Strona główna Indie Trzej katolicy zastrzeleni w lesie w Karnatace. Diecezja Mysore żąda śledztwa

Trzej katolicy zastrzeleni w lesie w Karnatace. Diecezja Mysore żąda śledztwa

0
7
Zbliżenie na stary globus z widocznym subkontynentem indyjskim, Iranem i Półwyspem Arabskim — zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne: Joshua Olsen / Unsplash

Trzej katolicy zginęli od kul w lesie w Karnatace. Diecezja Mysore domaga się niezależnego śledztwa oraz wsparcia dla dotkniętych tragedią rodzin.

 

News Room (19 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Trzej członkowie wspólnoty katolickiej w Mysore zostali zastrzeleni przez funkcjonariuszy Departamentu Leśnictwa stanu Karnataka 15 sierpnia w regionie Hanur, na terenie rezerwatu dzikiej przyrody Cauvery. Zdarzenie wywołało spór o okoliczności ich śmierci i ponowne apele o odpowiedzialność oraz przejrzystość. Diecezja Mysore domaga się niezależnego zbadania sprawy.

Zabici to Anthony Swamy, John Rose Peter i Anthony Kumar, mieszkańcy katolickich wspólnot w Thomayarpalayam i Mariamangalam. Czwarty mężczyzna, Mahimai Dass, przeżył zdarzenie z obrażeniami i przebywa obecnie w szpitalu w Mysuru.

Do strzelaniny doszło na terenie rezerwatu dzikiej przyrody Cauvery w dystrykcie Chamarajanagar. Zgodnie z oficjalną wersją przedstawioną przez władze, strażnicy leśni otworzyli ogień w obronie własnej po natknięciu się na grupę podejrzewaną o kłusownictwo. Urzędnicy mieli twierdzić, że w chwili konfrontacji mężczyźni mieli przy sobie broń palną domowej roboty oraz mięso dzikich zwierząt.

Ta wersja wydarzeń została jednak stanowczo zakwestionowana przez rodziny ofiar, okolicznych mieszkańców i przedstawicieli wspólnoty. Krewni utrzymują, że czterej mężczyźni weszli do lasu nie w celach kłusowniczych, lecz w poszukiwaniu zaginionego bydła. Rodziny złożyły zawiadomienie o zabójstwie przeciwko funkcjonariuszom biorącym udział w akcji.

Zdarzenie wstrząsnęło miejscową wspólnotą katolicką, w której żałobie towarzyszą coraz mocniejsze żądania bezstronnego wyjaśnienia tego, co się wydarzyło. Pogrzeb trzech ofiar odbył się 17 sierpnia w kościele św. Tomasza w Thomayarpalayam i zgromadził żałobników z okolicznych miejscowości.

Po tragedii biskup Mysore, jezuita bp Francis Serrao, publicznie wyraził smutek diecezji i solidarność z dotkniętymi rodzinami. W oświadczeniu określił te śmierci jako źródło „szoku, udręki i nieznośnego bólu” dla lokalnego Kościoła oraz zapowiedział, że osobiście odwiedzi pogrążonych w żałobie krewnych.

Potwierdzając szacunek dla praworządności, bp Serrao podkreślił, że Kościół nie popiera działań niezgodnych z prawem, w tym nielegalnego wstępu na tereny lasów chronionych ani kłusownictwa. Zarazem wskazał, że każde działanie organów ścigania musi respektować podstawową wartość, jaką jest życie ludzkie.

„Świętość i godność życia ludzkiego muszą być zawsze chronione” – powiedział biskup, zaznaczając, że oficjalna wersja o obronie własnej jest kwestionowana przez mieszkańców i świadków z tego terenu.

Bp Serrao zaznaczył, że użycie śmiercionośnej siły przez władze państwowe rodzi poważne pytania prawne i moralne. Argumentował, że takie działania muszą spełniać surowe kryteria konieczności, proporcjonalności i zgodności z prawem. W szczególności zapytał, czy okoliczności rzeczywiście uzasadniały sięgnięcie po broń śmiercionośną.

Wśród wątpliwości podniesionych przez biskupa są pytania o to, czy funkcjonariusze stanęli w obliczu bezpośredniego i poważnego zagrożenia życia, czy użycie broni palnej było w tych okolicznościach konieczne oraz czy reakcja była proporcjonalna do domniemanego niebezpieczeństwa. Pytania te – jak stwierdził – wymagają niezależnego zbadania, a nie opierania się wyłącznie na oficjalnych relacjach.

Diecezja Mysore formalnie wezwała rząd stanu Karnataka do powołania niezależnej komisji śledczej pod przewodnictwem urzędującego sędziego Sądu Najwyższego stanu (High Court). Zdaniem diecezji takie dochodzenie powinno odtworzyć pełny przebieg zdarzeń, w tym cel wejścia mężczyzn na teren rezerwatu, charakter ich kontaktu z personelem leśnym, domniemany atak na funkcjonariuszy oraz późniejszą decyzję o użyciu broni.

Szczególne znaczenie – jak powiedział biskup – należy przypisać zeznaniom Mahimaia Dassa, jedynego ocalałego z tego zdarzenia. Jego relacja może okazać się kluczowa dla wyjaśnienia spornych szczegółów i pełniejszego zrozumienia tego, co zaszło w lesie.

„Prawda nie może pozostać pogrzebana w ciszy lasu” – powiedział bp Serrao, podkreślając potrzebę przejrzystego postępowania, zdolnego ustalić odpowiedzialność i przywrócić zaufanie publiczne.

Poza żądaniem śledztwa Diecezja Mysore zaapelowała również o realną pomoc dla dotkniętych tragedią rodzin. Bp Serrao wezwał władze do wypłaty odpowiedniego odszkodowania finansowego oraz do zaoferowania zatrudnienia w sektorze publicznym jednej odpowiedniej osobie z każdej rodziny dotkniętej tragedią.

Przyznając, że żadne odszkodowanie nie zastąpi utraconego życia, biskup argumentował, iż praktyczne wsparcie jest konieczne, aby pomóc krewnym poradzić sobie ze społecznymi i ekonomicznymi konsekwencjami tych śmierci.

W miarę jak pytania wokół strzelaniny narastają, Diecezja Mysore zadeklarowała, że będzie stać u boku rodzin ofiar w ich dążeniu do poznania prawdy. Jej stanowisko łączy szacunek dla procedur prawnych z żądaniem przejrzystości, odpowiedzialności i sprawiedliwości.

Dla pogrążonych w żałobie wspólnot Thomayarpalayam i Mariamangalam zasadnicza kwestia pozostaje nierozstrzygnięta: czy zabójstwa były uzasadnionym aktem obrony własnej, jak twierdzą władze, czy też skutkiem nadmiernego użycia siły wobec mężczyzn, którzy – jak utrzymują ich rodziny – po prostu szukali zaginionego bydła. Wynik ewentualnego przyszłego dochodzenia może okazać się decydujący dla ustalenia prawdy o jednym z najbardziej spornych zdarzeń, jakie w ostatnich latach dotknęły wspólnotę katolicką tego regionu.

  • Raju Hasmukh, na podstawie materiałów Asianews.it