Sąd Wyższy w Bombaju umorzył sprawę przeciwko czterem chrześcijanom, orzekając, że samo propagowanie chrześcijaństwa nie obraża uczuć religijnych ani nie stanowi przestępstwa.
Redakcja (15 października 2026, Gaudium Press) Skład orzekający wydziału zamiejscowego Sądu Wyższego w Bombaju w Nagpurze umorzył postępowanie karne przeciwko czterem chrześcijanom oskarżonym o próbę nawrócenia pary hinduistów na chrześcijaństwo za pomocą zachęt materialnych, orzekając, że samo szerzenie własnej wiary nie stanowi przestępstwa przeciwko uczuciom religijnym innych osób.
W postanowieniu z 6 października, upublicznionym 13 października, sędzia M.W. Chandwani stwierdził, że zarzuty zawarte w zawiadomieniu nie dowodzą, by oskarżeni znieważyli jakąkolwiek religię lub obrazili uczucia religijne jakiejkolwiek grupy obywateli. W konsekwencji sąd uchylił akt oskarżenia wniesiony przeciwko wszystkim czterem oskarżonym.
Orzeczenie jest postrzegane jako istotne potwierdzenie konstytucyjnych gwarancji dotyczących wyrażania przekonań religijnych i prawa do szerzenia własnej wiary, a zarazem jako rozróżnienie między ewangelizacją a nawracaniem pod przymusem.
Zarzuty dotyczyły oferty w zamian za nawrócenie
Sprawa dotyczyła zarzutów, że oskarżeni oferowali parze hinduistów korzyści finansowe i socjalne, aby nakłonić ją do przejścia na chrześcijaństwo.
Według prokuratury oskarżeni rzekomo obiecali comiesięczne świadczenie, pokrycie kosztów edukacji dzieci małżonków oraz budowę domu, jeśli ci zgodzą się przyjąć chrześcijaństwo.
Oskarżeni zaprzeczyli zarzutom, utrzymując, że nie mieli złych zamiarów, by znieważyć wierzenia hinduistów lub urazić uczucia religijne.
Sędzia Chandwani zauważył, że nawet gdyby przyjąć zarzuty w całości za prawdziwe, nie spełniają one wymogów prawnych niezbędnych do utrzymania zarzutów dotyczących obrazy uczuć religijnych.
„Wnioskodawcy jedynie promowali swoją religię, co nie oznacza, że czyniąc to, obrazili uczucia religijne jakiejkolwiek grupy” – stwierdził sąd.
Sędzia zauważył ponadto, że zawiadomienie wskazywało co najwyżej na próby nakłonienia zawiadamiającego i jego żony do przyjęcia chrześcijaństwa. Nie wykazywało jednak, że ich przekonania religijne zostały znieważone ani że celowo uderzono w uczucia religijne jakiejkolwiek wspólnoty.
Wśród oskarżonych prowadzący misję
Oskarżeni to Joseph Khudawant, jego syn Victor Khudawant, jego żona Elvina Khudawant oraz Anant Mankar.
Policja wszczęła postępowanie po zawiadomieniu złożonym przez pracownika socjalnego zatrudnionego w Indian Children New Life Mission – organizacji charytatywnej i opiekuńczej prowadzonej przez rodzinę Khudawantów w Chandur Bazar w dystrykcie Amravati w stanie Maharasztra.
Zawiadamiający, który według doniesień otrzymywał od organizacji comiesięczne honorarium w wysokości 6750 rupii, twierdził, że jeden z członków władz misji zaproponował sfinansowanie edukacji jego dzieci i pomoc w budowie domu.
Twierdził również, że wywierano na niego presję, by w oficjalnych dokumentach deklarował się jako chrześcijanin, oraz że na jego dzieci wpływano poprzez zajęcia szkółki niedzielnej.
Na podstawie zawiadomienia policja zarejestrowała 14 stycznia 2026 r. pierwszy raport informacyjny (First Information Report, FIR), formalnie wszczynając dochodzenie karne. Później przeciwko czterem oskarżonym wniesiono akt oskarżenia.
Następnie oskarżeni zwrócili się do Sądu Wyższego w Bombaju, argumentując, że zawiadomienie nie wskazuje żadnego przestępstwa ściganego z urzędu w rozumieniu prawa, i wnosząc o umorzenie postępowania.
Uwaga Sądu Wyższego w Bombaju: ustawa antykonwersyjna jeszcze nie obowiązywała
Istotnym elementem orzeczenia była uwaga sądu, że zarzucane zdarzenia miały miejsce w 2025 r., zanim weszło w życie ustawodawstwo antykonwersyjne stanu Maharasztra.
Maharashtra Freedom of Religion Act – ustawa, która zakazuje zmiany religii przy użyciu siły, podstępu lub przekupstwa – zaczęła obowiązywać 28 sierpnia 2026 r. Ponieważ zarzuty dotyczyły okresu sprzed jej wejścia w życie, sąd zauważył, że nie można było się na nią powołać w odniesieniu do zarzucanego postępowania.
Wyrok skupił się zatem na tym, czy zarzucane czyny stanowiły przestępstwa w świetle przepisów przywołanych przez śledczych, a sąd ostatecznie uznał, że tak nie było.
Obrońcy praw człowieka z zadowoleniem przyjmują wyrok Sądu Wyższego w Bombaju
Komentując decyzję, John Dayal, rzecznik All India Catholic Union, powiedział, że wyrok umacnia zasadę, zgodnie z którą każdy człowiek ma wolność wyboru i zmiany swojej tożsamości religijnej.
„Religia i obywatelstwo to dwie rzeczy, które człowiek może zmienić według własnej woli, a miliony hinduistów pokazują to co roku, przyjmując obywatelstwo amerykańskie lub brytyjskie” – powiedział Dayal.
Jego zdaniem orzeczenie podważa utrzymujące się od dawna zarzuty, często powtarzane przez hinduistyczne ugrupowania nacjonalistyczne, że chrześcijanie rutynowo skłaniają ludzi do nawrócenia za pomocą zachęt finansowych lub możliwości edukacyjnych.
Prawnicy podkreślali również, jak ważne jest wyważenie wolności religijnej i autonomii jednostki.
Godfrey Pimenta, prawnik i członek rady powierniczej Watchdog Foundation, powiedział, że zmiana religii oparta na świadomym i dobrowolnym wyborze jest w istocie sprawą osobistego sumienia.
Jednocześnie przestrzegł, że wszelkie próby zmuszania ludzi do zmiany wiary lub wywierania na nich presji budzą uzasadnione obawy dotyczące wolności osobistej i praw człowieka.
„Szacunek dla religii musi iść w parze z szacunkiem dla godności i wolności każdego człowieka” – powiedział Pimenta, dodając, że społeczeństwa demokratyczne i świeckie muszą chronić prawo każdej osoby do swobodnego praktykowania, wyznawania i szerzenia religii.
Wyrok Sądu Wyższego w Bombaju a szersza debata o wolności religijnej
Orzeczenie zapadło w czasie trwającej ogólnokrajowej debaty na temat ustaw dotyczących zmiany religii, uchwalonych przez kilka stanów Indii. Zwolennicy takich przepisów twierdzą, że surowsze regulacje są konieczne, by zapobiegać nawróceniom dokonywanym pod przymusem lub w zamian za korzyści materialne. Krytycy z kolei utrzymują, że ustawy te są często wykorzystywane do uderzania w mniejszości religijne i ograniczania działalności religijnej chronionej przez konstytucję.
Ponieważ decyzja Sądu Wyższego w Bombaju wyraźnie oddziela szerzenie wiary od postępowania, które rzeczywiście obraża uczucia religijne, będzie ona prawdopodobnie przywoływana w przyszłych sprawach dotyczących wolności religijnej i zarzutów związanych ze zmianą religii w całych Indiach.
Wyrok podkreśla zasadę wielokrotnie uznawaną w indyjskim prawie konstytucyjnym: wolność wyznawania i szerzenia religii pozostaje chroniona, o ile nie narusza praw i wolności innych.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News























