katolickiego przy Unii Europejskiej, według których zbliżający się wyrok najwyższego trybunału Wspólnoty może stworzyć daleko idącą niepewność prawną dla diecezji w całej Europie, jeśli sędziowie podążą za tym rozumowaniem.

Opinia ws. akt chrztu, przedstawiona 5 października przez rzecznik generalną Lailę Medinę w sprawie C-12/25, Bisdom Gent, skłoniła Sekretariat Komisji Konferencji Episkopatów Unii Europejskiej (COMECE) do wydania ostrzeżenia w bacznie obserwowanym sporze dotyczącym tego, czy osoby fizyczne mogą domagać się od katolickich diecezji usunięcia swoich danych osobowych z ksiąg chrztów na podstawie unijnego ogólnego rozporządzenia o ochronie danych (RODO).

Opinia ws. akt chrztu, jak wszystkie opinie rzeczników generalnych, nie jest prawnie wiążąca, lecz często wskazuje kierunek, w jakim może pójść Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w swoim ostatecznym wyroku. Orzeczenie trybunału, spodziewane pod koniec 2026 r. lub na początku 2027 r., byłoby wiążące dla wszystkich 27 państw członkowskich UE i mogłoby stanowić istotny precedens dla organizacji religijnych w całej Wspólnocie.

Opinia ws. akt chrztu budzi zaniepokojenie COMECE wpływem na administrację kościelną

W swoim oświadczeniu COMECE stwierdziła, że jest zaniepokojona tym, iż rozumowanie prawne zaproponowane przez Medinę może wprowadzić poważną niepewność dla władz kościelnych odpowiedzialnych za prowadzenie ksiąg parafialnych.

Zdaniem komisji biskupiej, księgi chrztów nie są jedynie dokumentami historycznymi, lecz stanowią kluczowy element struktury organizacyjnej Kościoła i administracji sakramentalnej. Komisja argumentowała, że jakikolwiek prawny obowiązek usuwania informacji z tych ksiąg mógłby naruszyć ich integralność i wpłynąć na zdolność Kościoła do wypełniania swojej misji religijnej.

„Jest to tym poważniejsze, że taka niepewność uderzałaby w księgi chrztów, które są centralnym filarem wewnętrznego funkcjonowania i organizacji Kościoła” – stwierdziła COMECE.

Komisja podkreśliła, że nie sprzeciwia się możliwości formalnego wystąpienia osób z Kościoła. Argumentowała natomiast, że trwałe usunięcie wpisu chrztu zmieniłoby historyczny zapis zdarzenia, które – zgodnie z nauką Kościoła katolickiego – już miało miejsce i nie może zostać cofnięte.

Opinia ws. akt chrztu: rzecznik generalna sugeruje konieczność usunięcia danych

W liczącej 22 tys. słów opinii opublikowanej 1 października Medina argumentowała, że osoby fizyczne co do zasady mają prawo do usunięcia swoich danych osobowych z ksiąg chrztów, jeżeli władze kościelne nie są w stanie wykazać nadrzędnych, uzasadnionych podstaw do dalszego ich przechowywania.

Nie opowiedziała się jednak za automatycznym prawem do usunięcia danych w każdym przypadku. Zamiast tego Medina zaproponowała, by sądy krajowe przeprowadzały szczegółową ocenę każdego przypadku z osobna, wyważając konkurujące ze sobą prawa podstawowe.

Taka ocena miałaby ważyć prawo jednostki do prywatności, ochrony danych osobowych oraz wolności myśli, sumienia i religii wobec instytucjonalnej autonomii Kościoła i jego własnych praw do wolności religijnej.

Opinia pozostawia zatem sądom pewną swobodę, kładąc jednocześnie istotny nacisk na prawa osób domagających się usunięcia swoich danych osobowych z archiwów kościelnych.

Wyzwanie dla dotychczasowej praktyki Kościoła

Jednym z najbardziej spornych elementów opinii jest obecna procedura stosowana przez belgijskie diecezje przy rozpatrywaniu wniosków osób pragnących wystąpić z Kościoła.

Zgodnie z dotychczasową praktyką diecezje nie usuwają wpisów o chrzcie. Zamiast tego urzędnicy umieszczają przy wpisie adnotację informującą, że dana osoba formalnie wystąpiła z Kościoła, zachowując przy tym oryginalne dane dotyczące chrztu.

COMECE zauważyła, że takie rozwiązanie od dawna było akceptowane przez sądy i organy w kilku państwach członkowskich UE jako odpowiednia odpowiedź na tego rodzaju wnioski.

Komisja biskupia argumentowała, że opinia Mediny odchodzi od ustalonej praktyki prawnej, sugerując, że sama adnotacja może nie spełniać wymogów RODO dotyczących usunięcia danych.

„Usunięcie imienia i nazwiska osoby ochrzczonej z zapisu chrztu całkowicie pozbawia rejestrację chrztu jako takiego jej sensu, wartości i celu” – stwierdziła COMECE.

Zgodnie z komunikatem prasowym Trybunału Sprawiedliwości streszczającym opinię rzecznik generalnej, dane osobowe powinny zostać uczynione nieczytelnymi w zakresie niezbędnym do uniemożliwienia identyfikacji danej osoby, przy jednoczesnym zachowaniu w księdze informacji o samym fakcie historycznym, jakim był chrzest. W opinii zaznaczono, że niekoniecznie wymagałoby to fizycznego usunięcia kart z księgi, lecz mogłoby polegać na zastosowaniu środków mających na celu zasłonięcie danych identyfikujących.

Szersze implikacje dla wolności religijnej

COMECE skrytykowała również, jej zdaniem, niewystarczające uwzględnienie szerszych konsekwencji usunięcia danych.

W dokumencie stanowiskowym opublikowanym 4 września komisja argumentowała, że akta chrztu zawierają informacje nie tylko o osobie ochrzczonej, lecz także o rodzicach, rodzicach chrzestnych i szafarzach sakramentu. Osoby te, jak zaznaczono, również posiadają prawnie chronione interesy związane z zachowaniem oryginalnego zapisu.

Organ biskupi odrzucił ponadto sugestie, jakoby zachowywanie danych z akt chrztu z konieczności wyrządzało szkodę lub powodowało cierpienie emocjonalne u osób, które opuściły Kościół.

Poza bezpośrednim sporem COMECE ostrzegła, że wyrok nakazujący usunięcie danych mógłby wywołać konflikty między zobowiązaniami unijnymi, krajowymi systemami prawnymi, konkordatami zawartymi między państwami a Stolicą Apostolską oraz przepisami uznającymi prawo kanoniczne w kilku państwach członkowskich.

Komisja argumentowała, że takie konsekwencje powinny zostać dokładnie rozważone, zanim na całą Unię Europejską zostanie nałożony jednolity wymóg prawny.

Geneza sporu z diecezją gandawską

Sprawa rozpoczęła się w marcu 2021 r., gdy pewna osoba zażądała od diecezji gandawskiej w Belgii usunięcia wszystkich przechowywanych przez Kościół danych osobowych, w tym danych zawartych w jej akcie chrztu, powołując się na prawa wynikające z RODO.

W odpowiedzi diecezja w kwietniu 2021 r. opatrzyła księgę chrztów adnotacją wskazującą, że dana osoba formalnie wystąpiła z Kościoła. Urzędnicy przekreślili też wpis o chrzcie dwiema ukośnymi liniami – praktyka ta miała zachować historyczny zapis, uwzględniając jednocześnie wolę danej osoby.

Skarżący argumentował, że ten środek jest niewystarczający, i zażądał całkowitego usunięcia danych osobowych. Sprawa trafiła następnie do belgijskiego Organu Ochrony Danych Osobowych.

W grudniu 2023 r. organ ten orzekł na korzyść skarżącego i nakazał diecezji gandawskiej spełnienie żądania usunięcia danych. Uznając argument Kościoła, że zachowanie ksiąg zapobiega powielaniu sakramentów oraz problemom związanym z tożsamością, organ uznał jednak, że interesy skarżącego w zakresie prywatności przeważają nad tymi względami.

Diecezja odwołała się, a w grudniu 2024 r. Sąd Apelacyjny w Brukseli skierował do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej kilka pytań prejudycjalnych. Wśród nich znalazło się pytanie, czy przepisy RODO należy interpretować w świetle ochrony wolności religijnej oraz czy adnotację w księdze chrztów można prawnie uznać za usunięcie danych.

Oczekuje się, że ostateczny wyrok z Luksemburga da jednoznaczną odpowiedź, kształtując przyszłą relację między prawem do ochrony danych a autonomią religijną w całej Unii Europejskiej.

  • Raju Hasmukh, na podstawie materiałów The Pillar