Strona główna USA & Kanada Przeciwnicy kary śmierci znów biją w dzwony — trzy egzekucje w jednym...

Przeciwnicy kary śmierci znów biją w dzwony — trzy egzekucje w jednym dniu

0
6
Grupa demonstrantów z tabliczkami przeciw karze śmierci stoi przed gmachem Sądu Najwyższego USA w Waszyngtonie
Zdjęcie ilustracyjne: manifestacja przeciw karze śmierci przed gmachem Sądu Najwyższego USA. Fot. Maria Oswalt / Unsplash

Wspólnoty religijne w sześciu stanach biły w dzwony i czuwały na modlitwie, gdy w jednym dniu wykonano trzy egzekucje, odnawiając religijny sprzeciw wobec kary śmierci.

Redakcja (18 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Wspólnoty religijne w sześciu stanach biły w kościelne dzwony i gromadziły się na modlitewnych czuwaniach, gdy tego samego dnia wykonano egzekucje na trzech osadzonych z cel śmierci. Po raz pierwszy od 16 lat w Stanach Zjednoczonych zaplanowano trzy egzekucje na jeden dzień, co ożywiło religijny sprzeciw wobec kary śmierci.

Skoordynowaną akcję zorganizowała grupa rzecznicza Death Penalty Action, która połączyła kościoły i organizacje religijne w Tennessee, Georgii, Teksasie, Kentucky, Wisconsin i Iowa w ramach kampanii znanej jako „For Whom the Bells Toll” („Komu bije dzwon”). W Tennessee dzwony biły przez dwie minuty o godz. 10.00 czasu centralnego, dokładnie wtedy, gdy w tym stanie zaplanowano egzekucję.

„Musimy być razem w naszym sprzeciwie wobec egzekucji i w naszym oświadczeniu, że nie jest to zgodne z nauczaniem naszych religii” — powiedział agencji Religion News Service Abraham Bonowitz, dyrektor wykonawczy Death Penalty Action i współzałożyciel organizacji L’chaim! Jews Against the Death Penalty. „Nigdy nie powinno dojść do egzekucji bez protestu”.

13 sierpnia Tennessee wykonało egzekucję na Anthonym Darrellu Hinesie, Oklahoma na Carlosie Cuesta-Rodriguezie, a Alabama na Jeremym Williamsie — wszyscy trzej zostali skazani za morderstwo. Egzekucje odbyły się w roku, w którym widać wyraźny wzrost stosowania kary głównej: w całym kraju wykonano 47 egzekucji, najwięcej w skali roku od 2009.

Dzwony przeciwników kary śmierci: odrodzenie długiej tradycji

Akcja bicia w dzwony to najnowszy rozdział trwającej od dziesięcioleci tradycji religijnego sprzeciwu wobec kary głównej.

Inspiracją kampanii jest rok 1983, kiedy filipiński kard. Jaime Sin polecił katolickim kościołom bić w dzwony w poparciu dla żądań śledztwa w sprawie zabójstwa przywódcy opozycji Benigno Aquino Jr. Zwolennicy Aquino twierdzili, że zabójstwo zostało zlecone przez ówczesnego prezydenta Ferdinanda Marcosa.

Ten model został później przeniesiony do debaty o amerykańskiej karze śmierci. W 1999 roku katolicki bp Walter Sullivan z Richmond w Wirginii poprosił kościoły w całej swojej diecezji, aby biły w dzwony w wieczory egzekucji jako publiczny wyraz sprzeciwu wobec kary śmierci.

Religijni działacze walczący z karą główną stosowali tę praktykę w różnych falach od tego czasu. Jednak według Bonowitza akcja z 13 sierpnia była pierwszą szeroko zakrojoną, obejmującą wiele stanów kampanią bicia w dzwony od momentu, gdy Death Penalty Action przejęła i rozszerzyła tę inicjatywę.

Strategia ta odzwierciedla znaczącą rolę, jaką organizacje religijne odegrały w kwestionowaniu kary głównej w ciągu 50 lat od orzeczenia Sądu Najwyższego, które otworzyło współczesną epokę kary śmierci w Stanach Zjednoczonych. Wspólnoty wiary często stały na czele kampanii abolicyjnych, starań o łaskę i publicznych apeli o reformę.

Katolicki sprzeciw wobec kary śmierci znów w centrum uwagi

Najnowsza kampania bicia w dzwony przypada na czas nieustającego katolickiego sprzeciwu wobec kary głównej — stanowiska potwierdzonego niedawno przez papieża Leona XIV.

W przesłaniu wideo opublikowanym 24 kwietnia, z okazji 15. rocznicy zniesienia kary śmierci w stanie Illinois, papież wyraził poparcie dla działaczy pracujących na rzecz zniesienia kary głównej w Stanach Zjednoczonych i na całym świecie.

„Kościół potwierdza, że godność osoby nie zostaje utracona nawet po popełnieniu bardzo poważnych zbrodni” — powiedział papież Leon. Zachęcił zwolenników abolicji i zapewnił, że modli się, aby ich wysiłki doprowadziły do szerszego uznania godności człowieka i zainspirowały innych do poparcia tej samej sprawy.

Papież przekonywał, że współczesne systemy sprawiedliwości mogą chronić bezpieczeństwo publiczne bez uciekania się do egzekucji.

„Można tworzyć — i już stworzono — skuteczne systemy penitencjarne, które chronią obywateli, a jednocześnie nie pozbawiają całkowicie winnych możliwości odkupienia” — powiedział.

Podejmując nauczanie papieża Franciszka i wcześniejszych papieży, Leon podkreślił, że społeczeństwo może strzec dobra wspólnego i sprostać wymogom sprawiedliwości bez kary śmierci. Przywołał także Katechizm Kościoła Katolickiego, który stwierdza, że „kara śmierci jest niedopuszczalna, ponieważ jest zamachem na nienaruszalność i godność osoby”.

Papież powiązał ponadto sprzeciw wobec kary głównej z szerszą obroną życia ludzkiego, jakiej Kościół uczy od poczęcia do naturalnej śmierci.

„Prawo do życia jest samym fundamentem każdego innego prawa człowieka. Dlatego tylko społeczeństwo, które strzeże świętości ludzkiego życia, będzie się rozwijać i prosperować” — powiedział.

Dzwony rozbrzmiewają w całym Nashville

Jedna z najbardziej widocznych manifestacji odbyła się w centrum Nashville, gdzie do akcji przyłączył się First Evangelical Lutheran Church — mimo że wspólnota nie ma własnego dzwonu.

Zgromadzenie skorzystało z przenośnego dzwonu udostępnionego przez Death Penalty Action. Sam dzwon ma historię związaną z działalnością przeciw karze głównej. Wykonany przez organizację Delaware Citizens Opposed to the Death Penalty, był używany przed więzieniami w stanie Delaware podczas egzekucji w latach 90. i na początku lat dwutysięcznych, aż ten stan zakończył wykonywanie egzekucji. Od tego czasu — jak podaje Death Penalty Action — trafił do ponad dwunastu stanów jako symbol sprzeciwu wobec kary śmierci.

Pastor Travis Meier, proboszcz First Evangelical Lutheran Church, powiedział, że decyzję wspólnoty zainspirował fragment Pierwszego Listu do Koryntian (1 Kor 15,26): „Jako ostatni wróg zostanie pokonana śmierć”.

Dla Meiera kara śmierci to kolejny przykład tego, jak społeczeństwo zinstytucjonalizowało śmierć.

Gdy w centrum Nashville rozbrzmiewał dzwon, Meier udał się do Riverbend Maximum Security Institution, gdzie przebywają mężczyźni z celi śmierci w Tennessee, aby przyłączyć się do modlitewnego czuwania odbywającego się przed więzieniem w czasie egzekucji.

Relacje, które zmieniły poglądy

Wśród uczestników czuwania był Dan Mann, chrześcijanin, który wraz z żoną Bethany od 2010 roku regularnie odwiedza więźniów z celi śmierci w Tennessee.

Zainspirowani nauczaniem 25. rozdziału Ewangelii według św. Mateusza (Mt 25), małżonkowie zbudowali przez lata relacje z wieloma osadzonymi, w tym z ludźmi oczekującymi na egzekucję.

„Opowiadamy im o naszym życiu i o tym, co się u nas dzieje. Oni opowiadają nam o swoim. I w tym wszystkim bardzo się do siebie zbliżyliśmy” — powiedział Mann.

Według Manna cela śmierci staje się miejscem szczególnej refleksji w okresach, gdy egzekucje wykonywane są częściej. Rozmowy często kierują się wtedy na wspomnienia z dzieciństwa, żale i osobistą przemianę.

Jego poglądy na temat kary śmierci zmieniły się dramatycznie od czasów młodości. Wychowany w fundamentalistycznym środowisku chrześcijańskim, Mann mówi, że uczono go, iż ci, którzy popełniają morderstwo, zasługują na śmierć. Lata osobistego kontaktu z więźniami z celi śmierci zmieniły to przekonanie.

Dziś przekonuje, że ludzie żyjący w celach śmierci dziesiątki lat po swoich zbrodniach nie są już tymi samymi osobami, które trafiły do więzienia, i uważa, że „nie ma nikogo poza zasięgiem Bożego miłosierdzia”.

Mann uczestniczy w życiu katedry Christ Church, wspólnoty episkopalnej, która wraz z innymi kościołami z centrum Nashville apelowała do gubernatora Tennessee Billa Lee o wstrzymanie egzekucji Hinesa. Gubernator odmówił interwencji.

Katedra zobowiązała się także do bicia w dzwony. W liście ogłaszającym tę decyzję pięciu pastorów napisało, że dzwony będą bić „o miłosierdzie”, przywołując biblijne przypomnienie, że „miłosierdzie odnosi triumf nad sądem”.

Modlitwa, czuwanie i żałoba

Poza kampanią bicia w dzwony Death Penalty Action zorganizowała wirtualne czuwanie, podczas którego odtworzono nagrania „El Malei Rachamim” — żydowskiej modlitwy za zmarłych — oraz Psalmu 23 w wykonaniu kantora Michaela Zoosmana, działacza przeciw karze głównej.

W poprzedzający weekend aktywiści przeszli także w marszu od Riverbend Maximum Security Institution do gmachu parlamentu stanowego Tennessee, domagając się zniesienia kary śmierci.

W dniu egzekucji przed więzieniem duchowni i działacze zebrali się na modlitwie i czytaniu Pisma Świętego, czekając na oficjalne potwierdzenie losu Hinesa.

Meier powiedział, że czas oczekiwania spędził na modlitwie i chodzeniu w tę i z powrotem, nie mogąc pozostać w miejscu. W modlitwie pamiętał o Hinesie, o ofierze i jej rodzinie, o pracownikach więzienia oraz o ustawodawcach, których poglądy na karę główną — jak ma nadzieję — jeszcze się zmienią.

Na czuwaniu ciążyły również obawy związane z ostatnią próbą wykonania egzekucji w Tennessee. Podczas tamtej próby lekarz podobno przez ponad godzinę usiłował wprowadzić wenflon więźniowi z celi śmierci Tony’emu Carruthersowi, powodując — jak opisywali świadkowie — silny ból. Egzekucję Carruthersa odroczono następnie o rok.

Tym razem jednak, w przeciwieństwie do poprzedniego czuwania, zebrani wkrótce otrzymali potwierdzenie, że egzekucja Hinesa została wykonana. Uczestnicy odpowiedzieli śpiewem „Amazing Grace” i modlitwą polecenia umierającego Bogu — relacjonował Meier.

Przeciw milczeniu wokół kary śmierci

Dla uczestników kampania bicia w dzwony miała zwrócić uwagę opinii publicznej na egzekucje, które — jak wielu uważa — odbywają się w społeczeństwie niemal niezauważone.

Meier wyraził zaniepokojenie tym, że kilka egzekucji może zostać wykonanych tego samego dnia przy niewielkiej świadomości i bez publicznej dyskusji.

Opisał to, co nazwał „systemem śmierci”, w którym egzekucje stały się tak powszechne, że wielu Amerykanów nie ma pojęcia, iż w ogóle się odbywają.

Wskrzeszając tradycję zakorzenioną zarówno w religijnym świadectwie, jak i w publicznym protestie, przywódcy religijni liczyli, że dźwięk kościelnych dzwonów przypomni o ludzkich życiach, o które tu chodzi, i odnowi debatę o przyszłości kary głównej w Stanach Zjednoczonych. Dla wielu uczestników ta misja odzwierciedla rosnące międzyreligijne przekonanie, że sprawiedliwość, odpowiedzialność i bezpieczeństwo publiczne można osiągnąć bez uciekania się do egzekucji, przy zachowaniu godności i szansy na odkupienie każdego ludzkiego życia.

  • Raju Hasmukh, na podstawie materiałów RNS News service i NCR Online