
Biskupi katoliccy Korei Południowej sprzeciwiają się proponowanej misji wojskowej w cieśninie Ormuz, wzywając do dyplomacji, zawieszenia broni i działań humanitarnych.
Redakcja (16 września 2026, Gaudium Press ) Biskupi katoliccy Korei Południowej publicznie sprzeciwili się rządowemu planowi skierowania żołnierzy i sprzętu wojskowego do misji w cieśninie Ormuz, o którym informowały media, przekonując, że przed rozważeniem jakiegokolwiek działania zbrojnego należy w pełni wyczerpać środki dyplomatyczne. Wystąpienie to sytuuje Kościół katolicki w samym środku coraz ważniejszej debaty krajowej o roli Korei Południowej w międzynarodowych operacjach bezpieczeństwa w obliczu rosnących napięć na Bliskim Wschodzie.
W oświadczeniu wydanym 14 września Komisja ds. Sprawiedliwości i Pokoju („Iustitia et Pax”) Konferencji Episkopatu Korei skrytykowała działania rządu i Zgromadzenia Narodowego zmierzające do wysłania sił do jednego z najbardziej wrażliwych strategicznie korytarzy morskich świata. Oświadczenie, podpisane przez przewodniczącego komisji bp. Kim Ju-younga, wpisuje się w utrwalone w nauczaniu Kościoła podkreślanie pokojowego rozwiązywania konfliktów oraz w jego rezerwę wobec militarnych odpowiedzi w regionach niestabilnych.
Odpowiedzialność państwa a moralne zastrzeżenia wobec misji w cieśninie Ormuz
Biskupi przyznali, że rząd Korei Południowej ponosi uprawnioną odpowiedzialność za ochronę swoich obywateli za granicą, w tym marynarzy i załóg pracujących na statkach handlowych. Uznali również rolę kraju we wnoszeniu wkładu w pokój międzynarodowy i w promowanie dobra wspólnego.
Komisja przekonywała jednak, że obowiązek ochrony obywateli nie usprawiedliwia automatycznie użycia siły zbrojnej. Zdaniem biskupów każde wysłanie sił, które mogłoby zaostrzyć napięcia w regionie lub zwiększyć ryzyko konfliktu zbrojnego, wymaga rygorystycznej analizy i oceny moralnej.
Ich stanowisko nie lekceważy obaw o bezpieczeństwo w cieśninie Ormuz. Podważa natomiast założenie, że zaangażowanie wojskowe jest najwłaściwszą lub najskuteczniejszą odpowiedzią na te obawy. Oświadczenie sugeruje, że proces decyzyjny powinien opierać się na szerszej ocenie alternatyw dyplomatycznych, humanitarnych i wielostronnych.
Zasady wojny sprawiedliwej w centrum debaty
Centralnym elementem argumentacji biskupów jest katolickie nauczanie moralne o użyciu siły. Komisja podkreśliła, że działanie zbrojne może być usprawiedliwione wyłącznie przy spełnieniu ścisłych warunków wskazanych w Katechizmie Kościoła Katolickiego.
Wśród tych wymogów są: wykazanie, że wszystkie środki pokojowe zawiodły; że szkody wyrządzone przez działanie zbrojne nie przewyższą szkód, którym ma ono zapobiec; oraz że istnieje poważna szansa na osiągnięcie zamierzonego celu.
Odwołując się do tych zasad, biskupi ujęli kwestię wysłania wojsk nie tylko jako sprawę bezpieczeństwa narodowego, lecz jako problem moralny wymagający starannej oceny następstw i alternatyw. Ich ocena, że warunki te nie zostały jeszcze dostatecznie spełnione, a dalsze wysiłki dyplomatyczne pozostają zarówno możliwe, jak i konieczne, ma charakter osądu roztropnościowego dotyczącego konkretnej decyzji politycznej, a nie rozstrzygnięcia doktrynalnego.
Konsekwentne wezwanie do pokoju na Bliskim Wschodzie i w cieśninie Ormuz
Biskupi umieścili swój sprzeciw w szerszym kontekście trwających konfliktów na Bliskim Wschodzie. Przypomnieli wielokrotne apele Kościoła, by rządy odrzucały wojnę i zamiast tego dążyły do zawieszenia broni, dialogu, dyplomacji i negocjacji.
Zdaniem komisji utrzymująca się niestabilność w regionie przyniosła już ciężkie skutki dla ludzi, w tym śmierć cywilów, wysiedlenia i przedłużający się brak bezpieczeństwa. Na tym tle — jak przekonywali biskupi — do każdego działania mogącego zaostrzyć konflikt należy podchodzić z najwyższą ostrożnością.
Oświadczenie przedstawia dyplomację nie jako opcję drugorzędną, lecz jako podstawowe narzędzie rozwiązywania kryzysów międzynarodowych. Dla biskupów pilność poszukiwania pokojowych rozwiązań jest tym większa wobec cierpienia humanitarnego, które już dotyka wspólnoty w całym regionie.
Czy alternatywy wobec misji w cieśninie Ormuz zostały wyczerpane?
Komisja wprost wezwała decydentów, by wykazali, że przed zatwierdzeniem jakiegokolwiek wysłania sił gruntownie rozważono opcje niemilitarne.
Wśród wskazanych alternatyw znalazły się dyplomatyczne środki ochrony, współpraca z organizacjami międzynarodowymi, inicjatywy na rzecz bezpieczeństwa żeglugi oraz zaangażowanie humanitarne. Wskazując te możliwości, biskupi dążyli do poszerzenia dyskusji politycznej poza kwestie czysto wojskowe.
Oświadczenie przestrzega również przed umniejszaniem znaczenia takiej misji poprzez określanie jej jako niebojowej lub ograniczonej co do zakresu. Nawet misja przedstawiana jako skupiona na bezpieczeństwie żeglugi niesie ryzyko — argumentowali biskupi — ponieważ skierowanie żołnierzy i sprzętu wojskowego w środowisko podatne na konflikt może pociągnąć za sobą skutki wykraczające poza jej deklarowane cele.
Ich stanowisko wyraża obawę, że raz podjęte zaangażowanie wojskowe może zmienić stosunek państwa do konfliktu i narazić je na narastające zobowiązania.
Pokój jako cel i jako środek
Jednym z najważniejszych wątków oświadczenia jest twierdzenie, że pokoju nie da się osiągnąć metodami, które przeczą jego podstawowym zasadom.
Komisja przekonywała, że środki służące budowaniu pokoju same muszą być pokojowe. Odrzuciła przekonanie, jakoby pożądane cele automatycznie usprawiedliwiały środki militarne, podkreślając, że względy etyczne pozostają istotne również wtedy, gdy rządy realizują uprawnione cele bezpieczeństwa.
Perspektywa ta odzwierciedla szersze katolickie rozumienie pokoju jako rzeczywistości budowanej przez zaufanie, dialog i pojednanie, a nie przez działania mogące rodzić strach, podejrzliwość czy konfrontację między narodami.
Biskupi ostrzegli, że decyzje odbierane jako przyczyniające się do eskalacji militarnej mogą podważyć wysiłki na rzecz trwałej stabilizacji w regionach już obciążonych konfliktem i nieufnością.
Apel o przywództwo humanitarne
Poza sprzeciwem wobec wysłania wojsk oświadczenie kreśli alternatywną wizję międzynarodowego zaangażowania Korei Południowej.
Biskupi wezwali rząd i Zgromadzenie Narodowe, by w centrum polityki państwa postawiły inicjatywy na rzecz zawieszenia broni, dialog między stronami sporu, mediację za pośrednictwem organizacji międzynarodowych oraz rozwiązania dyplomatyczne. Zaapelowali także o poszerzenie pomocy humanitarnej i działań na rzecz budowania pokoju.
Szczególną uwagę — jak stwierdzili — należy skierować ku uchodźcom, rodzinom wysiedlonym, ofiarom przemocy oraz wspólnotom, których codzienne życie zostało zniszczone przez wojnę. Podkreślając działanie humanitarne, komisja ukazała Koreę Południową jako zdolną wnosić wkład w stabilizację regionu bez głębszego angażowania się w operacje wojskowe.
Fundamenty konstytucyjne i religijne
Oświadczenie kończy się powiązaniem stanowiska Kościoła z zasadami zarówno religijnymi, jak i państwowymi. Biskupi przekonywali, że konstytucyjne zobowiązanie Korei Południowej do utrzymywania pokoju międzynarodowego ściśle współbrzmi z chrześcijańskim przekonaniem, iż pokój najlepiej rozwija się przez dialog, powściągliwość i solidarność.
W tym sensie komisja przedstawiła swój apel nie tylko jako perspektywę religijną, lecz także jako odzwierciedlenie wartości wpisanych w demokratyczne i konstytucyjne tradycje Korei Południowej.
W miarę jak w kraju toczy się dyskusja o ewentualnej roli Korei Południowej w zabezpieczaniu szlaków żeglugowych w cieśninie Ormuz, wystąpienie biskupów wnosi do debaty ważny głos moralny. Ich przesłanie jest jasne: zanim rozważy się wysłanie wojska, Korea Południowa powinna wykorzystać każdą dostępną opcję dyplomatyczną, humanitarną i pokojową, czyniąc — jak to ujęli — „jeszcze jeden krok ku zatrzymaniu wojny”, zamiast zbliżać się do niej
- Raju Hasmukh z wykorzystaniem materiałów UCA News


























