Strona główna Afryka Szkoły katolickie w Bunii szykują się do nowego roku w cieniu eboli

Szkoły katolickie w Bunii szykują się do nowego roku w cieniu eboli

0
5
Plakat UNICEF o objawach eboli przyklejony taśmą do drewnianej ściany; rysunki pokazują gorączkę, wymioty, biegunkę i wysypkę oraz apel o wizytę w przychodni
Zdjęcie: Annie Spratt / Unsplash

Szkoły katolickie w Bunii w Demokratycznej Republice Konga przygotowują się do otwarcia w cieniu narastającej epidemii eboli, braku bezpieczeństwa i nadziei na skuteczną szczepionkę.

News Room (18 sierpnia 2026, Gaudium Press ) Szkoły katolickie w Bunii, w północno-wschodniej części Demokratycznej Republiki Konga, przygotowują się do rozpoczęcia roku szkolnego 2026-2027 w warunkach szybko narastającej epidemii eboli, chronicznego braku bezpieczeństwa oraz nieustannych wysiłków, by tysiące dzieci nadal miały dostęp do edukacji.

Kongijskie Ministerstwo Edukacji Narodowej potwierdziło, że zajęcia w całym kraju zostaną wznowione 1 września. Jednak w diecezji Bunia w prowincji Ituri powrót do szkół odbywa się w wyjątkowych okolicznościach, ponieważ kraj zmaga się ze swoją siedemnastą epidemią eboli.

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) obecna epidemia rozprzestrzenia się szybciej niż jakakolwiek poprzednia epidemia eboli. Tymczasowy bilans to 4449 potwierdzonych przypadków i 2061 zgonów, co pokazuje skalę kryzysu zdrowia publicznego, który nadal dotyka społeczności w całym regionie.

Mimo tych trudności władze edukacji katolickiej w Bunii kontynuują przygotowania do otwarcia szkół, wprowadzając jednocześnie surowe środki sanitarne i zabezpieczenia mające chronić uczniów oraz pracowników.

W rozmowie z Vatican News ks. Willy-Rogatien Dzaringa, diecezjalny koordynator szkół katolickich w Bunii, powiedział, że przygotowania koncentrują się na wzmocnieniu profilaktyki i zapewnieniu rygorystycznego nadzoru w całym systemie szkolnym.

„Szkoły katolickie diecezji Bunia, którymi zarządzamy tak jak wszystkimi innymi, rzeczywiście przygotowują się do otwarcia swoich drzwi w tym terminie” – powiedział.

Kluczowym elementem strategii jest wzmocnienie środków profilaktycznych we wszystkich szkołach. Władze przywracają do użytku i rozbudowują punkty mycia rąk, dbając jednocześnie o to, by każda szkoła miała dostęp do bezdotykowych termometrów czołowych, znanych lokalnie jako urządzenia „thermoflash”. Szkoły katolickie w Bunii będą także nadal korzystać z wyznaczonych punktów kontaktowych ds. zdrowia, utworzonych pod koniec poprzedniego roku szkolnego, które codziennie monitorują i przekazują informacje dotyczące sytuacji zdrowotnej.

Ks. Dzaringa przyznał jednak, że środki pozostają dalece niewystarczające.

Szkoły katolickie w Bunii otrzymały część sprzętu w ramach darowizn humanitarnych, ale – jak powiedział – dostępne zapasy są znacznie mniejsze niż rzeczywiste potrzeby, zwłaszcza w społecznościach wiejskich. Braki finansowe utrudniły zapewnienie wystarczającej liczby stanowisk do mycia rąk i termometrów w całej diecezjalnej sieci szkół.

Obok działań praktycznych dyrektorzy, którzy prowadzą szkoły katolickie w Bunii, starają się uspokoić rodziców zaniepokojonych posłaniem dzieci do klas w czasie trwającej epidemii.

Według ks. Dzaringi trwają już kampanie informacyjne wyjaśniające, jakie środki ostrożności wprowadzono w celu ochrony uczniów. Działania te wspiera Stowarzyszenie Rodziców Uczniów Szkół Katolickich (APEC), którego sieć komitetów rodzicielskich pomaga przekazywać informacje bezpośrednio rodzinom.

Parafie, diecezjalne rozgłośnie radiowe i lokalne media stały się również ważnymi kanałami rozpowszechniania komunikatów dotyczących zdrowia publicznego i budowania zaufania przed rozpoczęciem nowego semestru.

Kryzys związany z ebolą nakłada się na znacznie dłużej trwające wyzwanie w prowincji Ituri. Od blisko ośmiu lat powracająca przemoc wielokrotnie zakłócała naukę, zmuszała rodziny do ucieczki i skłaniała uczniów do porzucania szkoły.

Ks. Dzaringa wskazał, że korzenie utrzymującego się braku bezpieczeństwa sięgają około 2018 roku, i opisał nieustające zmagania związane z włączaniem dzieci przesiedlonych przez konflikt do katolickiego systemu szkolnego.

Powiedział, że wysiłki na rzecz zapisywania przesiedlonych uczniów są często niweczone przez nawroty przemocy, które ponownie zmuszają rodziny do ucieczki, przerywając ciągłość nauki i tworząc poważne trudności dla dyrektorów szkół.

Niemniej diecezja potwierdziła swoje zobowiązanie do przyjmowania przesiedlonych dzieci wszędzie tam, gdzie pozwalają na to możliwości. Władze szkolne zamierzają nadal zapisywać dotkniętych uczniów, zachowując wszystkie wymagane środki ostrożności sanitarnej. Diecezja chce też utrzymać działalność szkół dla przesiedlonych i wykorzystać dostępne obiekty edukacyjne zdolne przyjąć uczniów, tak aby nauka mogła zostać wznowiona jak najszybciej.

Przygotowania do otwarcia szkół wzmocnił szeroki program szkoleń dla nauczycieli i pracowników, rozpoczęty ponad rok temu.

Według ks. Dzaringi szkolenia zaczęły się w maju i czerwcu poprzedniego roku, gdy pojawiały się już pierwsze sygnały epidemii. Działania te były kontynuowane przez całe wakacje i obejmują instruktaż dotyczący używania termometrów kontaktowych i bezdotykowych, a także szersze inicjatywy uświadamiające.

Kampanie informacyjne opierają się na plakatach, audycjach radiowych i ogłoszeniach społecznych promujących profilaktykę zdrowotną. Prace te wspiera diecezjalna Caritas, w szczególności jej Biuro Służb Medycznych, wraz z partnerami humanitarnymi.

Pośród tych trudności badania kliniczne nad szczepem eboli Bundibugyo stały się źródłem optymizmu dla wielu mieszkańców prowincji Ituri.

Ks. Dzaringa określił kampanie szczepień jako istotne źródło nadziei dla społeczności, które już ciężko ucierpiały z powodu epidemii. Powiedział, że społeczność szkolna dzieli pragnienie całej ludności, by badania przyniosły rezultaty pozwalające skutecznie opanować epidemię.

Doceniając znaczące działania podjęte zarówno przez władze kongijskie, jak i międzynarodowe organizacje humanitarne, ks. Dzaringa przekonywał jednak, że do osiągnięcia realnych rezultatów potrzebna jest lepsza koordynacja.

Zauważył, że przedstawiciele rządu, w tym minister zdrowia i premier, wielokrotnie odwiedzali Bunię i ogłaszali uruchomienie znacznych środków finansowych na walkę z epidemią. Wyraził jednak zaniepokojenie, że te zobowiązania nie przełożyły się na wystarczające postępy w terenie.

„Wydaje się, że osiągnięto niewielki postęp, a ludzie nadal umierają w wielkiej liczbie” – powiedział.

Diecezjalny koordynator zaapelował do WHO, rządu Konga, UNICEF-u i innych partnerów humanitarnych o zintensyfikowanie działań i poprawę koordynacji, aby powstrzymać epidemię.

Dla nauczycieli i rodzin z Bunii stawka wykracza poza kwestie zdrowia publicznego. Zdolność do opanowania epidemii odegra decydującą rolę w tym, czy tysiące młodych ludzi będą mogły ukończyć rok szkolny 2026-2027 bez dalszych zakłóceń. To od tego zależy, czy szkoły katolickie w Bunii dowiodą, że nauka może trwać także w czasie epidemii.

Ks. Dzaringa powiedział, że skuteczne zakończenie epidemii pozostaje warunkiem koniecznym dla zabezpieczenia edukacji dzieci w regionie. 12 sierpnia dyrektor programu alarmowania i reagowania kryzysowego WHO stwierdził, że trwają działania mające odwrócić rozprzestrzenianie się wirusa w ciągu trzech miesięcy, co daje pewną nadzieję w chwili, gdy szkoły w całym kraju przygotowują się do otwarcia.

  • Raju Hasmukh, na podstawie materiałów Vatican News