Sześciu chrześcijan, w tym cztery kobiety, trafiło do aresztu w Bengalu Zachodnim po tym, jak hinduistyczna grupa przerwała domowe spotkanie modlitewne i oskarżyła uczestników o nielegalne konwersje.
Redakcja (18 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Sąd w Bengalu Zachodnim, wschodnim stanie Indii, skierował do aresztu sześciu protestanckich chrześcijan wobec zarzutów dokonywania konwersji religijnych — po tym, jak hinduistyczna grupa miała wtargnąć na spotkanie modlitewne w prywatnym domu w dystrykcie Medinipur i przerwać je.
Do zdarzenia doszło 16 sierpnia we wsi Dharma Rohilla, gdzie — jak powiedział jej mieszkaniec Asit Murmu — członkowie rodziny i współwyznawcy zebrali się w jego domu na niedzielnym nabożeństwie. Według Murmu było to dobrowolne spotkanie zorganizowane, by podziękować za powrót do zdrowia jednego z członków rodziny.
„To było dobrowolne i pokojowe zgromadzenie, zorganizowane w podzięce za odzyskanie zdrowia przez członka rodziny” — powiedział Murmu. Twierdzi on, że grupa napastników weszła na posesję, zniszczyła sprzęty domowe i oskarżyła uczestników o prowadzenie nielegalnej działalności polegającej na konwersjach religijnych.
Po zdarzeniu sąd w dystrykcie Medinipur skierował cztery kobiety do aresztu sądowego, a dwóch mężczyzn do aresztu policyjnego, w oczekiwaniu na kolejną rozprawę wyznaczoną na 21 sierpnia.
Świadkowie opisywali sceny przemocy i zastraszania, do jakich doszło w chwili przerwania zgromadzenia. Sagar Palmal, uczeń dwunastej klasy, który widział te wydarzenia, powiedział, że był wstrząśnięty tym, co zobaczył.
„Byłem wstrząśnięty, kiedy wtargnęli, zaczęli rozbijać meble i atakować ludzi” — powiedział Palmal. Dodał, że wśród osób osadzonych w areszcie znalazła się jego matka, choć — jak stwierdził — brakuje przeciw niej dowodów.
Chrześcijańscy przywódcy i organizacje broniące praw człowieka potępiły zdarzenie, przedstawiając je jako część szerszego wzorca wrogości wobec chrześcijan w Bengalu Zachodnim.
Victor Behera, koordynator stanowy Bangiya Christiya Pariseba (BCP), znanej także jako Bengalska Rada Chrześcijańska, powiedział, że wśród osób, które ucierpiały podczas przerwania modlitwy, były kobiety i dzieci.
„Napastnicy nie oszczędzili nawet kobiet, które trzymały na kolanach swoje małe dzieci podczas nabożeństwa” — powiedział Behera.
Według Heroda Mullicka, sekretarza-założyciela tego ekumenicznego gremium chrześcijańskiego, wierni znosili maltretowanie przez wiele godzin. W oświadczeniu wydanym 17 sierpnia Mullick podał, że zgromadzeni, w tym kobiety i dzieci, byli poddawani przemocy fizycznej przez około trzy godziny.
Powiedział, że napastnicy następnie skontaktowali się z policją, która zatrzymała 16 kobiet — niektóre wraz z dziećmi — oraz czterech mężczyzn. Ostatecznie po postępowaniu sądowym w areszcie pozostało sześciu chrześcijan.
Aresztowania wzbudziły zaniepokojenie przedstawicieli Kościoła w Bengalu Zachodnim. Ks. Dominic Gomes, kanclerz archidiecezji Kalkuty, powiedział, że doniesienia o podobnych zdarzeniach z różnych części stanu wskazują na niepokojącą tendencję.
„Podobne zdarzenia, o których donosi się z różnych części stanu, świadczą o wkradającym się bezprawiu” w Bengalu Zachodnim — powiedział Gomes.
W oświadczeniu opublikowanym 18 sierpnia Gomes wezwał władze, by zapewniły bezpieczeństwo i godność wszystkim obywatelom, niezależnie od wyznania. Zaapelował także o bezstronne śledztwa w sprawie zdarzeń, których celem są chrześcijanie, oraz o pociągnięcie do odpowiedzialności prawnej osób winnych naruszeń.
Sprawa spotkała się z krytyką również ze strony ogólnoindyjskich przedstawicieli chrześcijan. John Dayal, doświadczony dziennikarz i rzecznik All India Catholic Union, przekonywał, że hinduistyczne ugrupowania nacjonalistyczne czują się coraz pewniej pod obecnymi rządami Indyjskiej Partii Ludowej (Bharatiya Janata Party) w tym stanie.
„Przesłanie jest jasne” — powiedział Dayal. „Milczenie władz stanowych jest współudziałem i stawia pilne pytanie o bezpieczeństwo chrześcijan w tym stanie”.
Postanowienie o areszcie oraz zarzuty związane z przerwanym nabożeństwem wzmogły obawy organizacji chrześcijańskich dotyczące wolności religijnej i traktowania społeczności mniejszościowych w Bengalu Zachodnim. W oczekiwaniu na kolejne posiedzenie sądu 21 sierpnia oskarżeni chrześcijanie pozostają w areszcie, a przywódcy kościelni i organizacje broniące praw człowieka nadal domagają się bezstronnego zbadania zarówno zarzutów o konwersje, jak i doniesień o przemocy podczas spotkania modlitewnego.
- Raju Hasmukh na podstawie materiałów UCA News



























